Wywierciła studnię przed budową domu. Kilka metrów kosztowało ją 30 tys. zł

Wykonanie odwiertu pod studnię głębinową jeszcze przed rozpoczęciem budowy domu może okazać się kosztownym błędem. Inwestorzy zapominają bowiem o tym, że użytkownicy prywatnych ujęć wody muszą przestrzegać rygorystycznych przepisów dotyczących usytuowania pewnych elementów infrastruktury. W najgorszym przypadku będziemy musieli zapłacić za wykonanie kolejnego odwiertu w innym miejscu.
- Wywierciła studnię przed rozpoczęciem budowy – straciła 30 tysięcy złotych
- Kilka metrów może zaprzepaścić wszystkie plany
- Jak uniknąć dodatkowych kosztów związanych z wierceniem studni głębinowej?
- Dlaczego przepisy dotyczące lokalizacji studni są tak restrykcyjne?
Wywierciła studnię przed rozpoczęciem budowy – straciła 30 tysięcy złotych
Pani Matylda rozpoczęła prace budowlane na swojej działce od wywiercenia studni głębinowej. Wydawało jej się, że jest to sensowna kolejność, bo dzięki temu uzyska dostęp do czystej wody, co ułatwi prowadzenie robót i pozwoli ograniczyć koszty związane z podłączeniem do wodociągu lub dowożeniem wody. Wybierając miejsce wykonania odwiertu, kobieta zapomniała o tym, że powinna uwzględnić na mapie także przyszłą lokalizację domu, garażu oraz szamba lub przydomowej oczyszczalni ścieków.
Przepisy określają bowiem minimalne odległości, jakie należy zachować pomiędzy studnią a innymi obiektami znajdującymi się na działce. Jeżeli inwestor wykona odwiert w niewłaściwym miejscu, może okazać się, że późniejsze usytuowanie zbiornika bezodpływowego lub przydomowej oczyszczalni będzie niemożliwe. Pani Matylda dopiero po wywierceniu studni zorientowała się, że aby spełnić przepisy dotyczące minimalnych odległości, będzie musiała albo całkowicie zmienić koncepcję zagospodarowania terenu, albo zdecydować się na kolejny odwiert w innym miejscu.
Każdy inwestor musi dostosować się do wymagań zawartych w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Dokument precyzyjnie określa, w jakiej odległości od innych obiektów może znajdować się studnia dostarczająca wodę przeznaczoną do spożycia. Pani Matylda o tym zapomniała – kobieta musiała zmienić usytuowanie studni, przez co straciła około 30 tysięcy złotych.
Kilka metrów może zaprzepaścić wszystkie plany
Przygotowując projekt budowy domu, skupiamy się przede wszystkim na tym, aby zachować minimalną odległość pomiędzy budynkiem a granicą działki. Okazuje się jednak, że nie jest to jedyny wymóg, który należy spełnić, jeśli marzy nam się dom z własnym ujęciem wody. Zgodnie z obowiązującymi przepisami studnia dostarczająca wodę przeznaczoną do spożycia powinna znajdować się w odległości co najmniej 5 m od granicy działki. W uzasadnionych przypadkach dopuszcza się usytuowanie studni bliżej granicy, a nawet wykonanie wspólnej studni na granicy dwóch sąsiednich działek.
Studnia powinna znajdować się co najmniej 15 m od szamba, ponieważ każdy zbiornik bezodpływowy stanowi potencjalne źródło zagrożenia dla jakości wody znajdującej się w ujęciu. Odległość studni od najbliższego przewodu rozsączającego kanalizacji indywidualnej, jeżeli ścieki są oczyszczone biologicznie, musi z kolei wynosić co najmniej 30 m. Ze względu na tak rygorystyczne przepisy jednoczesne wykonanie odwiertu pod studnię głębinową oraz urządzenie przydomowej oczyszczalni ścieków z drenażem rozsączającym może się okazać bardzo trudne albo niemożliwe.
Chociaż przepisy nie wskazują minimalnej odległości pomiędzy studnią a garażem czy budynkiem mieszkalnym, to każdy z tych obiektów ogranicza miejsce na działce. Z tego względu nigdy nie powinniśmy decydować się na wiercenie studni w pierwszej kolejności. Za przygotowanie własnego ujęcia można zabrać się dopiero w momencie, gdy ustalimy dokładną lokalizację wszystkich obiektów i będziemy pewni, że udało nam się zachować minimalne odległości określone w przepisach.

Jak uniknąć dodatkowych kosztów związanych z wierceniem studni głębinowej?
Zachowanie co najmniej 30 m odstępu pomiędzy studnią a przewodami rozsączającymi wymaga odpowiednio dużej działki i przemyślanego rozmieszczenia wszystkich elementów infrastruktury. Podobna sytuacja dotyczy zbiorników bezodpływowych. Inwestor musi bowiem zaplanować szambo w taki sposób, aby było oddalone od studni co najmniej o 15 m, a do tego powinien dostosować się do przepisów regulujących usytuowanie zbiornika bezodpływowego względem okien i drzwi budynku mieszkalnego oraz granic działki.
Specjaliści zalecają, aby jeszcze przed rozpoczęciem prac budowlanych przygotować kompletny projekt zagospodarowania terenu. Powinien on uwzględniać nie tylko lokalizację domu, lecz także usytuowanie garażu, podjazdu, przyłączy, studni, szamba lub oczyszczalni ścieków oraz planowanych nasadzeń.
Już na etapie wyboru projektu powinniśmy sprawdzić, czy wielkość parceli pozwala na zastosowanie wszystkich planowanych rozwiązań. Dotyczy to zwłaszcza działek o niewielkiej powierzchni. Wystarczy poświęcić więcej czasu na rozsądne rozplanowanie inwestycji, a z pewnością unikniemy problemów związanych z koniecznością ponownego wiercenia studni głębinowej.
Dlaczego przepisy dotyczące lokalizacji studni są tak restrykcyjne?
Osoby decydujące się na wywiercenie studni głębinowej przed rozpoczęciem budowy nie zawsze popełniają błąd. Ważne, by inwestor był już w posiadaniu kompletnego projektu zagospodarowania terenu. Miejsce wykonania odwiertu nie powinno być przypadkowe.
Warto skonsultować gotowy projekt ze specjalistą posiadającym doświadczenie w zagospodarowaniu działek jednorodzinnych. W ten sposób zyskamy pewność, że nic nas nie zaskoczy już po wywierceniu studni.
W trakcie budowy domu nie ma miejsca na żadne odstępstwa. Wymagane odległości pomiędzy studnią a granicą działki oraz innymi elementami infrastruktury to wytyczne, których inwestor musi bezwzględnie przestrzegać. W ten sposób minimalizujemy ryzyko zanieczyszczenia wody w ujęciu, co jest kluczowe dla zdrowia i bezpieczeństwa domowników korzystających ze studni.