Jajka z Brazylii i Ukrainy na polskich półkach. Sprawdź, zanim kupisz

Polska od lat należy do światowej czołówki w produkcji jaj, a mimo to w sklepach coraz częściej trafiają się te przywiezione z zagranicy — także spoza Unii Europejskiej. Skąd bierze się ten trend i co tak naprawdę oznacza dla konsumentów? Jest prosty sposób, by w kilka sekund sprawdzić pochodzenie jajka, które właśnie trzymasz w dłoni. Za chwilę pokazujemy, na co zwrócić uwagę.
- Polska potęga jaj, ale rośnie import
- Import jaj do Polski rośnie przez ceny
- Jak sprawdzić pochodzenie i świeżość jajka
Polska potęga jaj, ale rośnie import
Od lat Polska należy do ścisłej czołówki światowych eksporterów jaj kurzych. Jak wynika z danych Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP) oraz Eurostatu, najczęściej zajmujemy miejsca od 3. do 5. w globalnych zestawieniach, obok takich państw jak Holandia, USA, Turcja czy Hiszpania. To pokazuje skalę krajowej produkcji: wytwarzamy jaj na tyle dużo, by nie tylko pokrywać popyt w Polsce, lecz także regularnie wysyłać je na rynki zagraniczne.
Mimo tej mocnej pozycji coraz wyraźniej widać jednak zmianę kierunku. Na polskie półki i do zakładów trafia rosnąca liczba jaj spoza Unii Europejskiej, a niekiedy nawet spoza samej Europy. To w dużej mierze efekt rosnących kosztów w państwach członkowskich, gdzie producenci muszą spełniać rygorystyczne wymagania dotyczące dobrostanu zwierząt, ochrony środowiska oraz bezpieczeństwa żywności. Dla wielu firm z branży przetwórczej tańszy import staje się po prostu rozwiązaniem bardziej opłacalnym.
Import jaj do Polski rośnie przez ceny
Jak wynika z danych KIPDiP, do polskich zakładów przetwórczych coraz częściej trafiają oferty zakupu jaj z Ukrainy, Turcji czy Brazylii. W praktyce oznacza to, że nawet jako liczący się producent zaczynamy sięgać po surowiec z importu, bo bywa on wyraźnie tańszy niż jaja wytwarzane według unijnych wymogów. W realiach globalnego handlu sama odległość rzadko stanowi barierę — niższa cena potrafi „przykryć” koszty transportu i całej logistyki.
Tymczasem fermy działające w UE muszą spełniać restrykcyjne normy środowiskowe i sanitarne, co bezpośrednio podnosi koszty produkcji. W wielu krajach spoza Wspólnoty wymagania są inne, a utrzymanie hodowli jest po prostu tańsze. To właśnie ta różnica cen sprawia, że część firm coraz częściej wybiera wariant bardziej opłacalny finansowo.

Jak sprawdzić pochodzenie i świeżość jajka
Jeśli chcesz sprawdzić, z jakiej fermy pochodzi jajko, spójrz na kod nadrukowany bezpośrednio na skorupce. Pierwsza cyfra mówi o warunkach chowu: 0 to produkcja ekologiczna, 1 oznacza wolny wybieg, 2 — chów ściółkowy, a 3 — klatkowy. Kolejne litery wskazują kraj pochodzenia: „PL” to Polska, „UA” — Ukraina, „BR” — Brazylia. Na końcu widnieje numer fermy, który da się porównać z rejestrami Inspekcji Weterynaryjnej, by upewnić się, że producent działa legalnie.
Świeżość i jakość jajka możesz też wstępnie ocenić w domu, bez specjalistycznego sprzętu. Najprostszy jest test w wodzie: świeże jajko opada na dno i układa się na boku, a starsze zaczyna się unosić lub staje pionowo, bo z czasem powiększa się w nim komora powietrzna. Po rozbiciu warto przyjrzeć się zawartości: w świeżym jajku żółtko jest wyraźnie wypukłe, a białko zwarte i gęste; w starszym wszystko szybciej się rozlewa i wygląda na mniej sprężyste.