Sąsiad porąbał jej 5 m³ drewna. Nie była pewna, jak powinna się mu odwdzięczyć.

Nie zawsze jesteśmy w stanie samodzielnie poradzić sobie ze wszystkimi pracami wokół domu. Pani Anna, która samotnie wychowuje dziecko, musiała poprosić sąsiada o pomoc przy porąbaniu i poukładaniu drewna kominkowego w szopie. Kobieta nie miała pojęcia, czy powinna zapłacić za wykonaną pracę, czy potraktować ją jako bezinteresowną pomoc.
- Nie mogła sama porąbać drewna – musiała poprosić o przysługę
- Sąsiedzka pomoc nie zawsze musi być darmowa!
- Ile kosztuje pomoc sąsiedzka przy rąbaniu drewna?
- Drobny prezent czy pieniądze? Sąsiedzkie dylematy
Nie mogła sama porąbać drewna – musiała poprosić o przysługę
Pani Anna mieszka w starym, nieocieplonym domu. Tegoroczna zima mocno daje się jej we znaki. Kobieta samotnie wychowuje małe dziecko, a w tym sezonie grzewczym musi wspomagać się kominkiem, aby w budynku panowała komfortowa temperatura. Pani Anna miała w szopie zapas drewna kominkowego, ale wiedziała, że zawczasu musi przygotować się do następnej zimy – kobieta kupuje bowiem drewno, które trzeba porąbać i wysuszyć, bo nie stać jej na droższy opał. Niedawno samotna matka zamówiła kilka metrów sześciennych świeżego drewna, jednak nie miała czasu ani siły, by zająć się jego obróbką.
Wreszcie pani Anna doszła do wniosku, że musi poprosić o pomoc. Pomyślała, że porozmawia z sympatycznym sąsiadem z naprzeciwka, który w przeszłości pomagał jej już w drobnych pracach przy domu. Była pewna, że mężczyzna zgodzi się porąbać i ułożyć drewno. Mimo wszystko pani Anna miała pewne opory. Z jednej strony zdawała sobie sprawę, że prosi o wiele i prawdopodobnie powinna zapłacić sąsiadowi za pomoc, a z drugiej strony nie miała pojęcia, ile pieniędzy powinna mu wręczyć – nie miała oszczędności, a nie chciała obrazić mężczyzny, oferując niską zapłatę.
Sąsiedzka pomoc nie zawsze musi być darmowa!
Pani Anna doszła do wniosku, że najlepiej będzie poszukać odpowiedzi w internecie. Na forach znalazła jedynie opinie, że sąsiedzkie przysługi zazwyczaj są nieodpłatne, a mieszkańcy wymieniają się drobnymi podarkami oraz próbują wzajemnie sobie pomagać. Większość z tych dyskusji odnosiła się jednak do drobnych przysług, takich jak opieka nad zwierzęciem, doglądanie domu czy podwózka do lekarza. Pani Anna oszacowała, że sąsiad będzie rąbać i układać drewno co najmniej przez pół dnia.
Kobieta doszła do wniosku, że musi zapłacić sąsiadowi za pomoc. W końcu mężczyzna wykona za nią ciężką pracę i poświęci na to mnóstwo czasu. Jeśli sąsiad nie zaproponuje stawki sam, ona i tak wręczy mu pieniądze.

Ile kosztuje pomoc sąsiedzka przy rąbaniu drewna?
Pani Anna zastanawiała się, ile pieniędzy powinna dać sąsiadowi za pomoc. Kobieta sprawdziła, ile za taką usługę biorą fachowcy. Na platformach ogłoszeniowych znalazła przykładowe ceny rąbania, zwózki oraz przenoszenia drewna. Większość z nich oscylowała w przedziale 30–70 zł za m³, w zależności od regionu oraz zakresu usługi.
Pani Anna zrozumiała, że 30 zł/m³ to minimalna, rynkowa cena za samo porąbanie drewna. Kobieta miała jednak świetne relacje z sąsiadem, a zarazem dobrze wiedziała, że musi ostrożnie zarządzać swoim budżetem. Po długim namyśle pani Anna doszła do wniosku, że nie będzie sama ustalać stawki, tylko porozmawia z sąsiadem, przedstawi mu swoją sytuację i zapyta, jaka kwota go usatysfakcjonuje.
Drobny prezent czy pieniądze? Sąsiedzkie dylematy
Pani Anna w końcu zapukała do drzwi sąsiada z naprzeciwka i powiedziała, że potrzebuje pomocy przy rąbaniu oraz układaniu 5 m³ drewna, jednak chciałaby zapłacić za usługę. Mężczyzna uważnie jej wysłuchał i stwierdził, że mógłby to zrobić nawet za darmo, ale jeśli pani Anna ma się lepiej poczuć, to przyjmie 100 zł, a do tego wprosi się na ciasto i kawę.
Sąsiedzi dobili targu, a pani Anna ucieszyła się, że jej sąsiad jest tak dobroduszny i wyrozumiały. W tym przypadku zapłata za pomoc przy rąbaniu i noszeniu drewna była symboliczna, ale gdyby sąsiad zażądał wyższej stawki, kobieta nie miałaby do niego pretensji. Każdy może bowiem domagać się uczciwego wynagrodzenia za pół dnia ciężkiej pracy fizycznej.
Jeśli nie wiemy, ile zapłacić sąsiadowi za pomoc przy trudniejszych pracach wokół domu, najlepiej zorientować się w rynkowych stawkach za podobne usługi, a następnie przeprowadzić rozmowę dotyczącą ewentualnego wynagrodzenia. Pomoc sąsiedzka nie zawsze jest nieodpłatna i nie ma w tym nic złego. Wiele zależy od wzajemnych relacji i sytuacji finansowej osoby, która prosi o przysługę.