Wybudowali nowy dom bez rekuperacji. Zimą szybko pożałowali tej decyzji

W nowoczesnym, energooszczędnym domu coraz rzadziej znajduje się miejsce na tradycyjną wentylację grawitacyjną. Chociaż jest to rozwiązanie tańsze od rekuperacji, to we współczesnym budownictwie nie zawsze okazuje się ono dobrym wyborem. Sprawdziliśmy, dlaczego inwestorzy coraz częściej rezygnują z wentylacji grawitacyjnej na rzecz rekuperacji.
- Nowe budownictwo ujawniło słabości wentylacji grawitacyjnej
- Tradycyjna wentylacja nie zawsze działa – inwestorzy szukają lepszej alternatywy
- Jak działa rekuperator?
- Dlaczego posiadacze nowych domów decydują się na rekuperację?
Nowe budownictwo ujawniło słabości wentylacji grawitacyjnej
Wentylacja grawitacyjna przez lata była standardem w polskim budownictwie. To prosty i skuteczny system, który pozwala na wymianę powietrza w budynku dzięki różnicy temperatur oraz ciśnienia pomiędzy wnętrzem domu a otoczeniem. Działa tu prosta zasada, zgodnie z którą ciepłe powietrze unosi się do góry i jest usuwane przez kanały wentylacyjne, a świeże dostaje się do środka zarówno przez nawiewniki, jak i przez nieszczelności.
W nowoczesnym budownictwie panują wyśrubowane standardy dotyczące efektywności energetycznej budynków. W takich domach mostki termiczne praktycznie nie występują, co znacznie obniża koszty ogrzewania, ale też ogranicza naturalny napływ powietrza z zewnątrz.
Mieszkańcy nowych domów, którzy korzystają ze zwykłej wentylacji grawitacyjnej, mogą pożałować tej decyzji już pierwszej zimy po przeprowadzce. Gdy za oknem panuje mróz, niechętnie otwieramy okna, przez co w pomieszczeniach zaczyna gromadzić się wilgoć. Zimą w nowych domach bez rekuperacji bardzo często dochodzi do parowania szyb, a czasem we wnętrzach panuje nieprzyjemny zaduch.
Tradycyjna wentylacja nie zawsze działa – inwestorzy szukają lepszej alternatywy
Wiosną i latem, gdy dom jest regularnie wietrzony, problemy z zawilgoceniem wnętrz praktycznie nie występują. Pierwsze niepokojące sygnały można zauważyć dopiero podczas sezonu grzewczego. Ograniczona wymiana powietrza prowadzi bowiem do wzrostu wilgotności w pomieszczeniach. Jest to odczuwalne na przykład rano w sypialni, gdzie domownicy spędzili całą noc – przez problemy z wentylacją budzimy się z bólem głowy oraz uczuciem niewyspania.
Wentylacja grawitacyjna zachowuje skuteczność tylko wtedy, gdy różnica temperatur pomiędzy pomieszczeniami wewnątrz domu a otoczeniem jest duża. Ten system nie zapewni stałej wymiany powietrza przez cały rok. Ponieważ tradycyjna wentylacja grawitacyjna jest systemem mającym sporo wad, coraz więcej inwestorów zaczyna interesować się wentylacją mechaniczną z odzyskiem ciepła, czyli rekuperacją. Jakiś czas temu to rozwiązanie było kojarzone głównie z domami pasywnymi, ale od niedawna pojawia się też w wielu zwykłych budynkach jednorodzinnych.

Jak działa rekuperator?
Wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła wymienia powietrze pomiędzy wnętrzem budynku a otoczeniem w sposób kontrolowany i niezależny od warunków atmosferycznych. Sercem tego systemu jest rekuperator wyposażony w wymiennik ciepła. Obsługuje on dwa strumienie – jeden usuwa powietrze z domu, a drugi dostarcza do budynku świeżą strugę. Chociaż strumienie się nie mieszają, to energia cieplna z wywiewu zostaje przekazana powietrzu nawiewanemu.
Rekuperacja sprawia, że zimą do nowego domu dostaje się świeże, ale wstępnie ogrzane powietrze. Latem z kolei rekuperator może schładzać powietrze dostające się przez nawiew. Taki system jest również wyposażony w specjalne filtry zatrzymujące kurz, pył, alergeny oraz inne zanieczyszczenia. Rekuperacja to rozwiązanie, które świetnie sprawdza się w nowych, szczelnych domach. Chociaż jest to poważna inwestycja (trzeba przygotować się na wydatek rzędu 15 000–35 000 zł), to coraz częściej okazuje się jedynym słusznym wyborem.
Dlaczego posiadacze nowych domów decydują się na rekuperację?
Budowa domu to kosztowne przedsięwzięcie, ale osoby, które zdecydowały się na wentylację grawitacyjną, mogą szybko pożałować tej decyzji. Tak było na przykład u pani Katarzyny, która zamieszkała w swoim nowym domu latem, a wraz z nadejściem sezonu grzewczego zrozumiała, dlaczego powinna wybrać rekuperację:
Do początku października okna w moim domu były nieustannie otwarte i sens jakiegokolwiek rekuperatora tracił rację bytu. Póki jest ciepło, większość dnia będziecie mieć otwarty taras, okna itp. […]. Nowoczesne domy są szczelne. Kiedy nadeszła zima i okna zamykamy, to bywa duszno.
Podobne doświadczenia miał pan Radek. W końcu mężczyzna zdecydował się na kosztowną, ale przydatną inwestycję w wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła:
Mam rekuperację. Zdecydowaliśmy się na nią, bo mieliśmy ciągły problem z wentylacją grawitacyjną. Wieczna wilgoć, mokre okna i duchota.
Korzyści wynikające z posiadania rekuperacji nie ograniczają się wyłącznie do większego komfortu mieszkańców. Rekuperacja może przyczynić się do zmniejszenia zużycia energii wykorzystywanej do ogrzewania domu nawet o około 30%. Inwestorzy przestają traktować ten system jako luksusowy dodatek – coraz częściej staje się on obowiązkowym elementem wyposażenia nowoczesnego domu. Wielu właścicieli takich obiektów przyznaje, że gdyby mogli jeszcze raz podejmować decyzję o budowie, to rekuperacja z pewnością znalazłaby się na liście priorytetów.