Eksperci ostrzegają – ceny materiałów budowlanych wystrzelą w górę

Inwestorzy mieli nadzieję, że rynek materiałów budowlanych wreszcie się ustabilizował. Nic podobnego! Chociaż początek 2026 roku napawał optymizmem, to ostatnie tygodnie nie pozostawiają żadnych wątpliwości – zbliżają się poważne zawirowania w branży budowlanej, które z pewnością odbiją się na cenach niektórych materiałów.
- Materiały budowlane znów drożeją? Branża reaguje na konflikty
- Jakie materiały budowlane podrożeją najbardziej?
- Inwestorzy obawiają się gwałtownego wzrostu cen
- To najgorszy moment na budowę domu?
Materiały budowlane znów drożeją? Branża reaguje na konflikty
2025 rok okazał się zaskakująco spokojnym czasem dla branży budowlanej. Właśnie wtedy średnie ceny materiałów budowlanych spadły o około 0,7% w porównaniu z rokiem poprzednim. Ceny w ujęciu rocznym w pierwszym kwartale 2026 roku również nie zapowiadały odwrócenia trendu.
Okazuje się jednak, że była to stabilizacja pozorna. Chociaż w ujęciu ogólnym ceny materiałów budowlanych praktycznie się nie zmieniały, to w poszczególnych kategoriach pojawiały się zarówno wyraźne podwyżki, jak i obniżki. Jak podaje Grupa PSB Handel, w pierwszym kwartale 2026 roku najmocniej, bo aż o 13%, podrożały płyty OSB i drewno. Wzrosty cen nie ominęły także kategorii farb i lakierów (+3%) oraz materiałów do suchej zabudowy (+2%).
Z drugiej strony pierwsze miesiące tego roku przyniosły spadki cen niektórych materiałów. W ujęciu rocznym mniej płaciliśmy za cement, wapno oraz materiały wykończeniowe (-3%), oświetlenie i elektrykę, AGD oraz wyposażenie (-2%), czy chemię budowlaną, płytki, dachy i rynny (-1%). Niestety, już niebawem sytuacja na rynku może się zmienić. Konflikt na Bliskim Wschodzie, który nasilił się pod koniec lutego, może wpłynąć na wyraźną podwyżkę cen materiałów budowlanych w drugim kwartale 2026 roku.
Jakie materiały budowlane podrożeją najbardziej?
Największy niepokój budzą rosnące ceny surowców energetycznych. Eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie przełożyła się bowiem na wzrost cen ropy i gazu, a to bardzo szybko odbija się na kosztach produkcji i transportu. Branża budowlana z pewnością ucierpi przez polityczne zawirowania.
Grupa PSB Handel ostrzega, że po okresie stabilizacji rynek może wejść w fazę znacznych podwyżek. Producenci materiałów budowlanych przerzucą część kosztów na klientów. Najbardziej mogą podrożeć te materiały budowlane, przy produkcji których zużywa się dużo energii lub korzysta się z surowców petrochemicznych. Chodzi m.in. o styropian, materiały do budowy dachu, chemię budowlaną, systemy suchej zabudowy oraz narzędzia metalowe. W ciągu paru tygodni ceny styropianu wzrosły o kilkadziesiąt procent. Oferty handlowe szybko się zmieniają, a coraz więcej sprzedawców zwraca uwagę na rosnące problemy z dostępnością wybranych materiałów budowlanych.
Eksperci zapowiadają, że w najbliższych miesiącach podrożeje m.in. stal. Jest to nieuniknione, ponieważ ceny energii rosną, a sytuacja w rejonie Zatoki Perskiej prowadzi do ograniczenia importu tego surowca.

Inwestorzy obawiają się gwałtownego wzrostu cen
Problemy z dostępnością oraz rosnącymi cenami dotyczą nie tylko styropianu czy stali. Zdaniem ekspertów najbardziej zagrożone są materiały izolacyjne, elementy konstrukcyjne i materiały wykończeniowe. Zakłócenia w rejonie Cieśniny Ormuz oraz przekierowanie transportu morskiego na dłuższe trasy, na przykład wokół Afryki, wydłuża czas dostawy i podnosi koszty frachtu.
Ceny materiałów budowlanych znów będą podatne na nieprzewidywalne wzrosty. To ogromne utrudnienie dla inwestorów, którzy utracą możliwość swobodnego układania harmonogramu wydatków.
Osoby planujące budowę domu lub remont mieszkania mają powody do niepokoju. W takiej sytuacji łatwo utracić kontrolę nad budżetem. Destabilizacja cen materiałów budowlanych zwiastuje bowiem gwałtowne podwyżki.
To najgorszy moment na budowę domu?
Czy zawirowania na rynku materiałów budowlanych przełożą się na końcowe koszty budowy lub remontu? To nieuniknione. Eksperci uważają, że przy obecnej presji cenowej koszt budowy 1 m² domu może wzrosnąć nawet o 700–1000 zł. To spora zmiana, która może doprowadzić do całkowitego wyczerpania budżetu inwestora.
W takiej sytuacji wielu Polaków nie będzie miało wyjścia – jedynym rozsądnym rozwiązaniem może okazać się odłożenie budowy na później. Trudno planować budżet w momencie, gdy wysokość wydatków związanych z zakupem materiałów budowlanych pozostaje niewiadomą.
Chociaż podwyżki są nieuniknione, to warto pamiętać o tym, że Polska dysponuje mocną bazą produkcyjną, co w pewnym stopniu ochroni branżę przed gwałtownym skokiem cen materiałów budowlanych. Najbliższe miesiące z pewnością nie będą łatwe ani dla inwestorów, ani dla budowlańców. Okres względnej stabilizacji dobiega końca i trudno ocenić, kiedy sytuacja się unormuje.