Woda wyglądała idealnie. Wyniki badań ze studni zszokowały właścicielkę

Woda znajdująca się w przydomowym ujęciu wyglądała na czystą i zdatną do natychmiastowego spożycia. Okazuje się jednak, że własna studnia głębinowa nie zawsze jest źródłem bezpiecznej wody. Sprawdź, dlaczego inwestor powinien zadbać o szczegółowe i regularne badanie próbek z takiego ujęcia.
- Woda ze studni nie zawsze nadaje się do picia
- Tylko analiza próbek wody potwierdzi obecność tych zanieczyszczeń
- Co powinno obejmować badanie próbki wody w laboratorium?
- Jak często badać wodę ze studni głębinowej?
Woda ze studni nie zawsze nadaje się do picia
Woda pobierana ze studni głębinowej pani Magdy wyglądała na zupełnie czystą – była przejrzysta i nie miała żadnego zapachu. Kobieta myślała, że woda będzie nadawać się do natychmiastowego spożycia, ale zanim zaczęła z niej korzystać, wysłała próbkę pobraną z ujęcia do badań laboratoryjnych. Wyniki analizy mocno ją zaskoczyły – w wodzie wykryto wysokie stężenie niebezpiecznych azotanów i azotynów.
Niektóre zanieczyszczenia dość szybko dają o sobie znać – tak jest na przykład z nadmiarem żelaza, które może zabarwiać wodę na brunatno i często odpowiada za metaliczny posmak płynu oraz rdzawe osady na armaturze. Podobnie jest z manganem, który bywa przyczyną ciemnych zacieków, szarych lub czarnych osadów oraz przebarwień pojawiających się na praniu.
Nie wszystkie zanieczyszczenia w wodzie dostrzeżemy gołym okiem. Tak jest na przykład z azotanami, azotynami, jonami amonowymi, pestycydami, niebezpiecznymi mikroorganizmami oraz częścią metali śladowych. Skład wody jest uzależniony od lokalnych warunków geologicznych oraz otoczenia studni. Zanieczyszczenia mogą pochodzić z naturalnych złóż mineralnych, ale też przedostawać się z pól uprawnych, nawozów, gnojowicy, nieszczelnych szamb, kanalizacji czy ścieków. Znaczenie ma również stan techniczny samego ujęcia oraz instalacji doprowadzającej wodę do budynku.
Tylko analiza próbek wody potwierdzi obecność tych zanieczyszczeń
Jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla zdrowia osób korzystających ze studni są związki azotu. Azotany i azotyny mogą trafiać do warstw wodonośnych między innymi ze spływami z nawożonych pól, gnojowicy oraz nieszczelnych zbiorników na ścieki. Dopuszczalne stężenie azotanów wynosi 50 mg/l, natomiast azotynów 0,5 mg/l. Związki te są szczególnie niebezpieczne dla niemowląt i małych dzieci, ponieważ mogą prowadzić do methemoglobinemii, nazywanej sinicą niemowlęcą. W wodzie może występować również jon amonowy, którego dopuszczalne stężenie wynosi 0,5 mg/l. Jego obecność jest wynikiem naturalnego rozkładu materii organicznej, ale może też świadczyć o obecności ścieków, nawozów lub zanieczyszczeń pochodzących z hodowli zwierząt. W rejonach rolniczych problemem mogą być pestycydy, herbicydy oraz pozostałości innych środków ochrony roślin, które mogą kumulować się w organizmie i przyczyniać się między innymi do rozwoju zaburzeń hormonalnych oraz problemów z wątrobą i układem nerwowym.
