Chciał wymienić okna przez wysokie rachunki za ogrzewanie. Kamera termowizyjna wskazała inne miejsce

Dobrze wykonana, szczelna izolacja domu zapewnia niskie koszty ogrzewania. Niestety w wielu starych domach nadal dochodzi do dość niespodziewanych strat ciepła. Dobrym przykładem jest historia Piotra, który był przekonany, że jego dom traci najwięcej ciepła przez okna. Wyniki audytu okazały się zaskakujące i pokazały najlepszy kierunek remontu budynku.
- Audyt budynku – nieoczywisty przebieg analizy
- Niespodziewany element, który wychładzał pomieszczenia
- Podsumowanie pomiarów pokazało kierunek dla przyszłej termomodernizacji
Audyt budynku – nieoczywisty przebieg analizy
Choć Piotr zdecydował się na audyt energetyczny, od początku był przekonany, że wysokie rachunki są spowodowane przez stare okna. Jego dom wybudowano w latach 80 tych, a kilkanaście lat temu wymieniono okna i przeprowadzono termoizolację ścian zewnętrznych. Mimo termomodernizacji, budynek nadal potrzebował dużo energii grzewczej, a przy większych mrozach, rachunki za gaz stawały się coraz większym obciążeniem dla domowego budżetu.
Piotr chciał wymienić okna, jednak przed wykonaniem remontu przeprowadził audyt energetyczny. Liczył, ze audytor podpowie w zakresie wymiany okien lub dodatkowo wskaże, czy trzeba będzie ponownie ocieplić niektóre ściany. Nie zakładał, że problem utraty ciepła leży zupełnie w innym miejscu.
Audytor zebrał informacje o budynku i sprawdził wszystkie podstawowe parametry. Podczas rozmowy Piotr został zapytany o miejsca, w których wyczuwalny jest największy chłód oraz o ewentualne problemy z przeciągami. Po wstępnej analizie przyszła pora na badanie termowizyjne.
Audyt został wykonany w czasie silnych, zimowych przymrozków. Był to najlepszy czas na wykonanie tego typu pomiarów. Kamera termowizyjna pokazała rozkład temperatur na elewacji i we wszystkich częściach budynku. Zdjęcie termowizyjne pokazało charakterystyczne pasy, przez które uciekało ciepłe powietrze. Okazało się, że winowajcą wysokich rachunków wcale nie były nieszczelne okna.
Niespodziewany element, który wychładzał pomieszczenia
W wyniku ekspertyzy ustalono, że duże straty energii cieplej powstają przez wyłaz umieszczony na suficie korytarza. Stara, drewniana klapa miała prosty mechanizm zamykający, a ściany wokół niej były wyraźnie chłodniejsze. Audytor uznał, że nie chodzi wyłącznie o samą klapę, ale i o jej nieszczelne łączenie z sufitem.
Drugim winowajcą okazały się wieńce. Wzdłuż fragmentu balkonu pojawił się charakterystyczny, chłodniejszy pas. Dla audytora był to sygnał, że w tym miejscu znajduje się duży mostek termiczny, który wychładza piętro budynku.
Audytor wyjaśnił Piotrowi, że budynki wznoszone w latach 80 nie spełniały współczesnych standardów. Wykonując balkony, nikt nie przejmował się możliwymi mostkami termicznymi. W efekcie, dziś wiele tego typu budynków nadal posiada wysokie zapotrzebowanie energetyczne, nawet pomimo wymienionych okien i ocieplonych ścian zewnętrznych.

Podsumowanie pomiarów pokazało kierunek dla przyszłej termomodernizacji
Pomiary zakończyły się dość szybko, a audytor przygotował zestawienie strat. Dla potrzeb analizy przyjęto straty ciepła na całkowitym poziomie 100%. Według bilansu, ściany odpowiadały za 24% strat, a okna i drzwi zewnętrzne za 18%. Dach i strop z nieszczelnym wyłazem wygenerowały aż 16% stratę, a podłoga 8%. Mostek termiczny na wieńcu doprowadził do 9% straty. Pozostałe elementy budynku objęły 8% strat. Ostatnią pozycją była wentylacja grawitacyjna, która miała generować straty na poziomie nawet 17%
Według analizy audytora, wymiana termoizolacji ścian nie przyniosłaby oczekiwanego efektu, jeśli nie wyeliminuje się mostków termicznych na wieńcach. Dodatkowo zwrócił uwagę na dość duże straty ciepła dachu i stropu z nieszczelnym wyłazem.
Ważnym krokiem do termoizolacji budynku okazało się też kontrolowane ograniczenie przepływu powietrza przez wentylację grawitacyjną. Takie działanie nie pociąga za sobą wysokich kosztów remontu, a może skutecznie ograniczyć straty ciepła podczas silnych przymrozków, gdy wentylacja grawitacyjna zaczyna działać z największą wydajnością.