Upały uprzykrzają życie mieszkańców wielkiej płyty. Rekordowe temperatury w mieszkaniach!

Bloki z wielkiej płyty były projektowane w czasach, gdy długotrwałe fale upałów zdarzały się rzadko. W tym roku mieszkańcy ostatnich pięter i właściciele lokali z oknami skierowanymi na południe lub zachód musieli walczyć z bardzo wysoką temperaturą. Styropianowe ocieplenie nie rozwiązuje problemu, a wietrzenie mieszkania może pogorszyć sytuację.
- Mieszkanie w wielkiej płycie zamienia się w piekarnik. Wystarczy kilka upalnych dni
- Czy można ograniczyć nagrzewanie się mieszkań w wielkiej płycie?
- Dlaczego stare osiedla zamieniają się w miejskie wyspy ciepła?
- Klimatyzacja wciąż jest przywilejem – nie każdy może z niej korzystać
Mieszkanie w wielkiej płycie zamienia się w piekarnik. Wystarczy kilka upalnych dni
Bloki z wielkiej płyty, choć są już wiekowe, wciąż stanowią znaczną część zasobu mieszkaniowego. W kraju nad Wisłą znajdziemy jeszcze około 60 tysięcy takich budynków, w których łącznie mieszczą się niemal 4 miliony mieszkań. Warto jednak podkreślić, że projektanci pracujący w latach 70. i 80. skupiali się przede wszystkim na tym, by powstające bloki zapewniały jak najlepszą ochronę przed zimnem w sezonie grzewczym. W tym czasie mało kto myślał o długich falach upałów, które coraz częściej nawiedzają Polskę.
Upalne lata najmocniej dają się we znaki osobom mieszkającym na najwyższych kondygnacjach oraz lokatorom mieszkań, w których większość okien skierowana jest na południe lub zachód. Większość osób żyjących w bloku nie ma jeszcze klimatyzacji, a przebywanie w gorącym i dusznym mieszkaniu może okazać się szczególnie groźne dla seniorów oraz osób cierpiących na przewlekłe choroby układu krążenia.
Sytuacja z roku na rok się pogarsza ze względu na rozprzestrzeniającą się betonozę. Wszechobecny asfalt i rozległe place pozbawione zieleni mocno się nagrzewają, sprzyjając powstawaniu miejskich wysp ciepła. To znacznie utrudnia chłodzenie mieszkania nawet w nocy, bo wokół budynku wciąż utrzymuje się wysoka temperatura.
Czy można ograniczyć nagrzewanie się mieszkań w wielkiej płycie?
Powszechne modernizacje bloków z wielkiej płyty służą przede wszystkim ograniczaniu strat ciepła zimą i obniżaniu rachunków za ogrzewanie. W dobrze zaizolowanym budynku wymiana ciepła z otoczeniem zachodzi stosunkowo wolno, zatem podczas dłuższej fali upałów wychładzanie nagrzanego mieszkania może zająć kilka dni. Termoizolacja nie rozwiązuje problemu przegrzewania się wielkiej płyty.
O wiele skuteczniejsze okazują się proste i mniej kosztowne rozwiązania, takie jak montowanie rolet, żaluzji fasadowych czy markiz po zewnętrznej stronie okien. Ważne, by przesłona zatrzymywała promienie słoneczne jeszcze zanim dotrą one do szyby. Dzięki temu część energii cieplnej w ogóle nie dociera do mieszkania, a lokale nagrzewają się dużo wolniej. Dr hab. inż. Joanna Ferdyn-Grygierek z Politechniki Śląskiej wskazuje, że odpowiednio zaprojektowane rozwiązania pasywne mogą ograniczyć liczbę godzin przegrzewania mieszkań o ponad 90%.
Przebywanie w nagrzanym i dusznym mieszkaniu nie jest niczym przyjemnym, ale podczas największych upałów lepiej pozostawić zamknięte okna. Lokal należy dokładnie przewietrzyć dopiero w nocy lub wczesnym rankiem, gdy temperatura na zewnątrz wyraźnie spadnie.

Dlaczego stare osiedla zamieniają się w miejskie wyspy ciepła?
Podczas upałów nagrzewają się nie tylko same bloki z wielkiej płyty, ale też ich otoczenie. Problem powstawania miejskich wysp ciepła nie jest tak widoczny na osiedlach, gdzie pozostawiono rozległe trawniki oraz nasadzenia. Gorzej, gdy wolna przestrzeń została zagospodarowana na przykład na wybetonowany parking – w takim przypadku wysoka temperatura w otoczeniu bloków będzie się utrzymywać jeszcze przez pewien czas po zachodzie słońca.
Dobrym sposobem na obniżanie temperatury na osiedlu jest stosowanie większej liczby nasadzeń, budowa zielonych dachów lub rozrost pnączy na elewacjach. Warto skupić się na rozbudowie naturalnych systemów retencyjnych. Wilgotna gleba i bujna roślinność ograniczają dyskomfort związany z wysoką temperaturą. Eksperci sugerują także przemalowywanie dachów i elewacji na jasny kolor, który odbija promieniowanie słoneczne.
Klimatyzacja wciąż jest przywilejem – nie każdy może z niej korzystać
Przy rekordowych falach upałów nawet rolety i nocne wietrzenie mieszkania nie przyniosą ulgi. W takim przypadku jedynym ratunkiem może okazać się klimatyzacja. Niestety, mieszkańcy wielkiej płyty nie zawsze mogą pozwolić sobie na taki luksus. Nie w każdym starym bloku wolno instalować stacjonarne klimatyzatory. Jedyną alternatywą okazują się przenośne jednostki, ale te zazwyczaj charakteryzują się niższą efektywnością.
Coraz cieplejsze lata sprawiają, że lokatorzy wielkiej płyty muszą zmieniać swoje nawyki. Tam, gdzie to możliwe, mieszkańcy inwestują w klimatyzację. Ci, którzy z różnych powodów nie mogą sobie pozwolić na takie udogodnienie, starają się osłaniać okna od zewnątrz. Wielka płyta ma jednak sporo niedociągnięć – temperatura w mieszkaniu bez klimatyzacji i bez zewnętrznej przesłony w najgorętsze dni może dochodzić do 30 stopni Celsjusza, a gdy słońce wdziera się do lokalu przez południowe lub zachodnie szyby, w środku robi się jeszcze cieplej. Mieszkańcy szukają najróżniejszych sposobów, by choć odrobinę schłodzić pokoje, ale wielodniowe fale upałów stają się coraz cięższe do zniesienia.