Wiele osób ociepla ściany, a ciepło i tak ucieka. Winna bywa szczelina za kilkanaście złotych

Wiele osób kojarzy wysokie rachunki za ogrzewanie przede wszystkim ze słabo ocieplonymi ścianami lub starymi oknami. Tymczasem w wielu budynkach znaczące ilości ciepła uciekają przez znacznie mniej oczywiste miejsca. Niewielkie szczeliny pod drzwiami wejściowymi, nieszczelności wokół bramy garażowej czy źle dopasowana klapa prowadząca na nieużytkowy strych mogą powodować ciągłą wymianę ogrzanego powietrza z zimnym powietrzem zewnętrznym. W efekcie system grzewczy pracuje intensywniej, a domownicy odczuwają przeciągi i dyskomfort. Co ciekawe, usunięcie takich problemów często wymaga wydatku liczonego nie w tysiącach, lecz w dziesiątkach złotych.
- To nie ściany są największym problemem. Ciepło często ucieka przez niewielkie szczeliny
- Drzwi wejściowe potrafią generować przeciągi przez wiele lat
- Brama garażowa to jedno z najczęściej pomijanych miejsc strat ciepła
- Klapa strychowa może działać jak otwarte okno zimą
- Kamera termowizyjna często pokazuje problemy niewidoczne gołym okiem
To nie ściany są największym problemem. Ciepło często ucieka przez niewielkie szczeliny
Właściciele domów bardzo często skupiają się na grubych warstwach izolacji, nowoczesnych oknach czy wymianie źródła ciepła. Są to oczywiście działania istotne, jednak nawet najlepiej ocieplony budynek może tracić energię przez niewielkie nieszczelności. Wystarczy kilka milimetrów szczeliny pod drzwiami wejściowymi, aby podczas wietrznej pogody do wnętrza dostawały się znaczne ilości zimnego powietrza. Zjawisko to jest szczególnie odczuwalne w domach z wentylacją grawitacyjną, gdzie różnice ciśnień dodatkowo wspomagają ruch powietrza. Mieszkańcy często skarżą się na uczucie chłodu w okolicach wiatrołapu, korytarza lub schodów, mimo że temperatura wskazywana przez termostat pozostaje prawidłowa. Powodem nie jest wtedy zbyt niska temperatura, lecz lokalne wychłodzenie wywołane przeciągiem.
Badania termowizyjne wykonywane podczas audytów energetycznych pokazują, że miejsca takie jak próg drzwi wejściowych czy styki skrzydła drzwiowego z ościeżnicą często wyróżniają się wyraźnie niższą temperaturą. Na zdjęciach z kamer termowizyjnych pojawiają się charakterystyczne niebieskie lub fioletowe obszary wskazujące na intensywne wychłodzenie. Różnice temperatur mogą wynosić nawet kilkanaście stopni względem sąsiednich fragmentów ściany. Co istotne, takie straty występują przez całą dobę i przez cały sezon grzewczy. Nawet jeśli pojedyncza szczelina wydaje się niegroźna, jej wpływ na bilans energetyczny budynku może być zaskakująco duży. Dlatego specjaliści zajmujący się efektywnością energetyczną podkreślają, że przed kosztowną termomodernizacją warto sprawdzić podstawowe elementy odpowiedzialne za szczelność budynku.
Drzwi wejściowe potrafią generować przeciągi przez wiele lat
Najczęściej spotykanym problemem są zużyte uszczelki w drzwiach wejściowych. Materiały wykonane z gumy lub tworzyw sztucznych z czasem tracą elastyczność, odkształcają się i przestają dokładnie przylegać do powierzchni. Proces ten przebiega stopniowo, dlatego mieszkańcy często nie zauważają pogarszającego się stanu uszczelnienia. Dopiero podczas silniejszych mrozów lub wietrznych dni pojawia się wyraźne uczucie chłodu w pobliżu drzwi. Charakterystycznym objawem jest także szybsze wychładzanie się korytarza oraz konieczność częstszego dogrzewania stref znajdujących się przy wejściu do budynku.
Wymiana uszczelki jest jedną z najtańszych czynności eksploatacyjnych, jakie można wykonać w domu. W zależności od rodzaju produktu koszt zakupu wynosi zwykle od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych. Montaż nie wymaga specjalistycznych narzędzi i często zajmuje mniej niż godzinę. Efekty bywają natomiast bardzo odczuwalne. Po usunięciu nieszczelności znikają przeciągi, poprawia się komfort termiczny, a drzwi lepiej tłumią hałas z zewnątrz. Dodatkową korzyścią jest ograniczenie napływu wilgoci i kurzu. W przypadku starszych domów wymiana uszczelek może być jednym z najbardziej opłacalnych działań poprawiających efektywność energetyczną budynku.
