Woda kapie spod bojlera? Zanim wezwiesz fachowca, sprawdź jedną rzecz

Kapanie w okolicach bojlera wcale nie musi oznaczać poważnej awarii. Wręcz przeciwnie – okresowe przecieki mogą świadczyć o tym, że zawór bezpieczeństwa działa w prawidłowy sposób. Tłumaczymy, w jakim przypadku krople w okolicy zaworu są zjawiskiem naturalnym i podpowiadamy, kiedy trzeba zadzwonić po fachowca.
- Dlaczego zawór bezpieczeństwa przy bojlerze przecieka?
- Czy kapanie w okolicach zaworu powinno nas zaniepokoić?
- Zawór bezpieczeństwa się nie domyka – co zrobić w takiej sytuacji?
- Chcesz uszczelnić zawór? To bardzo niebezpieczne!
Dlaczego zawór bezpieczeństwa przy bojlerze przecieka?
Dawid zauważył, że z zaworu bezpieczeństwa przy bojlerze co jakiś czas ściekają kropelki wody. Mężczyzna obawiał się, że doszło do rozszczelnienia instalacji, więc zadzwonił do fachowca. Na szczęście po krótkiej rozmowie telefonicznej okazało się, że jego obawy były bezpodstawne. Zawór bezpieczeństwa to element, który może nas uchronić przed poważną awarią bojlera. Z reguły pozostaje on zamknięty, jednak może się automatycznie otworzyć w momencie, gdy ciśnienie w zbiorniku przekroczy określony poziom.
Do wzrostu ciśnienia może dojść podczas każdego cyklu nagrzewania wody, która pod wpływem temperatury zwiększa swą objętość. Właściciel bojlera nie powinien się martwić, jeśli zawór lekko przecieka, bo kilka kropel wody nie musi oznaczać awarii. Do sporadycznego kapania najczęściej dochodzi w momencie podgrzewania wody. Dotyczy to przede wszystkim instalacji bez odpowiednio dobranego naczynia przeponowego albo budynków, w których ciśnienie wody z sieci jest stosunkowo wysokie. Po zakończeniu nagrzewania i ustabilizowaniu parametrów kapanie powinno ustać.
Czy kapanie w okolicach zaworu powinno nas zaniepokoić?
O ile lekkie przeciekanie w okolicach zaworu nie musi świadczyć o awarii, o tyle nie powinniśmy ignorować ciągłego lub intensywnego kapania. Czasem wskazuje to na uszkodzenie samego zaworu, a czasem problem może tkwić na przykład w wysokim ciśnieniu instalacji wodnej. W takiej sytuacji konieczna będzie regulacja reduktora ciśnienia.
Przecieki w okolicach zaworu mogą wskazywać także na nieprawidłową pracę naczynia przeponowego lub brak tego elementu. Specjalne naczynie powinno przejmować nadwyżkę objętości podgrzewanej wody. W jego wnętrzu znajduje się membrana oraz poduszka gazowa, która zachowuje się jak amortyzator. Jeżeli membrana ulegnie uszkodzeniu albo z naczynia ujdzie powietrze, to jedyną drogą do obniżenia ciśnienia staje się zawór bezpieczeństwa.
Niepokój powinien wzbudzić także nagły wzrost ilości kapiącej wody. Jeśli drobny przeciek zamienił się w strużkę, to nie obędzie się bez kontroli całej instalacji. W takiej sytuacji najlepiej wezwać fachowca, który ustali przyczynę problemu.

Zawór bezpieczeństwa się nie domyka – co zrobić w takiej sytuacji?
Zawór bezpieczeństwa ma stały kontakt z wodą, a to oznacza, że jest podatny na odkładanie się osadów. Ten element może stracić pierwotną szczelność na skutek kontaktu z drobinami piasku, rdzą oraz innymi zanieczyszczeniami. Zawór otwiera się pod wpływem ciśnienia, a wraz z wypływającą wodą przesuwają się drobiny osadu. Gdy ciśnienie spada, sprężyna próbuje ponownie zamknąć przepływ, ale kamień lub brud mogą uniemożliwić pełne dociśnięcie elementu uszczelniającego. Zawór bezpieczeństwa może ulec uszkodzeniu, jeżeli w instalacji krąży twarda woda.
Niektóre zawory są wyposażone w pokrętło albo dźwignię umożliwiającą ich krótkotrwałe, wymuszone otwarcie. Dzięki temu łatwiej jest wypłukać drobne zanieczyszczenia, które blokują prawidłowe zamknięcie elementu. Jeżeli po przepłukaniu zawór nadal przecieka, być może doszło do jego znacznego zużycia. Sprężyna z czasem traci swoje właściwości, a elementy uszczelniające ulegają stopniowej degradacji.
Chcesz uszczelnić zawór? To bardzo niebezpieczne!
Jednym z najniebezpieczniejszych pomysłów jest zatrzymywanie wycieku poprzez zakorkowanie albo zaklejenie zaworu znajdującego się przy bojlerze. W ten sposób zbiornik traci swoje najważniejsze zabezpieczenie. Nie wolno również montować pomiędzy zbiornikiem a zaworem elementu, który mógłby odciąć zawór od bojlera. Odpływ z zaworu zawsze należy prowadzić w taki sposób, aby wypływająca gorąca woda nie powodowała ryzyka poparzenia.
Właściciel bojlera nie powinien działać pochopnie. Przy lekkim przecieku wystarczy ograniczyć się do obserwacji – kilka kropel pojawiających się w trakcie nagrzewania wody to normalne zjawisko. Po zakończeniu cyklu zawór powinien się uszczelnić – w takiej sytuacji właściciel nie ma powodów do niepokoju. Jeśli jednak woda cieknie przez całą dobę albo ucieka w szybkim tempie, to instalacja będzie wymagać serwisu.