Co dalej z cenami miedzi? Oto najnowsze prognozy do końca 2026

Miedź od kilku lat pozostaje jednym z najważniejszych surowców przemysłowych i inwestycyjnych, a jej notowania na światowych giełdach przyciągają uwagę zarówno banków inwestycyjnych, jak i firm z branży recyklingu. Wysokie ceny są efektem splotu czynników: transformacji energetycznej, ograniczonej podaży oraz napięć geopolitycznych. W 2026 roku rynek wciąż stoi przed kluczowym pytaniem – czy obecny poziom cen stanie się nową normą, czy też czeka nas korekta? Odpowiedź ma znaczenie nie tylko dla globalnych koncernów, ale również dla lokalnych skupów złomu i osób sprzedających miedź w Polsce.
- Dlaczego ceny miedzi są wysokie? Kluczowe czynniki rynkowe
- Miedź – prognozy na 2026 rok
- Jak globalne ceny miedzi przekładają się na skup złomu?
- Co powinni wiedzieć sprzedający złom miedzi?
Dlaczego ceny miedzi są wysokie? Kluczowe czynniki rynkowe
Jednym z najważniejszych motorów wzrostu cen miedzi pozostaje globalna transformacja energetyczna. Rozwój odnawialnych źródeł energii – farm wiatrowych, instalacji fotowoltaicznych czy magazynów energii – generuje ogromne zapotrzebowanie na przewodniki i komponenty elektryczne. Miedź, dzięki swoim właściwościom przewodzącym, jest niezastąpiona w infrastrukturze energetycznej. Dodatkowo samochody elektryczne zużywają znacząco więcej miedzi niż pojazdy spalinowe, co przy dynamicznym rozwoju elektromobilności zwiększa presję popytową.
Silny popyt idzie w parze z ograniczoną podażą. Najwięksi producenci miedzi, tacy jak Chile i Peru, zmagają się z problemami natury społecznej i regulacyjnej – strajkami, zmianami przepisów środowiskowych czy rosnącymi kosztami pracy. Wiele złóż charakteryzuje się spadającą zawartością metalu w rudzie, co oznacza wyższe koszty wydobycia i przetwarzania. Uruchomienie nowych kopalń to proces trwający nawet kilkanaście lat, dlatego szybkie zwiększenie podaży jest w praktyce bardzo trudne.
Istotną rolę odgrywa również poziom zapasów magazynowych na giełdach takich jak London Metal Exchange (LME). W ostatnich latach obserwowano okresy relatywnie niskich stanów magazynowych, co zwiększało wrażliwość rynku na nagłe zmiany popytu. W takich warunkach nawet niewielkie zakłócenia dostaw mogą wywoływać dynamiczne wzrosty cen. Do tego dochodzi aktywność funduszy inwestycyjnych, które traktują miedź jako aktywo powiązane z globalnym wzrostem gospodarczym.
Nie można pominąć czynnika geopolitycznego. Miedź została uznana przez wiele państw za surowiec strategiczny, niezbędny dla transformacji energetycznej i rozwoju nowoczesnych technologii. Napięcia handlowe między USA a Chinami, polityka celna czy działania Unii Europejskiej w zakresie zabezpieczania dostaw surowców krytycznych wpływają na decyzje zakupowe i inwestycyjne. W efekcie ceny miedzi są dziś nie tylko odzwierciedleniem relacji popytu i podaży, ale także narzędziem w globalnej grze gospodarczej.

Miedź – prognozy na 2026 rok
Prognozy instytucji finansowych na 2026 rok w dużej mierze opierają się na tezie o strukturalnym deficycie miedzi w perspektywie kilku lat. Banki inwestycyjne oraz międzynarodowe organizacje wskazują, że przy utrzymaniu obecnego tempa inwestycji w zieloną energię zapotrzebowanie na miedź może przewyższać podaż. W scenariuszu bazowym ceny mają pozostać relatywnie wysokie, choć możliwe są okresowe korekty związane z cyklem koniunkturalnym.
Scenariusz wzrostowy zakłada przyspieszenie globalnych inwestycji infrastrukturalnych, szczególnie w sektorze energetycznym oraz elektromobilności. Jeśli jednocześnie nowe projekty wydobywcze będą się opóźniać, a zapasy utrzymają się na niskim poziomie, presja na wzrost cen może się utrzymać również w 2026 roku. W takim układzie miedź może pozostać jednym z najmocniejszych metali przemysłowych pod względem wyceny.
