Lekcje odwołane z powodu mrozów! Dzieci nie pójdą do szkoły po feriach zimowych!

Jeszcze wczoraj wszystko wyglądało normalnie, a dziś tysiące rodziców obudziło się z pytaniem: czy moje dziecko jutro idzie do szkoły? Komunikaty pojawiają się nagle, bez długich zapowiedzi, a sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. Dyrektorzy placówek w całym kraju otrzymują pilne wytyczne, samorządy zbierają się na nadzwyczajne narady, a w mediach społecznościowych krążą sprzeczne informacje. Jedni mówią o odwołanych lekcjach, inni o nauce zdalnej, jeszcze inni o zajęciach opiekuńczych. Wielu rodziców obawia się, że decyzje mogą objąć znacznie większy obszar, niż początkowo zakładano. Tym bardziej że powód jest poważny i dotyczy bezpieczeństwa dzieci.
- Lekcje odwołane z dnia na dzień. Rodzice w szoku, szkoły podejmują pilne decyzje
- Ekstremalne warunki i realne zagrożenie. Prawo pozwala na zamknięcie szkół
- Ferie właśnie się skończyły. A dzieci i tak zostają w domach
Lekcje odwołane z dnia na dzień. Rodzice w szoku, szkoły podejmują pilne decyzje
Jeszcze wczoraj wszystko wyglądało normalnie, a dziś tysiące rodziców obudziło się z pytaniem: czy moje dziecko jutro idzie do szkoły? Komunikaty pojawiają się nagle, bez długich zapowiedzi, a sytuacja zmienia się z godziny na godzinę.
Dyrektorzy placówek w całym kraju otrzymują pilne wytyczne, samorządy zbierają się na nadzwyczajne narady, a w mediach społecznościowych krążą sprzeczne informacje. Jedni mówią o odwołanych lekcjach, inni o nauce zdalnej, jeszcze inni o zajęciach opiekuńczych.
Wielu rodziców obawia się, że decyzje mogą objąć znacznie większy obszar, niż początkowo zakładano. Tym bardziej że powód jest poważny i dotyczy bezpieczeństwa dzieci.
Ekstremalne warunki i realne zagrożenie. Prawo pozwala na zamknięcie szkół
Powodem zamieszania są prognozy pogody, które nie pozostawiają złudzeń. Mowa o silnym, miejscami rekordowym mrozie, który w nocy może spaść do wartości rzadko notowanych w ostatnich latach.
W takich warunkach zagrożone są nie tylko dojazdy do szkół, ale również funkcjonowanie samych budynków. Problemy z ogrzewaniem, zamarzające instalacje i ryzyko wychłodzenia sal lekcyjnych sprawiają, że normalne prowadzenie zajęć staje się niemożliwe.
Co ważne, przepisy jasno określają, że dyrektor szkoły ma prawo zawiesić lekcje, jeśli temperatura w klasach spadnie poniżej określonego poziomu lub gdy przez kilka dni utrzymują się ekstremalne mrozy. I właśnie z tych zapisów zaczęto korzystać.

Ferie właśnie się skończyły. A dzieci i tak zostają w domach
Odwołanie lekcji dotyczy województw warmińsko-mazurskiego oraz podlaskiego, jednak bardzo ważne jest jedno: nie są to decyzje obejmujące całe regiony. Na dzień 1 lutego 2026 roku mamy do czynienia z działaniami podejmowanymi lokalnie – przez konkretne samorządy, powiaty i dyrektorów szkół, w odpowiedzi na wyjątkowo trudne warunki pogodowe.
Jeśli chodzi o województwo warmińsko-mazurskie, potwierdzone informacje mówią o zawieszeniu zajęć m.in. w szkołach w Korszach, Ornecie, Lidzbarku Warmińskim oraz Bartoszycach. Dodatkowo w powiecie nidzickim starostwo zdecydowało o odwołaniu lekcji w szkołach prowadzonych przez powiat, co objęło kilkanaście placówek oświatowych. W gminie Kozłowo część szkół wstrzymała zajęcia stacjonarne lub przeszła czasowo na inny tryb funkcjonowania. Te decyzje są potwierdzone oficjalnymi komunikatami lokalnych władz.
W przypadku województwa podlaskiego sytuacja wygląda inaczej. Nie ma potwierdzenia, by lekcje zostały odwołane w skali całego regionu. Decyzje mają charakter punktowy, a jednym z potwierdzonych przykładów jest Nurzec-Stacja, gdzie zawieszono zajęcia szkolne oraz wstrzymano kursowanie autobusów dowożących uczniów. Informacje o innych miejscowościach pojawiają się lokalnie, ale na ten moment nie zostały oficjalnie potwierdzone w szerszym zakresie.
W obu województwach powodem decyzji są ekstremalnie niskie temperatury, sięgające nocami nawet –25 stopni Celsjusza, problemy z utrzymaniem odpowiedniej temperatury w budynkach szkolnych oraz obawy o bezpieczeństwo dzieci dojeżdżających do szkół. Zgodnie z przepisami, jeśli w salach lekcyjnych jest mniej niż 18 stopni, dyrektor ma prawo zawiesić zajęcia.
Szczególne emocje budzi fakt, że w części tych miejscowości ferie zimowe właśnie się zakończyły, a uczniowie mieli wrócić do nauki po przerwie. Zamiast normalnych lekcji pojawiły się jednak pilne komunikaty o ich zawieszeniu. Samorządy podkreślają, że sytuacja jest dynamiczna i kolejne decyzje będą zależne od dalszego rozwoju pogody.