Wznowiono budowę najwyższego budynku świata. Będzie miał ponad 1000 m wysokości

Przez lata Jeddah Tower była architektonicznym widmem – projektem tak ambitnym, że wielu uznało go za nierealny. Niedokończony szkielet w Dżeddzie stał się symbolem przerwanych marzeń o najwyższym budynku świata. Dziś jednak inwestycja wraca do gry, a tempo prac sugeruje, że tym razem historia może skończyć się inaczej.
- Jeddah Tower – podstawowe fakty i liczby
- Dlaczego budowa została wstrzymana?
- Wznowienie prac i przyspieszenie budowy
- Rekord świata w zasięgu ręki
- Architektura i technologia na granicy możliwości
- Znaczenie inwestycji dla Arabii Saudyjskiej
Jeddah Tower – podstawowe fakty i liczby
Jeddah Tower powstaje w Arabii Saudyjskiej i ma przekroczyć symboliczną granicę 1000 metrów wysokości. To oznacza, że wyraźnie przewyższy obecnego rekordzistę – Burj Khalifa w Dubaju, mierzącego 828 metrów.
Wieża ma liczyć około 167–168 kondygnacji nadziemnych. W budynku zaplanowano funkcje mieszkalne, hotelowe, biurowe oraz przestrzenie widokowe, co czyni go nie tylko ikoną, ale też obiektem komercyjnym.
Jednym z kluczowych elementów projektu ma być najwyżej położony taras widokowy świata – na wysokości około 644 metrów. To kolejny rekord, który ma podkreślić wyjątkowość inwestycji.
Dlaczego budowa została wstrzymana?
Pierwsze prace ruszyły w 2013 roku, ale kilka lat później projekt niemal całkowicie zamarł. Oficjalnie wskazywano na problemy organizacyjne i finansowe, a także zmiany w strukturach właścicielskich.
Długotrwałe wstrzymanie budowy sprawiło, że Jeddah Tower zaczęła być postrzegana jako przykład megalomanii bez pokrycia. W świecie architektury coraz częściej mówiono o niej jako o „najwyższym niedokończonym budynku świata”.
Brak postępów przez kolejne lata podważał wiarygodność projektu i rodził pytania, czy kiedykolwiek zostanie ukończony.

Wznowienie prac i przyspieszenie budowy
Przełom nastąpił w 2025 roku, gdy prace zostały oficjalnie wznowione. Inwestorzy zapowiedzieli nowy harmonogram i wyraźne przyspieszenie realizacji.
Na początku 2026 roku ukończonych było już ponad 80 pięter, a tempo budowy zaczęło wyraźnie rosnąć. Według zapowiedzi liczba kondygnacji ma szybko przekroczyć granicę 100.
Planowany termin ukończenia wieży to 2028 rok, co – po latach zastoju – brzmi jak realny, choć nadal ambitny cel.
Rekord świata w zasięgu ręki
Burj Khalifa od lat pozostaje niedoścignionym symbolem wysokości w architekturze. Jeddah Tower ma jednak przebić go o ponad 170 metrów, co jest skokiem większym niż różnice między wcześniejszymi rekordzistami.
Dla Arabii Saudyjskiej pobicie rekordu to nie tylko prestiż, ale także globalny sygnał technologicznych i finansowych możliwości. Najwyższy budynek świata to narzędzie wizerunkowe o ogromnej sile oddziaływania.
Jednocześnie coraz częściej pojawia się pytanie, czy wyścig wysokości ma dziś sens użytkowy, czy jest już wyłącznie spektakularnym symbolem.
Architektura i technologia na granicy możliwości
Za projekt Jeddah Tower odpowiada pracownia Adrian Smith + Gordon Gill Architecture, znana również z projektu Burj Khalifa. Sama konstrukcja została zaprojektowana tak, by radzić sobie z ekstremalnym wiatrem i obciążeniami.
Ogromnym wyzwaniem są windy, logistyka budowy oraz bezpieczeństwo przy wysokościach, które dotąd pozostawały poza skalą masowej architektury. Każde piętro powstaje wolniej i drożej niż w klasycznych wieżowcach.
Jeddah Tower jest więc nie tylko rekordem wysokości, ale też poligonem doświadczalnym dla przyszłych technologii budowlanych.
Znaczenie inwestycji dla Arabii Saudyjskiej
Projekt wpisuje się w szeroką strategię transformacji kraju i dywersyfikacji gospodarki. Megainwestycje mają przyciągać kapitał, turystów i globalną uwagę.
Jeddah Tower ma stać się ikoną nowoczesnej Arabii Saudyjskiej – podobnie jak Burj Khalifa stał się symbolem Dubaju. To architektura jako narzędzie polityki i promocji. W tym kontekście sama wysokość budynku jest mniej istotna niż przekaz: kraj wraca do gry z rozmachem i konsekwencją.