Wymienił 32 żarówki na LED. Po roku rachunki za prąd zaskoczyły nawet jego

Rosnące ceny energii elektrycznej skłaniają wiele osób do poszukiwania oszczędności. Tak było również w przypadku Pana Darka, który zdecydował się na wymianę wszystkich żarówek w swoim domu. Zamiast tradycyjnych żarówek, pojawiły się 32 żarówki LED. Po pełnym roku, mężczyzna podzielił się swoimi wyliczeniami. Wynik zaskoczył nawet jego.
- Rosnące ceny prądu – decyzja o wymianie żarówek w całym domu
- Pierwsze przeliczenia potencjalnych oszczędności na wymianie żarówek
- Jak wymiana żarówek na LED wpłynęła na wysokość rachunków?
Rosnące ceny prądu – decyzja o wymianie żarówek w całym domu
Pan Darek wspomina, że był zaskoczony stale rosnącymi rachunkami za energię elektryczną. Jego dom posiada 150 metrów kwadratowych i jest użytkowany przez czteroosobową rodzinę. Z początku nikt nie zwracał uwagi na wybór oświetlenia, a w większości miejsc znajdowały się tradycyjne żarówki.
Decyzja o wymianie wszystkich żarówek w domu przyszła nagle, po rozmowie ze znajomym elektrykiem. Pan Darek usłyszał od niego, że wymiana żarówek na energooszczędne LED może przynieść odczuwalne oszczędności prądu. W całym domu znajdowały się 32 punkty oświetleniowe. W jednych punktach znajdowały się żarówki mocniejsze, w innych słabsze. Po analizie, Pan Darek przeliczył, że średnia moc każdej z tradycyjnych żarówek to 60 W.
Zakup nowych żarówek z początku wydawał się mało racjonalnym wydatkiem. Żona Pana Darka nie rozumiała, po co wymieniać stare żarówki, skoro wszystkie działają. Mimo sprzeciwu żony, Pan Darek zdecydował się na kompletną wymianę i chwilę później w jego koszyku zakupowym znalazły się 32 żarówki LED w cenie 18 zł za sztukę, czyli 576 zł za całość.
Pierwsze przeliczenia potencjalnych oszczędności na wymianie żarówek
Zakup nowych żarówek nie był najtańszy, ale Pan Darek zdecydował się na wykonanie wstępnych obliczeń dotyczących potencjalnych oszczędności. Mężczyzna spisał, jak długo świecą się światła w poszczególnych pomieszczeniach.
Według jego założeń, oświetlenie kuchenne działało średnio 4 godziny dziennie, łazienkowe po 2 godziny na każdą łazienkę, a w salonie 4 godziny dziennie. W dwóch sypialniach, korytarzach, garderobie i kotłowni Pan Darek ustalił średnio 3 godziny dziennie.
Na kartce Pana Darka pojawiła się liczba 104 godzin dziennie. Była to łączna liczba świecenia 32 punktów oświetleniowych w jego domu. W teorii, oświetlenie tradycyjnymi żarówkami o mocy 60 W oznaczałoby pobór 6,24 kWh dziennie. Według kalkulacji, roczny pobór prądu z samych żarówek domowych wynosił 2 278 kWh, co było dla Pana Darka dość zaskakującym wynikiem.

Jak wymiana żarówek na LED wpłynęła na wysokość rachunków?
Po roku użytkowania nowych żarówek Pan Darek wykonał dokładne kalkulacje. We wszystkich punktach oświetleniowych, zamiast tradycyjnych żarówek 60 W pojawiło się oświetlenie LED o mocy 9 W. Oznacza to oszczędność 51 W na każdy punkt oświetleniowy na godzinę.
Po zsumowaniu wszystkich wyników, Pan Darek ustalił, że roczne zużycie energii dla samych żarówek spadło do około 342 kWh. W skali roku dało to zaskakującą oszczędność w wysokości 1936 kWh. Jednocześnie mieszkańcy nie zauważyli zmniejszenia komfortu użytkowego pomieszczeń.
Na potrzeby dalszych obliczeń Pan Darek ustalił całkowity koszt energii elektrycznej wraz z opłatami na poziomie około 1,00 zł/kWh. W ten sposób mógł w prosty sposób policzyć orientacyjne oszczędności na wymianie żarówek. Wcześniej oświetlenie kosztowałoby go około 2 278 zł rocznie. Po wymianie żarówek na LED, rachunek za samo oświetlenie spadł do poziomu 342 zł. Według założeń Pana Darka, inwestycja w nowe żarówki zwróciła się już po kilku miesiącach. Co więcej, odejmując koszty zakupu nowych żarówek, Pan Darek zaoszczędził na rachunkach 1 360 zł w skali roku.