Boom na domy jednorodzinne w Polsce. Te regiony prześcigają największe miasta liczbą inwestycji

Eksperci portalu RynekPierwotny.pl w przeszłości niejednokrotnie zwracali uwagę na dużą koncentrację terytorialną budownictwa mieszkaniowego. To zjawisko można nazwać aglomeryzacją, ponieważ właśnie największe aglomeracje są dużymi placami budowy lokali i domów, a pozostała część kraju wypada słabiej. Wspomnianą aglomeryzację widzimy analizując zarówno wyniki budownictwa indywidualnego, jak i deweloperskiego (w drugim przypadku jeszcze mocniej). Trzeba jednak zwrócić uwagę, że niektóre powiaty wyróżniają się sporą liczbą budowanych domów prywatnych mimo braku sąsiedztwa największych miast. Warto przyjrzeć się temu zjawisku.
- Widać budowlaną aglomeryzację, ale z wyjątkami
- Demografia (mimo wszystko) z wpływem na wyniki?
- Budowlanych zaskoczeń na mapie jest nieco więcej
Widać budowlaną aglomeryzację, ale z wyjątkami
Wydaje się, że w przypadku budownictwa indywidualnego/prywatnego najwięcej o aktualnej sytuacji mówi nam liczba rozpoczętych domów. Samo uzyskanie pozwolenia nie oznacza bowiem, że budowa zostanie rozpoczęta niebawem. Z kolei statystyki dotyczące liczby ukończonych domów odzwierciedlają w dużej mierze decyzje inwestorów indywidualnych sprzed 4 - 5 lat - bo tyle w Polsce trwa średnio budowa domu jednorodzinnego według oficjalnych danych GUS.
Sprawdźmy zatem, które powiaty w całym 2025 r. cechowały się największą liczbą lokali i domów (de facto tylko domów) rozpoczętych przez inwestorów indywidualnych. Dane GUS wskazują, iż najwyższym wynikiem wyróżniły się następujące powiaty:
- powiat krakowski - 1 218 domów
- powiat wejherowski - 1 057 domów
- powiat poznański - 1 053 domy
- powiat lubelski - 941 domów
- powiat kielecki - 918 domów
- powiat nowotarski - 909 domów
- powiat rzeszowski - 846 domów
- powiat nowosądecki - 822 domy
- powiat tarnowski - 815 domów
- powiat kartuski - 794 domy
- powiat wrocławski - 778 domów
- powiat białostocki - 760 domów
- powiat wielicki - 733 domy
- powiat bydgoski - 695 domów
- powiat miński - 682 domy
Jak widać, na powyższej liście dominują powiaty położone blisko największych miast. Wyjątek stanowią trzy powiaty z województwa małopolskiego: nowotarski, nowosądecki oraz tarnowski.
Demografia (mimo wszystko) z wpływem na wyniki?
Przeglądając starsze statystyki budowlane można stwierdzić, że wysokie wyniki budownictwa indywidualnego w okolicach Nowego Targu, Nowego Sącza oraz Tarnowa nie są nowym zjawiskiem. Przykładowo, w 2020 r. powiaty nowotarski, nowosądecki oraz tarnowski też mogliśmy znaleźć na liście budowlanych liderów obejmującej piętnaście wiodących lokalizacji. Może zatem rodzić się pytanie, dlaczego trzy wymienione powiaty prosperują tak dobrze pod względem aktywności inwestorów indywidualnych.
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl zwracają uwagę, że pewne znaczenie mogą mieć kwestie demograficzne. Analizowane powiaty nadal cechują się dzietnością zdecydowanie wyższą od średniej krajowej, choć w ich przypadku też dają o sobie znać negatywne zmiany. Poza tym mówimy o dużych populacyjnie (ok. 190 000 - 215 000 mieszkańców), gęsto zaludnionych powiatach z ograniczoną aktywnością deweloperów.
Tak więc oferta komercyjnych inwestorów mieszkaniowych nie stanowi alternatywy dla rozpoczynania budowy prywatnych domów w powiecie nowotarskim, nowosądeckim oraz tarnowskim. Pamiętajmy jednak, że taka sytuacja po części może być spowodowana lokalnymi preferencjami ludności ukierunkowanymi na budowę własnych „czterech kątów”.
Jeżeli chodzi o trudniej mierzalne czynniki, to wydaje się, że znaczenie może mieć też kwestia powrotów emigrantów. Mowa bowiem o obszarach, które cechowały się popularnością emigracji zarobkowej po wejściu Polski do UE. Wpływ na statystyki może mieć zatem ponadprzeciętna skłonność do zainwestowania zarobionych za granicą środków w budowę domu blisko rodzinnej miejscowości.

Budowlanych zaskoczeń na mapie jest nieco więcej
Eksperci portalu RynekPierwotny.pl podkreślają, że całkiem dobrze pod względem obecnej aktywności prywatnych inwestorów wypada jeszcze jeden region niepołożony w bezpośrednim obszarze oddziaływania największych miast. Mowa o okolicach Bielska-Białej (powiaty: bielski, cieszyński i żywiecki), gdzie w zeszłym roku rozpoczęto sporo prywatnych domów.
Natomiast analizując sytuację w skali gmin widzimy kolejne, mniejsze „wysepki” ponadprzeciętnej aktywności budowlanej. Ciekawym przykładem są m.in. okolice Suwałk, Białej Podlaskiej, Słupska i Koszalina, gdzie w relacji do liczby mieszkańców buduje się całkiem sporo prywatnych domów. W przypadku okolic atrakcyjnych dla przyjezdnych, warto brać pod uwagę fakt, że domy budowane jako prywatne, czasem bywają później wykorzystywane na potrzeby niedużej działalności turystycznej.