AZS ciągle się zaostrza? Przyczyna może kryć się nie na skórze, lecz w mieszkaniu

Atopowe zapalenie skóry ma przebieg nawrotowy, a na jego zaostrzenia wpływa wiele czynników środowiskowych. Jednym z nich mogą być alergeny grzybów pleśniowych obecne w zawilgoconych pomieszczeniach. Nie oznacza to jednak, że każda plama pleśni na ścianie automatycznie wywoła pogorszenie zmian skórnych. Znaczenie ma przede wszystkim indywidualna nadwrażliwość chorego, stopień ekspozycji oraz stan bariery naskórkowej. U osób uczulonych kontakt z zarodnikami i fragmentami grzybni może nasilać reakcję zapalną, świąd i skłonność do kolejnych rzutów AZS.
- Pleśń w mieszkaniu a AZS – jaki to ma związek?
- Dlaczego u części chorych pleśń może częściej prowokować zaostrzenia?
- Uszkodzona bariera skóry ułatwia problem
- Jak rozpoznać, że problemem mogą być alergeny grzybów?
- Usunięcie plamy to za mało – przy AZS liczy się źródło wilgoci
Pleśń w mieszkaniu a AZS – jaki to ma związek?
AZS nie jest po prostu alergią na pleśń. To przewlekła choroba zapalna, w której istotną rolę odgrywają zaburzenia bariery naskórkowej i nieprawidłowa odpowiedź układu immunologicznego. Skóra łatwiej traci wodę, jest bardziej podatna na podrażnienie, a alergeny środowiskowe mogą łatwiej oddziaływać na organizm. Do potencjalnych czynników zaostrzających należą między innymi roztocze, pyłki, alergeny zwierzęce oraz pleśnie. U części osób z AZS występuje jednocześnie uczulenie na alergeny wziewne, dlatego przebywanie w zagrzybionym pomieszczeniu może zbiegać się z nasileniem świądu, zaczerwienienia i suchości skóry. Nie jest to jednak reguła i sam widok pleśni nie pozwala stwierdzić, że to ona odpowiada za konkretny rzut choroby.
Grzyby pleśniowe wytwarzają zarodniki i fragmenty grzybni, które mogą trafiać do powietrza i być wdychane. W mieszkaniach szczególnie sprzyjają im wilgoć, słaba wentylacja, zawilgocone tynki, okolice okien, łazienki czy miejsca po zalaniu. W pomieszczeniach spotyka się między innymi grzyby z rodzajów Aspergillus i Penicillium, natomiast w środowisku zewnętrznym duże znaczenie alergologiczne mają również Alternaria i Cladosporium. U osoby uczulonej kontakt z ich alergenami może uruchamiać odpowiedź immunologiczną. Ponieważ u chorych na AZS bariera naskórkowa jest osłabiona, alergeny obecne w otoczeniu mogą dodatkowo uczestniczyć w podtrzymywaniu stanu zapalnego skóry.
Dlaczego u części chorych pleśń może częściej prowokować zaostrzenia?
Największe znaczenie ma uczulenie, czyli wytworzenie swoistej odpowiedzi immunologicznej przeciwko określonym alergenom grzybów. U takich osób kolejny kontakt z alergenem może być jednym z bodźców uruchamiających lub podtrzymujących reakcję zapalną. W AZS mechanizm choroby jest jednak znacznie bardziej złożony niż prosta reakcja alergiczna, dlatego trudno oczekiwać identycznego przebiegu u wszystkich pacjentów. U jednego chorego pobyt w wilgotnym, zagrzybionym mieszkaniu może wiązać się z wyraźnym nasileniem zmian, u innego nie będzie zauważalnej różnicy. Zalecenia dotyczące AZS podkreślają zresztą potrzebę indywidualnego ustalania czynników wywołujących zaostrzenia.
Znaczenie ma także intensywność i długość ekspozycji. Sporadyczne zetknięcie z niewielką liczbą zarodników nie jest tym samym co wielogodzinne przebywanie w pomieszczeniu, w którym pleśń stale rozwija się na ścianach lub pod warstwami wykończeniowymi. Jeśli pacjent zauważa, że zmiany regularnie nasilają się w konkretnym mieszkaniu, wilgotnym biurze czy piwnicy, taka powtarzalność jest ważną informacją dla lekarza. Trzeba jednak uwzględnić również inne czynniki. Zawilgocone wnętrze może sprzyjać roztoczom i pogorszeniu jakości powietrza, dlatego przypisywanie całego zaostrzenia AZS wyłącznie pleśni bez dalszej oceny byłoby zbyt dużym uproszczeniem.