Brama garażowa to jedno z najczęściej pomijanych miejsc strat ciepła
W domach jednorodzinnych z garażem wbudowanym w bryłę budynku ogromnym problemem bywają nieszczelności przy bramie garażowej. Wielu właścicieli zakłada, że skoro garaż nie jest pomieszczeniem mieszkalnym, to jego temperatura nie ma większego znaczenia. W rzeczywistości zimne powietrze przedostające się przez szczeliny wokół bramy może wpływać na temperaturę pomieszczeń sąsiadujących z garażem. Dotyczy to zwłaszcza kotłowni, pralni, pomieszczeń gospodarczych oraz pokoi znajdujących się nad garażem. Nawet niewielkie nieszczelności w dolnej części bramy mogą prowadzić do ciągłego wychładzania tej części budynku.
Kamery termowizyjne bardzo często pokazują wyraźne pasy wychłodzenia biegnące wzdłuż dolnej krawędzi bramy garażowej. Szczególnie widoczne stają się one podczas mroźnych dni i przy silnym wietrze. W takich sytuacjach temperatura powierzchni wewnętrznej może być znacznie niższa niż w pozostałych częściach garażu. Rozwiązaniem jest wymiana uszczelek progowych oraz bocznych elementów uszczelniających. Koszt takich produktów zwykle nie przekracza kilkudziesięciu lub nieco ponad stu złotych, a poprawa szczelności bywa zauważalna natychmiast. W wielu przypadkach pozwala to ograniczyć wychładzanie przylegających pomieszczeń bez konieczności przeprowadzania bardziej kosztownych prac remontowych.
Klapa strychowa może działać jak otwarte okno zimą
W nowoczesnych domach coraz większą uwagę zwraca się na izolację poddasza. Jednocześnie wielu inwestorów zapomina o odpowiednim zabezpieczeniu klapy prowadzącej na strych. Tymczasem jest to element, który często stanowi słaby punkt całej przegrody. Jeżeli klapa nie posiada uszczelki lub została źle zamontowana, przez powstałe szczeliny może uciekać ogrzane powietrze. Problem jest szczególnie istotny dlatego, że ciepłe powietrze naturalnie unosi się ku górze. Oznacza to, że każda nieszczelność w stropie działa wyjątkowo niekorzystnie na bilans energetyczny budynku.
Podczas badań termowizyjnych klapy strychowe regularnie pojawiają się jako jedne z najbardziej wychłodzonych elementów na suficie ostatniej kondygnacji. Często okazuje się, że różnica temperatur pomiędzy powierzchnią stropu a samą klapą wynosi kilka lub nawet kilkanaście stopni. W praktyce oznacza to nie tylko wyższe rachunki za ogrzewanie, ale również ryzyko wykraplania się wilgoci. Długotrwałe zawilgocenie może prowadzić do rozwoju pleśni i pogorszenia stanu materiałów budowlanych. Montaż odpowiedniej uszczelki oraz dodatkowej warstwy izolacji termicznej jest stosunkowo prostym sposobem na ograniczenie tego problemu.

Kamera termowizyjna często pokazuje problemy niewidoczne gołym okiem
Jeszcze kilka lat temu badania termowizyjne kojarzyły się głównie z profesjonalnymi audytami energetycznymi. Obecnie dostęp do tej technologii jest znacznie łatwiejszy. Coraz więcej firm wykonuje pomiary w przystępnych cenach, a na rynku pojawiają się nawet kompaktowe kamery współpracujące ze smartfonami. Dzięki nim można szybko sprawdzić, które elementy domu odpowiadają za największe straty energii. W wielu przypadkach wyniki okazują się zaskakujące, ponieważ problemy występują nie tam, gdzie spodziewają się ich właściciele.
Termowizja pozwala zobaczyć różnice temperatur na powierzchni ścian, sufitów i stolarki otworowej. Dzięki temu łatwo wykryć miejsca wymagające poprawy uszczelnienia. Często okazuje się, że za odczuwalny przeciąg odpowiada pojedynczy fragment uszczelki, źle wyregulowane drzwi lub niewielka szczelina przy bramie garażowej. Koszt usunięcia takich usterek jest zwykle niewielki w porównaniu z wydatkami na kompleksową modernizację budynku. Dlatego eksperci coraz częściej rekomendują rozpoczęcie działań od znalezienia i wyeliminowania najprostszych źródeł strat ciepła.