Czy wilgoć w domu zwiększa ryzyko astmy? Badacze zwracają uwagę na jeden objaw

Zawilgocenie budynku nie jest jedynie problemem technicznym. Rosnąca liczba badań epidemiologicznych wskazuje, że długotrwała obecność wilgoci i pleśni w domu wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób układu oddechowego, w tym z rozwojem astmy lub nasileniem jej objawów. Zależność ta jest szczególnie istotna w przypadku dzieci, których układ oddechowy i odpornościowy wciąż się rozwijają. Światowa Organizacja Zdrowia uznaje wilgoć i rozwój mikroorganizmów w budynkach za istotne czynniki ryzyka objawów oddechowych, alergii i właśnie astmy.
- Co łączy wilgoć z pleśnią?
- Co pokazują badania epidemiologiczne?
- Jak alergeny grzybów mogą wpływać na astmę?
Co łączy wilgoć z pleśnią?
Nadmierna wilgotność, przecieki, kondensacja pary wodnej czy zawilgocenie ścian tworzą warunki sprzyjające rozwojowi grzybów. W wilgotnych pomieszczeniach mogą namnażać się między innymi przedstawiciele rodzajów Aspergillus, Penicillium, Cladosporium i Alternaria. Do powietrza trafiają nie tylko całe zarodniki, lecz także ich fragmenty oraz cząsteczki produkowane przez grzyby.
Jednocześnie warto podkreślić, że wilgoć może sprzyjać także innym czynnikom związanym z astmą, na przykład roztoczom kurzu domowego i zmianom chemicznym materiałów budowlanych.
Co pokazują badania epidemiologiczne?
W klasycznej metaanalizie z 2012 roku, obejmującej 16 badań kohortowych i kliniczno-kontrolnych wykazano, że ekspozycja na wilgoć lub pleśń w domu wiązała się z wyższym ryzykiem wystąpienia astmy. Dla różnych wskaźników ekspozycji oszacowane ryzyko było zwiększone między innymi o około 33% w przypadku zawilgocenia, 29% przy widocznej pleśni oraz 73% przy obecności zapachu pleśni.
Nowsza metaanaliza, opisana przez naukowców wiedeńskich w 2025 roku, skoncentrowana była wyłącznie na badaniach dotyczących dzieci. Wyniki również wskazują na istotny związek między pleśnią a astmą. W 21 badaniach kliniczno-kontrolnych mieszkanie w domu z pleśnią wiązało się ze wzrostem ryzyka astmy o 53%. W 11 badaniach kohortowych, które lepiej pozwalają ocenić następstwo ekspozycji i choroby, wzrost ryzyka był mniejszy i wynosił 15%. Autorzy uznali, że życie w zawilgoconym i zapleśniałym domu w dzieciństwie prawdopodobnie zwiększa ryzyko późniejszego rozwoju astmy.
Jak alergeny grzybów mogą wpływać na astmę?
Mechanizm nie ogranicza się do klasycznej alergii IgE. Zarodniki i fragmenty grzybów zawierają liczne biologicznie aktywne składniki, między innymi białka alergenne, enzymy proteolityczne, β-glukany i chitynę. Mogą one oddziaływać bezpośrednio na nabłonek dróg oddechowych i komórki układu odpornościowego.
U osoby mającej do tego predyspozycje, alergeny grzybów mogą prowadzić do pełnoobjawowego uczulenia. Po ponownym kontakcie z alergenem aktywowane są mastocyty i eozynofile, co sprzyja skurczowi oskrzeli, produkcji śluzu i rozwojowi stanu zapalnego.
Pleśń może zarówno uczulać, jak i bezpośrednio pobudzać mechanizmy zapalne w drogach oddechowych. U dziecka z istniejącą predyspozycją alergiczną taki przewlekły bodziec może zwiększać podatność na objawy astmy, a u dziecka już chorującego na astmę – nasilać jej zaostrzenia.
Najważniejszy wniosek z badań jest praktyczny: utrzymująca się wilgoć i rozwój pleśni w pomieszczeniach powinny być traktowane jako czynnik ryzyka zdrowotnego, szczególnie w domu, w którym mieszkają dzieci. Nie oznacza to, że każde dziecko mieszkające w zawilgoconym budynku zachoruje na astmę ani że pleśń jest jedyną przyczyną choroby. Astma jest schorzeniem wieloczynnikowym, na które wpływają predyspozycje genetyczne, alergie, infekcje, zanieczyszczenie powietrza i inne ekspozycje środowiskowe.
Jednak spójność wyników badań, obserwowane związki z widoczną pleśnią i zapachem pleśni oraz dane z badań kohortowych wspierają wniosek, że usuwanie przyczyn zawilgocenia i zapobieganie rozwojowi pleśni jest rozsądnym działaniem profilaktycznym. WHO wskazuje właśnie ograniczenie trwałej wilgoci i wzrostu mikroorganizmów jako najważniejszy sposób zmniejszania związanych z nimi zagrożeń zdrowotnych.