Co zamiast garażu blaszanego? To estetyczne rozwiązanie ma coraz więcej zwolenników

Murowany garaż to spory wydatek, a blaszak, choć tańszy, często po prostu nie pasuje do estetyki domu. Jest jednak trzecia droga – prostsza w budowie, potrafiąca wyglądać naprawdę nowocześnie, a przy tym skutecznie chroniąca samochód przed zjawiskami pogodowymi. Nic dziwnego, że coraz częściej stawia się ją zarówno przy nowo budowanych domach, jak i na działkach, które od dawna są już zagospodarowane.
- Blaszak ma swoje plusy, ale nie zawsze się sprawdzi
- (Nie)zwykły dach zamiast czterech ścian
- Samochód nie stoi w garażu, a mimo to jest chroniony
- To nie musi być zwykły daszek na słupkach
Blaszak ma swoje plusy, ale nie zawsze się sprawdzi
Blaszane garaże cieszą się popularnością nie bez powodu. To szybki sposób na zamknięte miejsce postojowe – bez wznoszenia muru, bez fundamentów i budowy na dużą skalę. Konstrukcję zamawia się w dowolnym rozmiarze, a montaż trwa dużo krócej niż budowa tradycyjnego garażu. No i cena – dla wielu osób to argument numer jeden.
Problem pojawia się, gdy liczy się też estetyka. Prosty blaszak postawiony obok nowoczesnej bryły domu potrafi wyglądać jak ciało obce. Owszem, są ładniejsze warianty – z okładzinami, blachą imitującą drewno – ale im więcej takich dodatków, tym wyższa cena.
Do tego nie każdemu w ogóle potrzebne jest zamykane pomieszczenie. Jeśli chodzi głównie o ochronę auta przed śniegiem, gradem, deszczem czy słońcem, stawianie ścian i montowanie bramy bywa po prostu przesadą. I właśnie tutaj wchodzi do gry rozwiązanie, które sprowadza garaż do tego, co naprawdę niezbędne.
(Nie)zwykły dach zamiast czterech ścian
Alternatywą dla blaszaka jest wiata garażowa, znana też jako carport. W najprostszej formie to konstrukcja nośna plus dach – i tyle, żadnych ścian. Boki zostają otwarte, choć przy odpowiednim projekcie można je częściowo zabudować, co dodatkowo chroni auto przed deszczem czy śniegiem wiejącym z boku.
Carport może stać samodzielnie albo być dostawiony do domu. To drugie rozwiązanie sprawdza się zwłaszcza na mniejszych działkach – wiata przy ścianie budynku zajmuje niewiele miejsca, a przy okazji tworzy zadaszone przejście od samochodu do drzwi wejściowych, co w deszczowy dzień naprawdę się docenia.
Do budowy używa się drewna, stali, aluminium – w zasadzie czego dusza zapragnie, więc wygląd łatwo dopasować do reszty domu. Drewniana konstrukcja pasuje do bardziej tradycyjnej zabudowy, a prosta forma ze stali czy aluminium dobrze uzupełni nowoczesną bryłę.
Nie bez znaczenia jest też pokrycie dachu. W zależności od projektu stosuje się blachę, poliwęglan lub inne lekkie materiały. Najważniejsze, żeby dach sprawnie odprowadzał wodę i wytrzymał zimowe obciążenia śniegiem.

Samochód nie stoi w garażu, a mimo to jest chroniony
Otwarte boki oznaczają, że wiata nie da takiej ochrony jak zamknięty garaż – to jasne. Ale to nie znaczy, że samochód zostaje bez zabezpieczenia. Dach robi swoje: ogranicza bezpośredni kontakt z opadami i słońcem.
Latem to spora różnica. Auto stojące kilka godzin w pełnym słońcu potrafi się nagrzać do granic możliwości. Pod dachem karoseria i wnętrze nagrzewają się dużo wolniej, więc wsiadanie do samochodu w upalny dzień jest po prostu przyjemniejsze.
Zimą też jest lepiej. Dach zatrzymuje większość śniegu, zanim spadnie na maskę czy szyby, i ogranicza osiadanie szronu. Nie wyeliminuje tego całkowicie – wiata wciąż jest otwarta – ale różnica jest wyraźna.
Jest jeszcze grad. Przy gwałtownej burzy dach nad autem może uchronić karoserię przed kosztownymi wgnieceniami. I to właśnie w tym punkcie carport spełnia najważniejsze zadanie garażu, będąc przy tym dużo prostszą konstrukcją.
To nie musi być zwykły daszek na słupkach
Współczesne wiaty garażowe dawno przestały przypominać prowizoryczne konstrukcje sprzed lat. Kolorystykę, kształt dachu i materiały można dobrać tak, żeby pasowały do elewacji, okien czy ogrodzenia – całość może wyglądać, jakby od początku była częścią projektu domu.
Pod jedną wiatą da się zmieścić jedno albo dwa auta, a fragment konstrukcji zaadaptować na rowery czy sprzęt ogrodowy. To wymaga oczywiście przemyślanego projektu i zwykle dodania niewielkiej, zamykanej części gospodarczej.
Ciekawa opcja to też wykorzystanie samego dachu – przy odpowiedniej konstrukcji można na nim zamontować panele fotowoltaiczne. Wtedy wiata przestaje być tylko osłoną, a staje się też źródłem prądu.
Trzeba jednak uczciwie powiedzieć: carport nie zastąpi garażu we wszystkim. Jeśli potrzebny jest ogrzewany warsztat, zamykany magazyn albo maksymalne zabezpieczenie przed kradzieżą, lepiej postawić na pełny garaż. Ale jeśli priorytetem jest ochrona auta przed słońcem, śniegiem, deszczem i gradem – wiata garażowa może okazać się rozwiązaniem prostszym, ładniejszym i w zupełności wystarczającym na co dzień.