Nie brakuje jednak ryzyk. Ewentualne spowolnienie gospodarcze w Chinach – największym konsumencie miedzi na świecie – mogłoby wyraźnie obniżyć popyt przemysłowy. Umocnienie dolara amerykańskiego, w którym rozliczane są surowce, również może wywierać presję spadkową na notowania. Ponadto uruchomienie nowych kopalń w Ameryce Południowej czy Afryce mogłoby złagodzić obecny deficyt i doprowadzić do stabilizacji cen.
W praktyce wiele wskazuje na utrzymanie podwyższonej zmienności. Nawet jeśli średnioroczne ceny w 2026 roku pozostaną wysokie, inwestorzy i przedsiębiorcy muszą liczyć się z dynamicznymi wahaniami. Rynek miedzi coraz mocniej reaguje na dane makroekonomiczne, decyzje banków centralnych i informacje o polityce przemysłowej największych gospodarek.
Jak globalne ceny miedzi przekładają się na skup złomu?
Notowania miedzi na LME stanowią punkt odniesienia dla całego rynku, w tym dla firm zajmujących się skupem złomu. Globalny trend wyznacza ogólne „tło cenowe” – jeśli na giełdach obserwujemy wzrosty, skupy zwykle podnoszą swoje stawki, a w okresach spadków ceny w cennikach również się obniżają. Nie oznacza to jednak prostego przełożenia 1:1.
Kluczowe znaczenie mają lokalne marże i koszty operacyjne. Skupy muszą uwzględnić wydatki związane z transportem, magazynowaniem, energią oraz dalszą odsprzedażą surowca do hut czy pośredników. W regionach o dużej konkurencji między punktami skupu ceny mogą być wyższe, ponieważ firmy walczą o dostawców. W mniejszych miejscowościach, gdzie konkurencja jest ograniczona, marża może być większa, a ceny niższe niż sugerowałby to sam rynek globalny.
Ogromną rolę odgrywa również jakość złomu. Czysta miedź typu milbera osiąga wyraźnie wyższe ceny niż przewody z izolacją czy miedź zanieczyszczona innymi metalami. Każda domieszka obniża wartość surowca, ponieważ zwiększa koszty przetwarzania. Dlatego nawet przy wysokich notowaniach giełdowych końcowa cena w skupie zależy od stopnia segregacji i czystości materiału.
W 2026 roku, jeśli globalne ceny utrzymają się na podwyższonym poziomie, można oczekiwać atrakcyjnych stawek w skupach złomu. Trzeba jednak pamiętać, że lokalne uwarunkowania – marża, koszty operacyjne, konkurencja i jakość dostarczonego surowca – zawsze będą miały decydujący wpływ na ostateczną wycenę. Globalny trend daje kierunek, ale nie gwarantuje konkretnej ceny w danym punkcie skupu.
Co powinni wiedzieć sprzedający złom miedzi?
Osoby planujące sprzedaż złomu miedzi powinny regularnie śledzić notowania na LME oraz ogólną sytuację gospodarczą. Nawet podstawowa obserwacja trendu – czy ceny rosną, czy spadają – pozwala wybrać korzystniejszy moment na sprzedaż. W okresach dynamicznych wzrostów warto jednak pamiętać, że rynek potrafi równie szybko skorygować wcześniejsze zwyżki.
Rozsądną praktyką jest porównywanie ofert kilku skupów w danym regionie. Różnice w stawkach mogą wynikać z polityki marżowej, aktualnych potrzeb magazynowych czy podpisanych kontraktów z odbiorcami. Przy większych ilościach surowca istnieje również możliwość negocjacji ceny, zwłaszcza gdy dostarczany materiał jest dobrze posegregowany i wysokiej jakości.
Kluczowe znaczenie ma dbałość o jakość złomu. Oddzielenie miedzi od innych metali, usunięcie izolacji z kabli czy segregacja według typów może znacząco zwiększyć końcową wycenę. W warunkach wysokich cen globalnych różnica między surowcem czystym a zanieczyszczonym staje się jeszcze bardziej odczuwalna. Ostatecznie to połączenie globalnego trendu i lokalnych warunków decyduje o tym, ile realnie można otrzymać za kilogram miedzi w skupie.