W rozszerzonej analizie można sprawdzić także obecność metali śladowych, takich jak arsen, ołów, nikiel, chrom, kadm czy miedź. Takie badania mają szczególne znaczenie, jeżeli studnia znajduje się w pobliżu dawnych zakładów przemysłowych, składowisk odpadów albo terenów, na których mogło dojść do skażenia gruntu. Podstawowy pakiet badań nie zawsze obejmuje te substancje. Osobną grupę stanowią zanieczyszczenia mikrobiologiczne. W wodzie mogą pojawić się bakterie Escherichia coli, bakterie z grupy coli, enterokoki kałowe, Clostridium perfringens, bakterie ropy błękitnej, pałeczki Legionelli, a także wirusy i pasożyty.
Obecność Escherichia coli lub enterokoków najczęściej świadczy o zanieczyszczeniu pochodzenia kałowego. Do skażenia może dojść przez nieszczelność studni, uszkodzenie instalacji, przedostawanie się ścieków z otoczenia albo błędy podczas poboru i magazynowania wody. Zatrucie chorobotwórczym szczepem E. coli może powodować silne bóle brzucha, biegunkę, wymioty, osłabienie i gorączkę.

Co powinno obejmować badanie próbki wody w laboratorium?
Przy pierwszym badaniu nowej studni głębinowej najlepiej wykonać zarówno analizę fizykochemiczną, jak i mikrobiologiczną. Podstawowy zakres badań fizykochemicznych uwzględnia ocenę barwy, mętności, zapachu, smaku, pH oraz przewodności elektrycznej próbki. W takim pakiecie oznacza się także stężenie żelaza, manganu, jonów amonowych, azotanów i azotynów.
Podstawowe badanie mikrobiologiczne obejmuje przede wszystkim analizę próbki pod kątem obecności bakterii z grupy coli i enterokoków kałowych. W zależności od rodzaju ujęcia oraz sposobu wykorzystania wody można sprawdzić także Clostridium perfringens i ogólną liczbę mikroorganizmów rozwijających się w temperaturze 22°C. W instalacjach, w których występuje ryzyko namnażania bakterii w ciepłej wodzie, zakres badania można rozszerzyć o Legionellę.
Analizę rozszerzoną należy dopasować do warunków panujących w okolicy. W rejonach rolniczych warto zwrócić uwagę na pestycydy oraz związki azotowe. W pobliżu zakładów przemysłowych, dawnych składowisk lub terenów potencjalnie skażonych uzasadnione może być analiza stężenia arsenu, ołowiu, niklu, chromu, kadmu i innych metali śladowych. Dodatkowe badania mogą objąć chlorki, siarczany, fluorki, sód, magnez, ogólny węgiel organiczny oraz utlenialność, nazywaną również indeksem nadmanganianowym. Podwyższona utlenialność wskazuje na zwiększoną zawartość związków organicznych, które mogą sprzyjać rozwojowi mikroorganizmów i utrudniać uzdatnianie wody. Wysokie stężenie chlorków, związków azotu, bakterii i substancji organicznych może natomiast wskazywać na zanieczyszczenie ściekami.
Jak często badać wodę ze studni głębinowej?
Za wykonanie badań wody oraz ewentualne uzdatnianie ujęcia odpowiada jego właściciel. Analizę jakości wody należy regularnie powtarzać. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest wykonywanie kompleksowego badania co najmniej raz w roku. Dotyczy to szczególnie studni wykorzystywanych jako główne źródło wody do picia, gotowania i przygotowywania posiłków. Regularna kontrola jest jeszcze ważniejsza, jeżeli w domu mieszkają małe dzieci, kobiety w ciąży, osoby starsze lub osoby z obniżoną odpornością.
Jeśli woda w ujęciu nagle zmętnieje, zacznie dziwnie pachnieć albo zmieni kolor, właściciel powinien bezzwłocznie zlecić kolejną analizę. Pamiętajmy też o tym, że krystalicznie czysty wygląd wody daje tylko pozorne poczucie bezpieczeństwa. Dopiero zestawienie parametrów fizykochemicznych i mikrobiologicznych pozwala stwierdzić, czy woda ze studni rzeczywiście nadaje się do picia, gotowania i codziennego użytkowania.