Nawet kilka tysięcy złotych miesięcznie. Tyle potrafią zarobić zbieracze złomu. Oto ich triki

Dzisiaj większość z nas traktuje zbieranie złomu jako zajęcie dorywcze, które niekoniecznie się opłaca. Poszukiwania złomu często zajmują wiele godzin, a efekty nie zawsze są warte wysiłku. Okazuje się jednak, że nawet takie niepozorne zajęcie może być całkiem zyskowne. Zobacz, ile pieniędzy zarabiają zbieracze złomu.
- Czy zbieranie złomu może stać się pełnoetatowym zajęciem?
- Na jakie zarobki może liczyć zbieracz złomu?
- Co decyduje o zarobkach zbieraczy?
- Zbieranie złomu to popularne zajęcie – Polacy liczą na łatwy zysk
Czy zbieranie złomu może stać się pełnoetatowym zajęciem?
Na polskich forach internetowych co jakiś czas pojawiają się pytania, czy zbieranie złomu jest zajęciem, z którego można się utrzymać. Większość komentujących zgodnie twierdzi, że to niemożliwe. Forumowicze traktują zbieranie złomu przede wszystkim jako formę dorabiania, a nie jako stabilne źródło utrzymania. Nie zmienia to jednak faktu, że również w tej branży pojawiają się pewne wyjątki.
Najbardziej zaangażowani zbieracze złomu mogą liczyć na zaskakująco duże zarobki. Należy jednak pamiętać o tym, że w zdecydowanej większości przypadków mówimy o rekordowych sprzedażach, które nie powtarzają się regularnie. Pewien mężczyzna przyznał, że kiedyś pomagał znajomemu przy remoncie. Po zakończeniu prac w mieszkaniu zostały stare rury, kable i metalowe elementy, które miały trafić na śmietnik. Zamiast tego zostały one zawiezione do skupu, a mężczyzna otrzymał za nie ponad 400 zł.
Na jakie zarobki może liczyć zbieracz złomu?
Zbieranie złomu nie jest zajęciem, które daje gwarancję stałego dochodu. Są dni słabsze i takie, w których zarobek jest symboliczny. Zdarzają się jednak trasy, po których zysk wynosi od 600 do 800 zł w ciągu jednego dnia.
W skali miesiąca, przy sprzyjających okolicznościach, można zarobić nawet kilka tysięcy złotych. Najlepiej płatne są większe zlecenia, takie jak rozbiórki starych budynków czy wymiana instalacji. Mimo wszystko należy pamiętać o tym, że najbardziej zaangażowani zbieracze mogą kończyć miesiąc zarówno z zarobkiem czterocyfrowym, jak i ze znacznie niższą kwotą.
Zbieranie złomu nie jest łatwą pracą. Osoby dorabiające w ten sposób muszą dobrze znosić wysiłek fizyczny. Przyda się też wiedza na temat metali oraz pojazd ułatwiający transport większej ilości surowca.

Co decyduje o zarobkach zbieraczy?
Najważniejszym czynnikiem wpływającym na dochody zbieracza jest rodzaj gromadzonego metalu. Najbardziej opłacalna jest miedź, za którą skupy płacą obecnie około 30 zł za kilogram czystego surowca. Niewiele ustępuje jej mosiądz, osiągający ceny rzędu 17–19 zł za kilogram.
Niżej w zestawieniu znajduje się aluminium, którego cena waha się od 4 do 8 zł za kilogram, w zależności od jakości. Najmniej dochodowy jest złom stalowy – tutaj stawki mieszczą się zazwyczaj w przedziale od 80 groszy do 1,50 zł za kilogram.
Znaczenie ma również stopień zanieczyszczenia materiału. Metale z domieszkami, farbą, plastikiem czy izolacją są wyceniane niżej. Czysty, posegregowany złom zawsze oznacza lepszą cenę i wyższy zarobek.
Zbieranie złomu to popularne zajęcie – Polacy liczą na łatwy zysk
W Polsce działa wiele skupów złomu, co sprawia, że to zajęcie wciąż może być opłacalne. Wysoki popyt na surowce wtórne motywuje do samodzielnej obróbki oraz zwrotu starych urządzeń, puszek czy miedzianych kabli. Coraz więcej osób zaczyna dostrzegać wartość w nieużywanych przedmiotach, które zalegają w piwnicach, garażach czy na strychach.
Zbieranie złomu może stać się dobrym sposobem na dodatkowy zarobek. Gromadzenie puszek, kabli, starych części samochodowych czy metalowych elementów po remontach bywa zyskownym zajęciem.
Pamiętajmy jednak o tym, że zbieranie złomu nie powinno być traktowane jak stabilna i łatwa praca. Takie zajęcie wymaga wiedzy, siły, dobrej organizacji i wytrwałości. Czasem zbieracz dostanie za swoje wysiłki tylko kilkadziesiąt złotych, ale w niektórych przypadkach zarobek może sięgnąć nawet kilku tysięcy.