Znalazł starą książeczkę z PRL i dostał 27 479 zł z PKO BP. Takich książeczek są tysiące

W czasach PRL tysiące ludzi skrupulatnie wpłacało kolejne kwoty na specjalne książeczki oszczędnościowe, przekonani, że to najpewniejsza droga do własnego auta. Dla wielu ten plan skończył się na obietnicach — wymarzony Fiat nigdy nie stanął pod blokiem. Tyle że dziś ta niedokończona historia może wrócić w zupełnie nieoczekiwany sposób: w grę wchodzą realne pieniądze do odzyskania, czasem naprawdę wysokie — nawet 27 479 zł. Wystarczy jeden drobiazg, który mógł przeleżeć dekady w szufladzie, segregatorze albo pudełku z papierami: zapomniana książeczka z tajemniczą literą „F”. Kto może dostać rekompensatę z PKO BP, od czego to zależy i jak wygląda cała procedura krok po kroku? Sprawdź, zanim okaże się, że odpowiedź była cały czas w Twoich dokumentach.
- Książeczki „F” z PRL: zwrot od 2025
- Rekompensata za książeczki „F”: nawet 27 479 zł
- Jak wypłacić środki z książeczki „F”
- Stare banknoty i monety z PRL warte fortunę
- Zwrot z książeczki „F” nawet 27 479 zł
Książeczki „F” z PRL: zwrot od 2025
W realiach PRL lat 70. i 80. kupno własnego auta dla wielu osób było marzeniem z gatunku tych „prawie nie do zrobienia”, dlatego państwo wprowadziło system przedpłat. PKO BP uruchomił wtedy specjalne książeczki oszczędnościowe oznaczone literą „F”, które pozwalały stopniowo odkładać na Fiata 126p lub FSO 1500, znanego powszechnie jako „duży Fiat”. Aby przystąpić do programu, trzeba było wpłacić co najmniej 5 tys. zł i zadeklarować planowany termin odbioru samochodu. Na tej podstawie bank przygotowywał harmonogram kolejnych wpłat oraz szacował, ile finalnie może kosztować pojazd w dniu wydania.
W latach 1977–1980 wydano ponad 250 tysięcy takich książeczek. Nie wszyscy jednak doprowadzili sprawę do końca: część osób zrezygnowała, inni przekładali decyzję przez długi czas, a dokumenty trafiały do szuflady i z czasem po prostu ginęły z pamięci. Najważniejsze jest jednak to, że od 1 stycznia 2025 roku będzie można złożyć wniosek o zwrot zgromadzonych pieniędzy!
Rekompensata za książeczki „F”: nawet 27 479 zł
Minister finansów Andrzej Domański poinformował, że posiadacze nieaktywnych książeczek oszczędnościowych „F” mogą ubiegać się o wypłatę rekompensaty. Kwota świadczenia jest uzależniona od tego, na zakup jakiego samochodu pierwotnie odkładano środki:
- 19 391 zł – jeśli książeczka była przeznaczona na Fiata 126p,
- 27 479 zł – jeśli dotyczyła FSO 1500.
To sumy, które mogą realnie zaskoczyć — tym bardziej że przez lata te pieniądze nie były oprocentowane i nie obejmował ich żaden mechanizm podnoszący ich wartość.
Jak wypłacić środki z książeczki „F”
Odzyskanie pieniędzy z niewykorzystanej książeczki oszczędnościowej „F” zazwyczaj przebiega sprawnie, ale wymaga dopełnienia kilku standardowych kroków. Poniżej znajdziesz kolejne etapy, które najczęściej przechodzą klienci:
- Przygotowanie dokumentów – Najważniejsza jest oryginalna książeczka oszczędnościowa „F”. Jeśli nie masz jej pod ręką (np. została zagubiona), w oddziale banku możesz złożyć wniosek o odtworzenie danych i ustalenie dalszej ścieżki postępowania.
- Wizyta w oddziale PKO BP – Zabierz książeczkę oraz aktualny dokument tożsamości. Na tej podstawie pracownik banku uruchomi procedurę i poinformuje, jakie formularze będą potrzebne.
- Sprawdzenie w systemie banku – PKO BP zweryfikuje, czy książeczka jest prawidłowa, oraz ustali, czy spełnione są warunki wypłaty zgromadzonych środków (w tym ewentualne ograniczenia wynikające z zasad produktu).
- Wypłata środków – Po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku bank wypłaci pieniądze, najczęściej przelewając je na podany rachunek bankowy.
Stare banknoty i monety z PRL warte fortunę
Książeczki oszczędnościowe z charakterystyczną literą „F” to zaledwie jeden z wielu przedmiotów z czasów PRL, które dziś potrafią zaskoczyć swoją wartością. Sporo osób wciąż nie zdaje sobie sprawy, że dawne banknoty i monety z tamtych lat są aktywnie poszukiwane przez kolekcjonerów i na rynku potrafią osiągać naprawdę wysokie kwoty. Na ostateczną cenę wpływa m.in. stan zachowania, rocznik emisji, wielkość nakładu oraz to, jak rzadko spotykany jest konkretny wariant.
Dla porównania: banknoty z wizerunkiem Józefa Piłsudskiego z lat 80. bywają wyceniane od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych — szczególnie wtedy, gdy przetrwały w świetnym stanie, bez zagięć i przetarć. Jeszcze wyższe sumy potrafią osiągać nietypowe monety okolicznościowe, zwłaszcza te z limitowanych serii albo w trudnych do zdobycia odmianach. Jeśli masz takie egzemplarze w szufladzie, warto poświęcić chwilę na weryfikację: sprawdź je u numizmatyka lub na aukcji tematycznej — może się okazać, że w domu leży coś, co dla kolekcjonera jest prawdziwą perełką.

Zwrot z książeczki „F” nawet 27 479 zł
Osoby, które w PRL-u systematycznie odkładały na auto, ale finalnie nie sfinalizowały zakupu, dziś mogą do tego tematu wrócić i realnie na tym zyskać. W przypadku zwrotów z książeczek oszczędnościowych „F” można odzyskać nawet 27 479 zł. Formalności zwykle nie są skomplikowane, więc warto przejrzeć domowe segregatory, archiwalne teczki i stare dokumenty — taka książeczka potrafi przeleżeć lata w zapomnieniu, a teraz może zamienić się w konkretny przelew lub gotówkę.
To nie wszystko: pamiątki z tamtej epoki — choćby monety czy banknoty — nierzadko osiągają zaskakujące ceny. Dobrze jest pokazać je rzeczoznawcy albo porównać z ofertami na aukcjach, bo możliwe, że w szufladzie leży egzemplarz, który naprawdę odczuwalnie podreperuje domowy budżet.