Przez rok puszczała pralkę o konkretnej porze. Po dwunastu miesiącach podliczyła oszczędności

Czy zmiana godziny uruchamiania pralki może obniżyć rachunki za prąd? W taryfie jednostrefowej nie ma to większego znaczenia, ale w G12 sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Monika od pewnego czasu przywiązuje większą wagę do tego, o której godzinie włącza pralkę. Z pozoru jest to drobnostka, ale kobieta już zdążyła zaoszczędzić niemałą kwotę.
- Włączała pralkę, gdy miała na to czas. Musiała zmienić swoje nawyki
- Czy taryfa dwustrefowa działa na korzyść domowników?
- W środku nocy czy po południu? Kiedy najlepiej uruchamiać pralkę?
- Taryfa strefowa to duże oszczędności – trzeba spełnić jeden warunek
Włączała pralkę, gdy miała na to czas. Musiała zmienić swoje nawyki
Pralka to urządzenie uruchamiane tylko raz na jakiś czas, dlatego bardzo rzadko zastanawiamy się nad kosztem jednego cyklu pracy takiego urządzenia. Okazuje się jednak, że robienie prania o określonych porach to jeden z prostych, ale skutecznych sposobów oszczędzania pieniędzy.
Monika jest mamą dwójki dzieci. Kobieta robi pranie 3–4 razy w tygodniu, co daje około 150–200 cykli rocznie. Kiedyś nie zwracała większej uwagi na to, o której godzinie uruchamiana jest pralka, ale w momencie, gdy przeszła na taryfę dwustrefową, zauważyła, że dotychczas część cykli prania przypadała na godziny, w których energia jest najdroższa.
Teraz Monika rozlicza się według taryfy G12 – w godzinach nocnych, od 22:00 do 6:00, a także między 13:00 a 15:00 opłaty za prąd są zdecydowanie niższe niż w tak zwanych godzinach szczytu. Różnica w koszcie kilowatogodziny wynosi około 30 groszy. Kobieta doszła do wniosku, że przesunięcie prania na późny wieczór, wczesny poranek albo wstrzelenie się w popołudniowe okienko będzie najlepszym rozwiązaniem.
Czy taryfa dwustrefowa działa na korzyść domowników?
Zużycie energii elektrycznej przez pralkę jest uzależnione między innymi od posiadanego modelu oraz jego klasy energetycznej. Zgodnie z ogólnymi założeniami jeden cykl prania pochłania około 0,7–1,5 kWh prądu. Przy taryfie zmiennej G12 koszt jednego prania w godzinach przedpołudniowych może wynosić około złotówki, ale późnym wieczorem za ten sam cykl zapłacimy nieco ponad 50 groszy.
Czy 50 groszy oszczędności na jednym praniu jest warte całkowitej zmiany dotychczasowych nawyków? To zależy od liczby cykli. W przypadku Moniki roczne oszczędności wyniosły około 75–100 zł. Taryfa G12 pozwala ograniczyć wysokość wydatków związanych ze zużyciem energii pod warunkiem, że potrafimy dostosować się do specyficznych godzin związanych ze strefami.

W środku nocy czy po południu? Kiedy najlepiej uruchamiać pralkę?
Jednym z powodów, dla których część użytkowników uważa taryfę dwustrefową za niepraktyczną, jest przekonanie, że aby zaoszczędzić, mieszkańcy muszą wykonywać większość prac domowych w środku nocy. Wirująca pralka rzeczywiście mogłaby zakłócać wypoczynek. Na szczęście w taryfie G12 tańsze godziny przypadają nie tylko nocą, ale też wczesnym popołudniem. Niższe ceny obowiązują także w niedziele, a w niektórych przypadkach przez cały weekend.
Między 13:00 a 15:00 wielu Polaków przebywa w pracy. Mimo wszystko nic nie stoi na przeszkodzie, aby w tym czasie puścić pranie – pod warunkiem, że jesteśmy posiadaczami pralki wyposażonej w funkcję opóźnionego startu. Bęben pralki można załadować wieczorem lub rano, przed wyjściem do pracy, a następnie wystarczy odpowiednio zaprogramować urządzenie.
Na podobnych zasadach możemy korzystać na przykład ze zmywarki. Regularne przesuwanie cykli tych urządzeń na godziny pozaszczytowe pozwoli zaoszczędzić od kilkudziesięciu do kilkuset złotych w skali roku.
Taryfa strefowa to duże oszczędności – trzeba spełnić jeden warunek
Monika dość szybko przyzwyczaiła się do nowej rutyny. Teraz kobieta nastawia pranie rano, przed wyjściem do pracy, ale wybiera opcję opóźnionego startu. Pralka zaczyna pracować równo o godzinie 13:00, a gdy Monika wraca z biura, rozwiesza czyste ubrania na suszarce.
Dokładnie w taki sam sposób kobieta postępuje z uruchamianiem zmywarki. Monika stara się też przesuwać większość domowych prac na sobotę, bo wtedy również może korzystać z tańszej strefy. W ten sposób oszczędza kilkaset złotych w skali roku. Jak sama podkreśla, działanie według strefowego harmonogramu nie jest trudne, a do tego przynosi wymierne korzyści.