Rachunki za wodę w górę. Zmiany już weszły w życie

W tym roku musimy przygotować się na podwyżki niektórych miesięcznych opłat. Część mieszkańców kraju nad Wisłą niebawem zauważy wzrost cen wody oraz odprowadzania ścieków. Wysokość taryf jest zróżnicowana ze względu na lokalizację, dlatego tylko niektóre przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne ogłosiły podwyżki, choć na mapie Polski znajdziemy też ciekawe wyjątki.
- Nowe taryfy za wodę i ścieki – będzie jeszcze drożej
- Nie wszyscy będą płacić więcej!
- Dlaczego ceny wody i ścieków tak często się zmieniają?
- Nowe przepisy wprowadzają chaos. Eksperci ostrzegają
Nowe taryfy za wodę i ścieki – będzie jeszcze drożej
Cena wody i koszt odprowadzania ścieków są zatwierdzane przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie na wniosek lokalnych przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych. To sprawia, że opłaty za wodę i ścieki są dość zróżnicowane. Część taryf zmienia się co roku – w większości przypadków można mówić o nieznacznych podwyżkach cen.
Na początku 2026 roku drożej zrobiło się na przykład w Gliwicach. Od stycznia cena 1 m³ wody podrożała o 12 groszy. Jeszcze więcej Gliwiczanie będą płacić za odprowadzanie ścieków – ta usługa podrożała aż o 18 groszy za każdy zużyty metr sześcienny. Łączna stawka za wodę i ścieki będzie więc wyższa dokładnie o 30 gr/m³ i wyniesie 14,81 zł/m³.
Podwyżki nie ominą też mieszkańców stolicy. Część warszawskich spółdzielni od nowego roku podniosła stawkę za wodę i ścieki. Chociaż są to zmiany groszowe, przy większym zużyciu wody łatwo zauważyć nawet drobne podwyżki.
Nie wszyscy będą płacić więcej!
Osoby, które chcą sprawdzić, czy od nowego roku zapłacą więcej za wodę i ścieki, powinny zapoznać się z taryfami opublikowanymi przez lokalne przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne. Przykładowo, wzrost stawek w Mysłowicach nie powinien nikogo zaskoczyć, bo zmiany cen są efektem taryfy zatwierdzonej kilka lat temu przez Wody Polskie. Aktualne stawki będą obowiązywać do końca sierpnia, a od września zrobi się drożej. Podobny system obowiązuje w wielu polskich miastach.
Takich przykładów znajdziemy bardzo dużo. W Rzepinie od stycznia 2026 roku obowiązuje drugi rok trzyletniej taryfy, uwzględniającej nie tylko podwyżki cen wody i ścieków, ale także zwiększenie opłat abonamentowych. Mieszkańcy będą płacić za wodę i ścieki kilka złotych więcej w skali miesiąca, niezależnie od zużycia.
Co ciekawe, nie wszędzie rachunki wzrosną wraz z nadejściem nowego roku. W Grodzisku Mazowieckim od 6 stycznia obowiązują nowe taryfy za wodę i odprowadzanie ścieków. Mieszkańcy tego miasta już niebawem będą płacić mniej. To jeden z nielicznych wyjątków na mapie Polski – lokalne przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne rzadko podejmują podobne decyzje.

Dlaczego ceny wody i ścieków tak często się zmieniają?
Podwyżki cen wody i odprowadzania ścieków nie wynikają wyłącznie z rosnących kosztów bieżącej działalności. Przedsiębiorstwa branży wodociągowo-kanalizacyjnej od kilku lat funkcjonują w niepewnych warunkach. Procedowane są kolejne nowelizacje ustawy regulującej taryfy, z których część budzi sprzeciw samorządów i przedsiębiorstw.
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych pomysłów są tzw. taryfy progresywne, w których cena wody rośnie wraz z jej zużyciem. Taka zmiana miałaby zachęcić obywateli do oszczędzania wody, ale przedstawiciele branży uważają, że podobny system jest zbyt trudny do wdrożenia i mógłby doprowadzić do problemów finansowych w wielu przedsiębiorstwach.
Przedstawiciele branży wyrażają też swoje niezadowolenie związane z utrzymywaniem szerokich kompetencji Wód Polskich w zatwierdzaniu podwyżek cen wody i ścieków oraz wymogiem planowania taryf na trzy lata. Spółki narzekają, że przy dynamicznie zmieniających się kosztach działalności przygotowywanie trzyletnich taryf przypomina wróżenie z fusów.
Nowe przepisy wprowadzają chaos. Eksperci ostrzegają
Ostatnio głośno było o zawetowaniu ustawy dotyczącej jakości wody. Przez weto wiele przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych utkwiło w stanie zawieszenia, bo choć znają one unijne wymagania, to nie mogą podeprzeć się krajowymi przepisami.
Brak jasnych regulacji oznacza opóźnienia w procesie inwestycyjnym, problemy z planowaniem oraz rosnącą niepewność finansową. Takie warunki w dłuższej perspektywie mogą wpływać na kolejne podwyżki cen, zatem przedsiębiorstwa muszą zabezpieczyć się finansowo na wypadek nieprzewidzianych kosztów.
Eksperci z branży podkreślają, że woda i odprowadzanie ścieków to usługi kluczowe dla zdrowia i bezpieczeństwa mieszkańców. Dobrze skonstruowane przepisy i przewidywalne taryfy są niezbędne, by utrzymać wysoką jakość tych usług i nie przerzucać wszystkich kosztów na odbiorcę końcowego.