Zużyte baterie i stare telefony oddasz nawet w środku nocy. Miasto szykuje 60 specjalnych punktów

Stary telefon, zużyte baterie, ładowarka czy płyta CD często przez miesiące zalegają w szufladach, bo ich wyrzucenie wymaga znalezienia odpowiedniego punktu. W Bydgoszczy ma się to zmienić za sprawą 60 nowych miejskich punktów elektroodpadów, czyli tzw. Elektropaków. Mają stanąć na osiedlach i umożliwić mieszkańcom pozbywanie się drobnych elektrośmieci przez całą dobę. To nie oznacza całkowitego końca PSZOK-ów, ale może sprawić, że w przypadku niewielkich odpadów wizyta w stacjonarnym punkcie przestanie być konieczna.
- Elektropaki mają pojawić się na bydgoskich osiedlach
- Stary telefon czy bateria? Nie trzeba będzie czekać na PSZOK
- To nie jedyna zmiana. Bydgoszcz już testuje mobilne PSZOK-i
- Na Elektropaki trzeba jeszcze poczekać
- PSZOK-i nie znikną, ale mieszkańcy mogą korzystać z nich rzadziej
Elektropaki mają pojawić się na bydgoskich osiedlach
Bydgoszcz przygotowuje rozbudowę systemu zbiórki elektroodpadów. W ramach projektu „Rozbudowa sieci miejskich PSZOK na terenie Bydgoszczy” zaplanowano montaż 60 miejskich punktów elektroodpadów. Według miejskich dokumentów mają one zostać ustawione na osiedlach, tak aby mieszkańcy mogli korzystać z nich bez konieczności organizowania specjalnego wyjazdu do stacjonarnego PSZOK-u.
Pomysł odpowiada na bardzo konkretny problem. Drobne elektrośmieci są kłopotliwe nie dlatego, że zajmują dużo miejsca, lecz dlatego, że nie można ich po prostu wrzucić do pojemnika na odpady zmieszane. Zużyta bateria, ładowarka, telefon czy niewielkie urządzenie elektryczne często trafiają więc do szuflady i czekają na moment, w którym właściciel znajdzie czas na wyjazd do odpowiedniego punktu.
Nowe rozwiązanie ma skrócić tę drogę. Elektropaki będą niewielkimi, łatwo dostępnymi punktami przeznaczonymi do zbierania określonych drobnych elektroodpadów. Ich lokalizacja w pobliżu mieszkańców ma sprawić, że prawidłowa segregacja stanie się prostsza i nie będzie wymagała przechowywania zużytych urządzeń przez wiele miesięcy.
Stary telefon czy bateria? Nie trzeba będzie czekać na PSZOK
Do Elektropaków mają trafiać między innymi zużyte baterie, akumulatory, ładowarki, stare telefony oraz płyty CD. To odpady, które ze względu na niewielkie rozmiary łatwo gromadzić w domu, ale jednocześnie nie powinny trafiać do standardowych pojemników na odpady komunalne.
Największą różnicą w stosunku do tradycyjnego PSZOK-u ma być dostępność. Punkty będą czynne przez całą dobę, więc mieszkaniec nie będzie musiał dopasowywać wizyty do godzin otwarcia konkretnego obiektu. Zużytą ładowarkę czy baterie będzie można oddać przy okazji codziennego wyjścia z domu, zamiast odkładać je do czasu kolejnego wyjazdu samochodem.
Takie rozwiązanie może mieć znaczenie również dla osób, które nie mają samochodu albo mieszkają daleko od stacjonarnego punktu. Im łatwiejsze będzie przekazanie niewielkiej ilości elektroodpadów, tym mniejsza będzie pokusa wyrzucenia ich do niewłaściwego pojemnika. Elektropaki mają więc przede wszystkim uzupełniać istniejący system, a nie całkowicie zastępować PSZOK-i.

To nie jedyna zmiana. Bydgoszcz już testuje mobilne PSZOK-i
Elektropaki są częścią większego projektu dotyczącego rozbudowy systemu gospodarowania odpadami w Bydgoszczy. Miasto uruchomiło już mobilne PSZOK-i, które pojawiają się w różnych częściach miasta. Dzięki nim mieszkańcy mogą oddawać niewielkie ilości wybranych problemowych odpadów bliżej swoich domów.
Zainteresowanie takim rozwiązaniem jest spore. Według informacji miejskich do lipca 2026 roku z mobilnych PSZOK-ów skorzystało blisko 2 tys. mieszkańców. Zebrano w nich między innymi ponad 20 ton zużytej odzieży i tekstyliów, ponad 3 tony zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego oraz ponad 300 kg baterii i akumulatorów.
Mobilne punkty i Elektropaki rozwiązują jednak nieco inne problemy. Mobilny PSZOK przyjeżdża w określonym terminie do konkretnej lokalizacji i przyjmuje szerszą gamę odpadów, natomiast Elektropak ma być stałym, całodobowym miejscem przeznaczonym przede wszystkim dla drobnych elektrośmieci. Dzięki temu mieszkańcy będą mieli kilka sposobów na pozbywanie się odpadów problemowych bez każdorazowego korzystania z dużego, stacjonarnego PSZOK-u.
Na Elektropaki trzeba jeszcze poczekać
Choć początkowo zakładano wcześniejsze uruchomienie punktów, inwestycja się opóźniła. Z dokumentów miasta wynikało, że zamówienie dotyczące dostawy i montażu 60 Elektropaków miało być realizowane w ramach projektu finansowanego również ze środków unijnych. Wartość zamówienia określono na 1,4 mln zł.
Postępowanie dotyczące dostawy i montażu 60 punktów zostało ogłoszone w 2026 roku. W dokumentacji przetargowej przewidziano 100 dni na realizację zamówienia. Ostateczny termin pojawienia się wszystkich punktów będzie więc zależał od przebiegu postępowania i podpisania umowy z wykonawcą.
Cały projekt rozbudowy sieci PSZOK-ów w Bydgoszczy ma zakończyć się do końca 2026 roku. Obejmuje on nie tylko Elektropaki, lecz także budowę kolejnego stacjonarnego PSZOK-u oraz uruchomienie mobilnych punktów zbiórki. Łączna wartość projektu wynosi blisko 9,9 mln zł, z czego ponad 6,9 mln zł stanowi dofinansowanie.
PSZOK-i nie znikną, ale mieszkańcy mogą korzystać z nich rzadziej
Określenie „koniec z jeżdżeniem do PSZOK-ów” jest więc pewnym uproszczeniem. Stacjonarne punkty nadal będą potrzebne, szczególnie w przypadku większej ilości odpadów lub takich frakcji, których nie można przekazać w małym punkcie elektroodpadów. Nowa sieć ma przede wszystkim ułatwić mieszkańcom pozbywanie się niewielkich elektrośmieci.
To jednak właśnie takie drobne odpady bywają problemem. Jedna bateria, stary telefon czy uszkodona ładowarka nie wymagają przecież całej wyprawy na drugi koniec miasta. Jeśli punkt zbiórki znajduje się w pobliżu domu i działa przez całą dobę, prawidłowe postępowanie z odpadem staje się znacznie prostsze.
Bydgoszcz rozwija więc model, w którym zamiast kierować wszystkie problemowe odpady do kilku dużych punktów, część zbiórki przenosi bliżej mieszkańców. Elektropaki mają być kolejnym elementem tej układanki. Jeśli rozwiązanie się sprawdzi, podobne punkty mogą stać się w przyszłości wygodnym uzupełnieniem systemu segregacji również w innych miastach.