10 cm, 15 cm, 20 cm... Ile powinno mieć ocieplenie ścian, żeby nie przepłacać za styropian

Wiele osób myśli, że im grubsza warstwa ocieplenia ścian zewnętrznych, tym lepiej. Taka zasada, choć brzmi logicznie, w rzeczywistości okazuje się tylko często powielanym mitem. Zbyt gruba warstwa ocieplenia często staje się tylko zbędnym wydatkiem. Dlatego warto wiedzieć, jak dobrać grubość ścian do indywidualnych parametrów budynku.
- Im więcej tym lepiej – dlaczego ta zasada nie zawsze funkcjonuje przy ociepleniu ścian?
- Jak dobrać grubość ocieplenia do rodzaju ściany?
- Kiedy wybór grubszej izolacji przestaje się opłacać?
Im więcej tym lepiej – dlaczego ta zasada nie zawsze funkcjonuje przy ociepleniu ścian?
Wraz ze wzrostem kosztów ogrzewania, rozpoczęła się moda na ekstremalnie grube warstwy ocieplenia ścian zewnętrznych. 15 – 20 cm warstwy styropianu stało się dopiero początkiem. Tymczasem zasada określająca straty ciepła jest dość prosta. Im lepiej zaizolowana ściana, tym mniejszy wpływ ma każdy kolejny centymetr ocieplenia. Oznacza to, że przy pewnej grubości izolacji, dalsze zwiększanie jej grubości staje się tylko zbędnym wydatkiem.
Dobrze zauważymy to na przykładzie izolacji ze styropianu o grubości 10 i 15 cm. W tym przypadku, różnica w termoizolacji może być dość znacząca. Jednak różnica pomiędzy warstwami izolacyjnymi 15 i 20 cm nie jest już tak istotna. Jeszcze mniejszą różnice odczujemy pomiędzy izolacjami o grubości 20 – 25 cm. W ich przypadku, znacznie ważniejsza niż grubość okazuje się jakość izolacji.
Czasem nie opłaca się przepłacać za zbyt grubą warstwę ocieplenia. Powyżej pewnego momentu, dopłata do droższego styropianu przestaje być inwestycją, a staje się nieopłacalnym wydatkiem. Dodatkowym problemem będzie ograniczenie ilości promieni słonecznych, które będą docierały do okien przez „tunel” z izolacji.
Jak dobrać grubość ocieplenia do rodzaju ściany?
Optymalna grubość termoizolacji ściany zewnętrznej jest zależna od jej rodzaju. Warto znać podstawowe zasady, które decydują o grubości izolacji ze styropianu. Im lepiej dopasujemy grubość izolacji do indywidualnych potrzeb budynku, tym lepiej.
W przypadku ścian jednowarstwowych (na przykład z betonu komórkowego) na ogół najlepiej sprawdza się wydajna izolacja o grubości około 15 – 20 cm. Powyżej tej grubości, zysk energetyczny nie jest już tak duży. Podobnie jest w przypadku ścian z silikatów. W tym przypadku za minimum uznaje się izolacje o grubości 15 cm. Obecnym standardem jest natomiast grubość 20 – 25 cm.
Domy pasywne posiadają największe wymagania dotyczące energooszczędności. W ich przypadku konieczne jest zastosowanie szeregu rozwiązań, które minimalizują zapotrzebowanie na energię grzewczą. W wielu przypadkach, grubość izolacji ze styropianu bądź wełny wynosi 25 – 30 cm.

Kiedy wybór grubszej izolacji przestaje się opłacać?
Kolejnym czynnikiem, który warto wziąć pod uwagę jest strefa klimatyczna. W Polsce odnotowujemy niewielkie różnice temperaturowe pomiędzy różnymi regionami kraju. Mimo tego, nawet niewielkie różnice mogą wpływać na dobór grubości izolacji.
W cieplejszych regionach (zachód i północ kraju) na ogół stosuje się termoizolacje o grubości 12 – 15 cm. W niektórych przypadkach opłaca się też wykonanie wydajnej izolacji o grubości 20 cm. W zimniejszych regionach, minimum to 15 cm. Izolacja o grubości 20 cm staje się standardem. Izolacje o grubości 25 cm i więcej stosuje się w domach energooszczędnych oraz pasywnych.
W całej kalkulacji opłacalności, warto też wziąć pod uwagę koszty energii grzewczej. Każdy dodatkowy centymetr izolacji pozwala ograniczyć koszty ogrzewania. Jeśli korzystamy z dość taniego zasilania budynku, inwestycja w bardzo wydajne ocieplenie zwróci się dopiero po wielu latach. Im droższe ogrzewanie, tym większy sens montażu bardziej energooszczędnej termoizolacji budynku.