To może być najlepszy rok dla sprzedających miedź! Analitycy mówią o kolejnych podwyżkach cen

W tym roku bardzo dużo mówi się o rosnących cenach miedzi. Notowania tego surowca na światowych rynkach niedawno biły historyczne rekordy. Giełdowe wzrosty w pewnym stopniu przekładają się na sytuację panującą na lokalnych skupach złomu. Sprawdzamy, czy to dobry moment na sprzedaż miedzi i tłumaczymy, jak będzie się zmieniać wartość tego surowca.
- Miedź jest wyjątkowo droga. W tym roku padł historyczny rekord
- Dlaczego ceny miedzi rosną? Podaż nie nadąża za popytem
- Największe gospodarki rywalizują o jeden surowiec
- Nie wszyscy spodziewają się wzrostu cen – prognoza na 2027 rok
Miedź jest wyjątkowo droga. W tym roku padł historyczny rekord
Pod koniec sierpnia cena miedzi na Londyńskiej Giełdzie Metali wynosiła ponad 14 000 dolarów za tonę. Od początku 2026 r. ten surowiec podrożał na LME o około 15%. Na finiszu wakacji jeden funt miedzi na amerykańskim Comex wyceniano na 6,67 dolara, z kolei na Szanghajskiej Giełdzie Kontraktów Terminowych za tonę tego surowca płacono niemal 109 000 juanów.
Rosnące ceny giełdowe co prawda nie przekładają się w stu procentach na stawki ustalane na skupach złomu, ale obecna sytuacja powinna zainteresować wszystkie osoby posiadające większą ilość miedzi na sprzedaż. Ten surowiec bardzo szybko zyskuje na wartości – największe instytucje finansowe prognozowały, że w pierwszym kwartale 2026 roku jego giełdowa cena sięgnie 12 000 dolarów za tonę. Były to jednak ostrożne przewidywania, bo już w styczniu 2026 miedź na LME złamała barierę 14 500 dolarów za tonę.
Dlaczego ceny miedzi rosną? Podaż nie nadąża za popytem
Analitycy zapowiadają dalszy wzrost cen miedzi. Ten surowiec ma bowiem kluczowe znaczenie dla współczesnej gospodarki. Jest on powszechnie wykorzystywany m.in. w branży elektronicznej, energetycznej, budowlanej, a także transportowej. Miedź przewodzi prąd lepiej niż aluminium i trudno zastąpić ją innym surowcem bez pogorszenia określonych parametrów.
Wiele wskazuje na to, że zapotrzebowanie na miedź będzie rosło wraz z elektryfikacją transportu oraz rozwojem energetyki odnawialnej. Duże ilości miedzi będą potrzebne na przykład do produkcji turbin wiatrowych, instalacji fotowoltaicznych, samochodów elektrycznych oraz wybranych elementów infrastruktury energetycznej. Według EY rozwój elektromobilności oraz związanej z nią infrastruktury ładowania może zwiększyć globalne zapotrzebowanie na miedź o 12–15%.
Według analizy World Energy Outlook 2024 w 2035 roku zapotrzebowanie na pierwotną podaż miedzi w scenariuszu STEPS może wynosić około 27 mln ton, podczas gdy oczekiwana podaż z istniejących i zapowiedzianych projektów ma nieznacznie przekraczać 20 mln ton. Zwiększenie skali wydobycia miedzi to zadanie czasochłonne. Wiele obecnie eksploatowanych złóż ma niską zawartość metalu, przez co jego pozyskiwanie staje się coraz droższe. Proces uruchomienia nowej kopalni – od odkrycia złoża do uzyskania decyzji administracyjnych, zajmuje około 15 lat.

Największe gospodarki rywalizują o jeden surowiec
Obecnie produkcja miedzi w dużej mierze bazuje na złożach odkrytych jeszcze w XX wieku – w latach 50., 60., 70. i 80. Część z nich jest już na wyczerpaniu. Na trudną sytuację po stronie podażowej wpływa również niestabilna sytuacja geopolityczna oraz problemy środowiskowe i społeczne.
Dzisiaj cała uwaga analityków jest skupiona na Ameryce Północnej. Perspektywa wprowadzenia ceł na import miedzi skłoniła część uczestników rynku do sprowadzania i gromadzenia metalu w USA. Ogromne ilości miedzi trafiają do Stanów Zjednoczonych, co ogranicza dostępność tego surowca na pozostałych rynkach.
Nie wszyscy spodziewają się wzrostu cen – prognoza na 2027 rok
Zdaniem ekspertów ceny miedzi będą jeszcze wyższe, ale raczej nie powinniśmy się nastawiać na stabilne i nieprzerwane wzrosty. Grant Sporre z Bloomberg Intelligence ostrzega, że już w 2027 roku na rynku może pojawić się nadpodaż miedzi rafinowanej. Ta nadwyżka może wynieść od 20 tys. do 100 tys. ton metrycznych, co sugerowałoby okresowy spadek wartości surowca.
Jednym z czynników, który powinien nieco złagodzić rynkowe napięcia, jest recykling. Miedź nadaje się do ponownego przetworzenia bez utraty jakości. Dzięki odzyskowi tego surowca w pewnym stopniu uda się ograniczyć zapotrzebowanie na miedź z kopalni.
Osoby, które posiadają miedź na sprzedaż, mogą już teraz wyruszyć do skupu albo poczekać, aż wartość tego surowca wzrośnie. Krótkotrwałe spadki cen nie powinny wzbudzać niepokoju, bo po chwilowych zawahaniach na międzynarodowych rynkach powinien powrócić trend wzrostowy.