Wybrał najtańszą ekipę elewacyjną. Efekty pojawiły się dopiero po kilku zimach

Nowa elewacja domu często wygląda idealnie, choć pod warstwą tynku mogą ukrywać się błędy. Niedoróbki na etapie wykonania na ogół nie są widoczne natychmiast, a pęknięcia tynków i odspojenia pojawiają się dopiero po kilku zimach. Wtedy właśnie okazuje się, że oszczędność na zatrudnieniu najtańszej ekipy była tylko pozorna.
- Dlaczego problemy z elewacją nie pojawiają się od razu?
- Styropian montowany byle szybciej
- Co warto sprawdzić przed odbiorem prac?
Dlaczego problemy z elewacją nie pojawiają się od razu?
Wykonanie termoizolacji domu wymaga znajomości technologii, precyzji oraz doboru odpowiednich materiałów. Ważna jest nie tylko sama izolacyjność styropianu czy kolor tynku, ale także poprawność wykonania wszystkich warstw systemu. Błędy popełnione podczas montowania płyt czy zatapiania siatki z początku pozostają niewidoczne.
Nowa elewacja może wyglądać bardzo efektownie, a inwestor nie ma powodów do obaw. Dopiero po kilku zimach pojawiają się miejscowe odspojenia, rysy, pęknięcia lub przebarwienia. Głównym winowajcą jest woda, która przyspiesza degradację niewłaściwie zamontowanego materiału.
Opady, wilgoć i para wodna, która dostała się do nieszczelnych warstw ocieplenia mogą zamarzać. Proces zamarzania wody oznacza zwiększenie jej objętości. Powtarzające się cykle zamarzania i odmarzania mogą stopniowo powiększać drobne uszkodzenia i niedoróbki.
Duże znaczenie mogą mieć także różnice temperatur. Choć nie powinny być one groźne dla prawidłowo wykonanej termoizolacji, sytuacja zmienia się przy błędach wykonawczych. Jeśli warstwy systemu izolacji zostały wykonane niewłaściwie, będą bardziej narażone na naprężenia. W wyniku naprężeń mogą pojawiać się drobne rysy i pęknięcia, które stanowią drogę do wnikania wody. W tym momencie proces degradacji przyspiesza, a po kilku sezonach elewacja traci swoje właściwości i pierwotny wygląd.
Styropian montowany byle szybciej
Cztery lata temu Pan Radosław ocieplił swój duży dom jednorodzinny. Ze względu na duży metraż budynku, mężczyzna chciał zaoszczędzić na robociźnie i zdecydował się na najtańszą ofertę. Dziś wspomina, że był to jeden z dość kosztownych i problematycznych błędów.
Ekipa wykonawców dopiero zaczynała prace i nie miała jeszcze większego doświadczenia. W zamian oferowała bardzo atrakcyjną stawkę robocizny. Prace przebiegły bardzo szybko, a Pan Radosław był zadowolony z efektu. Po zakończeniu robót elewacja wyglądała bardzo nowocześnie.
Niestety efekt nie trwał długo. Już po pierwszym sezonie zimowym na jednej ze ścian pojawiły się rysy i drobne pęknięcia. Po minionej zimie pojawiły się dodatkowe nierówności i miejscowe odspojenia. Przyczyną mogło być nieprawidłowe przyklejenie płyt styropianowych. Wszystko to sprawiło, że elewacja na jednej ścianie wymaga generalnego remontu zaledwie kilka lat po jej wykonaniu.

Co warto sprawdzić przed odbiorem prac?
Pan Radosław przyznaje, że nie był właściwie przygotowany do inwestycji. Mężczyzna postawił na najtańsze rozwiązanie, a pozostałe kwestie nie miały dla niego znaczenia. Co więcej, Pan Radosław ani razu nie kontrolował wykonawców i nie sprawdzał, jak wykonywali poszczególne prace.
Tymczasem ocieplenie domu wymaga dużej dokładności i znajomości technologii. Każda warstwa ma tu swoje znaczenie, a zaniedbania wykonane choćby na jednym etapie ocieplenia, mogą zmniejszyć wytrzymałość całej izolacji.
Dziś Pan Radosław uważa, że warto wybrać fachowców, którzy posiadają dobre opinie i znajomość technologii. Przed odbiorem warto sprawdzić elewację pod kątem rys i pęknięć, ale i sprawdzać postępy prac na poszczególnych etapach realizacji. Zdaniem mężczyzny takie działanie nie daje gwarancji, że w przyszłości nie pojawią się problemy, ale pozwala wykryć część usterek zanim zaczną stanowić poważny problem.