Grudzień i styczeń najgorsze dla fotowoltaiki. Ale jest na to sposób

Zimą słońca jest jak na lekarstwo, a dni stają się krótkie i często zasnute chmurami — to wszystko może mocno odbić się na pracy paneli fotowoltaicznych. Czy w takich warunkach domowa instalacja zaczyna tracić sens i przestaje się opłacać? Sprawdź, co naprawdę dzieje się z fotowoltaiką, gdy temperatura spada, a promieni słonecznych jest znacznie mniej.
- Dlaczego fotowoltaika zimą słabnie?
- Jak zwiększyć wydajność fotowoltaiki zimą
- Fotowoltaika zimą: czy nadal się opłaca?
Dlaczego fotowoltaika zimą słabnie?
Instalacja fotowoltaiczna pracuje przez cały rok – moduły potrafią „łapać” promienie słoneczne także zimą. Trzeba jednak mieć świadomość, że gdy dni robią się krótsze, produkcja energii zauważalnie spada. Nie wynika to głównie z chłodu, bo system może działać nawet przy mrozie sięgającym 40°C. Kluczowe są częstsze zachmurzenia oraz mniejsza liczba godzin, w których słońce realnie doświetla panele.
Najtrudniejszy moment przypada zwykle na przełom grudnia i stycznia, kiedy dzień jest najkrótszy. Wtedy wydajność paneli może być nawet dziesięć razy niższa niż w rekordowym czerwcu. Przyjmuje się, że zimą fotowoltaika pokrywa przeciętnie tylko ok. 10–15% zapotrzebowania energetycznego typowego domu.
Warto pamiętać, że panele pracują także wtedy, gdy słońce chowa się za chmurami i dociera do nich światło rozproszone – choć w takich warunkach efektywność jest ograniczona. Produkcja może praktycznie zanikać przy bardzo gęstej mgle lub podczas intensywnych opadów śniegu. Mimo że zimą uzyski są wyraźnie niższe, instalacja wciąż potrafi pokryć część bieżącego zapotrzebowania na prąd.
Jak zwiększyć wydajność fotowoltaiki zimą
O tym, jak sprawnie działa fotowoltaika zimą, w największym stopniu decyduje pogoda — przede wszystkim to, ile światła słonecznego realnie dociera do modułów. Właściciele instalacji powinni pamiętać, że w chłodniejszych miesiącach łatwiej o czynniki, które potrafią wyraźnie obniżyć uzyski. W sezonie zimowym szczególnie warto mieć na oku:
- Pokrywę śnieżną – jasny śnieg zalegający na panelach może skutecznie odciąć je od promieniowania. W takiej sytuacji instalacja praktycznie nie będzie produkować energii elektrycznej.
- Brud i osady – gdy powierzchnia modułów jest mocno zabrudzona, spada ich wydajność. Kurz, ptasie odchody czy inne naloty potrafią ograniczać produkcję, a zimą dodatkowo mogą pojawiać się osady z dymu i pyłów pochodzących z kominów.
- Zacienienie przez budynki lub przeszkody w otoczeniu – zimą panele częściej wpadają w cień, bo słońce operuje nisko nad horyzontem, a nawet niewielkie przeszkody mogą mieć większy wpływ niż latem.
Jeśli zależy nam na możliwie najlepszych wynikach zimą, kluczowa jest regularna kontrola i utrzymanie paneli w czystości. Samo odśnieżanie bywa tematem spornym — niekiedy rozsądniej jest poczekać, aż śnieg zsunie się lub stopnieje, niż ryzykować uszkodzenie modułów czy elementów instalacji podczas mechanicznego usuwania. Na końcową efektywność wpływa też właściwe ustawienie, w tym kąt nachylenia paneli.

Fotowoltaika zimą: czy nadal się opłaca?
Decydując się na montaż paneli fotowoltaicznych, nie trzeba martwić się, że ich opłacalność drastycznie spadnie zimą. To prawda, że pierwszy sezon zimowy oznacza mniejszą produkcję energii, ale już po kilku miesiącach różnicę widać w portfelu — rachunki za prąd zaczynają być wyraźnie niższe. Największy finansowy „efekt wow” pojawia się jednak latem, gdy instalacja pracuje na najwyższych obrotach.
Chociaż na przełomie grudnia i stycznia uzyski energii potrafią mocno się obniżyć, po roku użytkowania wielu właścicieli korzysta z tego, co udało się wyprodukować w cieplejszych miesiącach. Nadwyżki z lata trafiają na depozyt prosumencki, a osoby rozliczające się w systemie net-meteringu mogą w razie potrzeby dobrać brakującą energię z sieci.
Warto pamiętać, że zimowa „słabsza forma” paneli jest czymś naturalnym, a wyraźniejszy spadek wydajności dotyczy zwykle tylko dwóch–trzech miesięcy w roku. W tym okresie wsparciem są właśnie nadwyżki zgromadzone latem. Ostatecznie o rentowności fotowoltaiki decyduje przede wszystkim średnioroczna produkcja energii, a nie pojedyncze zimowe dołki czy letnie rekordy.