Uszkodzona bariera skóry ułatwia problem
Zdrowy naskórek jest barierą oddzielającą organizm od środowiska. W AZS jego funkcja jest zaburzona – zwiększa się utrata wody, skóra staje się sucha i bardziej przepuszczalna dla substancji pochodzących z otoczenia. Z tego powodu osoby chore mogą silniej reagować na czynniki, które dla większości ludzi pozostają obojętne. Alergeny powietrznopochodne są wymieniane wśród czynników mogących wpływać na przebieg AZS, szczególnie u starszych dzieci, młodzieży i osób dorosłych. Pleśnie należą właśnie do tej grupy. Ich obecność nie musi wywołać zmian od razu – czasami bardziej widoczne jest stopniowe zwiększenie świądu i pogorszenie stanu skóry.
Może powstać przy tym charakterystyczne błędne koło. Nasilający się świąd prowadzi do drapania, drapanie jeszcze bardziej uszkadza naskórek, a osłabiona bariera skórna staje się bardziej podatna na kolejne bodźce drażniące i alergeny. Z tego powodu ograniczenie ekspozycji na rozpoznany czynnik zaostrzający może być jednym z elementów kontroli choroby. Nie zastąpi jednak regularnego stosowania emolientów ani zaleconego przez lekarza leczenia przeciwzapalnego. Nawet po usunięciu pleśni ze ściany aktywne zmiany skórne nie muszą ustąpić samoistnie, jeżeli stan zapalny zdążył się już rozwinąć.
Jak rozpoznać, że problemem mogą być alergeny grzybów?
Podejrzenie warto brać pod uwagę przede wszystkim wtedy, gdy zaostrzenia powtarzają się w związku z konkretną ekspozycją. Może chodzić o mieszkanie z widoczną pleśnią, zawilgocony budynek, częste przebywanie w piwnicach albo pomieszczeniach o charakterystycznym zapachu stęchlizny. Dodatkową wskazówką mogą być objawy alergiczne ze strony nosa, oczu lub dróg oddechowych, takie jak kichanie, wodnisty katar, łzawienie, kaszel czy świszczący oddech, pojawiające się w tych samych warunkach. Nie muszą one występować u każdej osoby, ale ich obecność może zwiększać podejrzenie współistniejącej alergii wziewnej.
W takiej sytuacji dermatolog lub alergolog może zdecydować o zasadności dalszej diagnostyki, na przykład wykonania oznaczeń swoistych przeciwciał IgE lub odpowiednich testów skórnych. Trzeba jednak uważać z interpretacją wyników. Sam dodatni test oznacza uczulenie na dany alergen, ale nie zawsze dowodzi, że to właśnie on odpowiada za pojawiające się objawy. Wynik powinien pasować do wywiadu i obserwacji chorego. AZS może zaostrzać się również pod wpływem stresu, infekcji, potu, przesuszenia skóry, drażniących kosmetyków czy niektórych warunków atmosferycznych, dlatego poszukiwanie jednej uniwersalnej przyczyny często prowadzi donikąd.

Usunięcie plamy to za mało – przy AZS liczy się źródło wilgoci
Jeżeli na ścianie pojawiła się pleśń, samo przetarcie powierzchni zwykle nie rozwiązuje problemu. Trzeba znaleźć przyczynę zawilgocenia: nieszczelność, kondensację pary wodnej, niedostateczną wentylację, mostek cieplny albo wcześniejsze zalanie. Dopóki powierzchnia pozostaje wilgotna, grzyby mogą rozwijać się ponownie, także w miejscach niewidocznych od strony pomieszczenia. Z punktu widzenia osoby z AZS i potwierdzoną alergią na pleśnie oznacza to możliwość utrzymywania się ekspozycji, nawet jeśli charakterystyczna plama została chwilowo usunięta. W zagrzybionym mieszkaniu warto więc myśleć nie tylko o wyglądzie ściany, ale też o trwałym ograniczeniu warunków sprzyjających rozwojowi grzybów.
Nie ma natomiast podstaw, by każdej osobie z AZS zalecać życie w niemal sterylnym otoczeniu albo traktować każdy kontakt z grzybami jako zagrożenie. Pleśnie są naturalnym elementem środowiska, a ich zarodniki występują również na zewnątrz. Szczególnego znaczenia nabiera przede wszystkim nadmierna i przewlekła ekspozycja w zawilgoconych wnętrzach u osoby, która rzeczywiście jest na te alergeny nadwrażliwa. Jeżeli po osuszeniu mieszkania, usunięciu źródła zawilgocenia albo zmianie miejsca pobytu stan skóry wyraźnie się poprawia, warto przekazać tę obserwację dermatologowi lub alergologowi. Może ona pomóc w ustaleniu, które czynniki rzeczywiście mają znaczenie dla przebiegu choroby.