Od 2025 roku pościel trzeba oddawać gdzie indziej. To zaskakuje wielu mieszkańców

Wielu z nas w pewnym momencie staje przed pozornie prostym dylematem: co zrobić ze zużytą pościelą, której nie da się już sensownie używać w sypialni? To pytanie wraca coraz częściej — i nic dziwnego, bo przepisy dotyczące segregacji odpadów mocno się zmieniły. Jeszcze niedawno stara pościel czy nawet dywan lądowały bez większego namysłu w odpadach zmieszanych. Dziś takie podejście może być błędem, a zasady są zupełnie inne, niż większość osób się spodziewa. I właśnie tu zaczyna się problem, o którym warto wiedzieć, zanim cokolwiek wyrzucisz.
Gdzie wyrzucać pościel?
Do końca 2024 roku zużyte kołdry, prześcieradła czy poszewki najczęściej trafiały do pojemnika na odpady zmieszane. Zasady się jednak zmieniły. Zgodnie z nowymi regulacjami tekstylia, w tym pościel, trzeba oddawać do specjalnie wyznaczonych punktów. Skąd ta zmiana? Chodzi o to, by zwiększyć poziom recyklingu i ograniczyć marnowanie surowców, które można ponownie wykorzystać zamiast bezpowrotnie wyrzucać.
W typowych pojemnikach do segregacji — niebieskim (papier), zielonym (szkło) i żółtym (plastik, metale) — nie przewidziano miejsca na kołdry, prześcieradła ani dywany. Żeby ograniczyć błędy w segregacji i ułatwić właściwe postępowanie z takimi odpadami, wprowadzono dodatkowe rozwiązania.
Według obowiązujących przepisów do odpadów tekstylnych i odzieżowych zaliczają się m.in.:
- odzież (robocza, sportowa, codzienna, bielizna),
- tekstylia domowe (pościel, firany, zasłony, ręczniki, obrusy),
- koce,
- narzuty,
- prześcieradła,
- buty,
- czyste szmaty,
- czyściwa.
Oddawane rzeczy nie powinny być mokre ani zabrudzone substancjami niebezpiecznymi, np. smarami.
Zasady oddawania tekstyliów
Od 1 stycznia 2025 r., zgodnie z przepisami UE, zacznie obowiązywać zasada selektywnej zbiórki odpadów tekstylnych. Takie rzeczy należy oddawać do Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK). To właśnie tam przyjmowana jest nie tylko pościel, ale też pozostałe tekstylia i ubrania wymienione wcześniej. W wielu gminach ustawiono również dedykowane pojemniki na tekstylia, działające na podobnej zasadzie jak kontenery na odzież używaną.
Jeśli szukasz innego rozwiązania i uważasz, że część ubrań lub tekstyliów nadal może komuś posłużyć, możesz przekazać je wybranym organizacjom albo instytucjom. Zużyte koce czy ręczniki często okazują się bardzo potrzebne w schroniskach dla zwierząt — służą tam jako posłania i dodatkowe ocieplenie dla czworonogów. Dzięki tak prostemu krokowi to, co dla jednej osoby jest już odpadem, może zyskać drugie życie.
Warto pamiętać, że kłopot nie dotyczy wyłącznie pościeli. Podobnie jest ze starymi dywanami — ich również nie należy wrzucać do pojemnika na odpady zmieszane. Najlepiej przekazać je do PSZOK-u albo do punktów prowadzących zbiórkę odpadów wielkogabarytowych.
Uwaga! W niektórych miejscowościach samorządy organizują okresowe zbiórki większych rzeczy. Zwykle wystarczy wystawić je w wyznaczonym miejscu i w oznaczonym terminie, a odbiorem zajmą się odpowiednie służby.

Drugie życie tekstyliów w duchu zero waste
Nie musisz od razu wyrzucać tekstyliów – to wcale nie jedyna droga, by się ich pozbyć. Coraz więcej osób wybiera ponowne wykorzystanie materiałów w duchu „zero waste”, dzięki czemu domowe tkaniny dostają drugie życie.
- Stare prześcieradła łatwo przerobisz na szmatki do sprzątania – często są skuteczniejsze i trwalsze niż jednorazowe ręczniki papierowe.
- Poszewki świetnie sprawdzają się jako pokrowce na rzeczy przechowywane w szafie lub piwnicy, pomagając osłonić je przed kurzem i zabrudzeniami.
- Kawałki grubszych tkanin możesz wykorzystać jako praktyczne ściereczki do warsztatu albo do prac w ogrodzie, gdzie liczy się wytrzymałość.
- Z domowych tekstyliów da się też zrobić m.in. torby na zakupy, zabawki dla dzieci, a nawet efektowne patchworkowe narzuty.
W Internecie nie brakuje pomysłów i prostych instrukcji, jak z pozornie niepotrzebnych materiałów stworzyć coś użytecznego i ładnego. Zanim więc wyrzucisz starą pościel czy dywan, sprawdź, czy nie da się wykorzystać ich w nowej roli.
Przeczytaj także: Ten jeden błąd w segregacji robi większość Polaków