Większość robi ten błąd podczas upałów. Klimatyzacja wtedy zużywa najwięcej prądu

Wracasz do domu i od razu ustawiasz klimatyzator na najniższą temperaturę? To popularna praktyka, która naraża nas na większe wydatki i gorsze samopoczucie. Nadmierne obniżanie temperatury w mieszkaniu może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Tłumaczymy, jak ustawiać klimatyzator w trakcie upałów.
- Ustawił 18°C na klimatyzatorze – tego się nie spodziewał
- Czy klimatyzacja wpływa na samopoczucie domowników?
- Jak ustawić klimatyzację podczas największych upałów?
- Stopniowe chłodzenie zamiast terapii szokowej
Ustawił 18°C na klimatyzatorze – tego się nie spodziewał
Gdy na zewnątrz panuje skwar, marzymy o tym, by jak najszybciej wejść do chłodnego, klimatyzowanego pomieszczenia. Adam także uległ tej pokusie i podczas największych upałów ustawiał klimatyzację w swoim mieszkaniu na 18°C. Mężczyzna wierzył, że przy tak niskiej temperaturze mieszkanie ochłodzi się szybciej, a on będzie mógł odpocząć we własnym salonie.
Adam był przekonany, że już po kilkunastu minutach temperatura w mieszkaniu wyraźnie się obniży. W salonie zrobiło się zimno, ale dopiero po kilku godzinach. Żona Adama zaczęła narzekać, że powietrze jest lodowate – musiała założyć bluzę, a wieczorem kobieta skarżyła się na uczucie suchości w gardle.
Adam nie pomyślał o tym, że ustawiając klimatyzację na niską temperaturę, wcale nie przyspieszy jej pracy, ale doprowadzi do wychłodzenia mieszkania. W ten sposób mężczyzna zapłaci więcej za prąd, bo klimatyzacja zużywa dużo energii w momencie, gdy musi mocno obniżyć temperaturę we wnętrzu. Co więcej, nagłe zmiany temperatury wcale nie służą naszemu samopoczuciu – w ten sposób możemy nabawić się przeziębienia nawet w środku upalnego lata.
Czy klimatyzacja wpływa na samopoczucie domowników?
Różnica między temperaturą na zewnątrz a temperaturą w klimatyzowanym budynku nie powinna przekraczać 6–8°C. Zbyt duży kontrast termiczny zwiększa bowiem ryzyko pojawienia się problemów ze strony układu oddechowego. O tej zasadzie trzeba pamiętać przede wszystkim w upalne dni. Gdy jest gorąco, marzymy wyłącznie o tym, by się schłodzić. Wejście do zimnego pomieszczenia może przynieść chwilową ulgę, ale na pewno nie przysłuży się naszemu organizmowi.
Pod koniec czerwca temperatura w Polsce regularnie przekraczała 30°C. Podczas najcieplejszych dni w roku powinniśmy ustawiać klimatyzację na co najmniej 25°C. Taka temperatura przyniesie ulgę, ale nie spowoduje nagłego wychłodzenia organizmu, które jest dla naszego ciała poważnym obciążeniem.
Skutki przesadnego wychładzania mieszkania bywają dotkliwe. Miłośnicy klimatyzacji często skarżą się na przykład na podrażnienie gardła, zatok i błon śluzowych. Klimatyzacja wysusza powietrze i sprawia, że zaczynamy odczuwać drapanie w gardle, które po pewnym czasie może zamienić się w chrypkę lub kaszel. Warto pamiętać także o tym, że klimatyzacja sprzyja rozprzestrzenianiu się pleśni, grzybów i roztoczy, dlatego musimy zadbać o jej regularną konserwację.

Jak ustawić klimatyzację podczas największych upałów?
W trakcie typowych, letnich dni temperatura na zewnątrz sięga 28–30°C. W takim przypadku powinniśmy ustawić klimatyzator na około 23–25°C. Dzięki temu w mieszkaniu zapanuje przyjemny chłód, ale domownicy nie będą odczuwać gwałtownego kontrastu temperatur po wyjściu na zewnątrz. Gdy temperatura za oknem przekracza 30°C, lepiej wybrać wartość z zakresu 24–26°C.
Upały nie powinny skłaniać nas do obniżania temperatury na klimatyzatorze – wręcz przeciwnie! Pamiętajmy o tym, że przy temperaturze wynoszącej około 26°C wciąż będziemy czuć się komfortowo. Takie ustawienia sprawią, że klimatyzator pobierze mniej energii elektrycznej, a my nie będziemy niepotrzebnie osłabiać swojego organizmu.
W nocy można podwyższyć temperaturę na klimatyzatorze o jeden lub dwa stopnie. Warto ustawić też lekki, rozproszony nawiew. Nigdy nie kierujmy strumienia powietrza bezpośrednio na łóżko, bo rano możemy obudzić się z bólem karku, mięśni albo gardła.
Stopniowe chłodzenie zamiast terapii szokowej
Ustawienie klimatyzacji na 18°C przy największych upałach jest fatalnym pomysłem. W ten sposób zmuszamy urządzenie do pracy na najwyższych obrotach. Klimatyzacja pobiera mnóstwo energii, ale nie jest w stanie szybko obniżyć temperatury do zadanego poziomu.
Specjaliści zalecają stopniowe chłodzenie mieszkania. Po powrocie do nagrzanego domu najlepiej jest zasłonić okna i ustawić klimatyzację na około 25–26°C. Jeśli po pewnym czasie wciąż będzie nam zbyt ciepło, spróbujmy obniżyć temperaturę o 1–2 stopnie. Powolne chłodzenie jest lepszą strategią niż gwałtowna zmiana nastaw. W ten sposób łatwiej jest przyzwyczaić organizm do nowych warunków.
O tym, czy w naszym domu panuje komfortowa temperatura, decyduje nie tylko klimatyzacja. Nie wolno bagatelizować znaczenia sprawnej wentylacji. Najłatwiej jest ochłodzić dom wyposażony w wentylację mechaniczną. Starsze budynki z wentylacją grawitacyjną nagrzewają się stosunkowo szybko. Pamiętajmy też o tym, by podczas pracy klimatyzatora nie otwierać okien ani drzwi wejściowych, bo w ten sposób wpuszczamy do mieszkania kolejną partię nagrzanego powietrza. Dobre nawyki domowników mogą sprawić, że nawet podczas największych upałów w mieszkaniu będzie panować przyjemna temperatura.