Tak się zaczyna – a kończy się wydatkami na tysiące złotych. Są jednak sposoby na ratunek

Zalanie podłogi to nic przyjemnego – zwłaszcza w przypadku zalanych paneli. Istnieją jednak sposoby na zminimalizowanie szkód. Nie musimy od razu zastanawiać się, ile kosztowałoby zerwanie uszkodzonej podłogi i położenie nowej.
Z tego artykułu dowiesz się:
Skąd ta woda?
Do zalania podłogi może dojść w wielu różnych sytuacjach, zarówno z powodów wewnętrznych, jak i zewnętrznych.
Awaria instalacji wodnej to najczęstszy winowajca. Pęknięte rury, zatkane odpływy wanny lub toalety oraz awarie pralek i zmywarek są jednymi z najbardziej powszechnych przyczyn zalania. Pęknięte lub nieprawidłowo zamocowane wężyki doprowadzające wodę do urządzeń domowych też mogą sprowadzić na nas kłopoty. Niestety, wcale nie tak rzadko konsekwencje tego typu problemów dotykają nie tylko nas, ale i naszych sąsiadów.
Mieszkania na najwyższych piętrach narażone są na zalania z powodu nieszczelnego dachu. Z kolei niewystarczająca izolacja fundamentów nie ochroni domu w czasie ulew i powodzi.
Zdarza się, też, sami niechcący zalejemy podłogę, na przykład rozlewając wodę mineralną, albo potrącając wiadro z mopem – brzmi znajomo? Pamiętajmy też o innego rodzaju wilgoci, która często jest sprawką szczeniąt...
Parkiet i panele vs. woda
Jak woda zagraża parkietowi? Czy lakierowany parkiet nadal jest podatny na zalania? Spieszymy z odpowiedziami.
Woda powoduje, że drewno pęcznieje, co może skutkować odkształceniami i rozwarstwieniem parkietu. W efekcie deski mogą się rozchodzić . Wilgoć często zmienia strukturę drewna, powodując jego osłabienie i zniszczenie, sprzyjając powstawaniu pleśni. Lakierowany parkiet jest mniej podatny na uszkodzenia spowodowane zalaniem niż parkiet olejowany. Lakier tworzy na powierzchni drewna warstwę ochronną, która może chronić parkiet przed wnikaniem wody przez kilka godzin. Jednak nadal istnieje ryzyko, że woda może wniknąć w szczeliny między deskami, powodując pęcznienie lub odkształcenia.
Dla paneli woda stanowi znacznie poważniejsze zagrożenie. Panele drewniane i laminowane są podatne na wchłanianie wody, co może prowadzić do pęcznienia i odkształceń. Szczególnie wrażliwe są łączenia paneli, gdzie woda może łatwiej wnikać i powodować uszkodzenia. Woda może osłabiać strukturę paneli, prowadząc do ich deformacji i utraty trwałości. Panele winylowe są nieco bardziej odporne. W każdym razie warto poznać sposoby na radzenie sobie ze skutkami zalania podłogi.
Jak sobie radzić?
Nie tylko trzeba osuszyć powierzchnię, ale i znaleźć źródło wody, żeby zapobiec dalszemu zalaniu. Woda powinna jak najszybciej zostać usunięta z podłogi. Zwłaszcza z tej powierzchni, która nie była lakierowana. Można użyć ręczników papierowych lub odkurzacza do pracy na mokro.
Warto użyć suszarek do włosów, wentylatorów lub specjalnych osuszaczy. Pamiętajmy, żeby pomieszczenie było odpowiednio wentylowane. Jeśli panele są odkształcone, warto użyć ciepłego powietrza lub ciężaru, aby je wyprostować. Należy to robić ostrożnie, aby nie uszkodzić paneli. Zachowując odpowiednią ostrożność, można także wykorzystać żelazko – położyć na podłodze tkaninę (na przykład ścierkę kuchenną) i delikatnie przeprasować panele, szczególnie złączenia.
Jeżeli zalanie spowodował pies, należy szybko użyć ręcznika papierowego, a potem zasypać podłogę (przede wszystkim łączenia) sodą oczyszczoną, usunąć ją po 30 minutach, następnie użyć wentylatora.
Po kilku dniach dobrze jest sprawdzić, czy panele nie są wybrzuszone lub odkształcone. Jeśli tak, może być konieczna ich wymiana. Nie zawsze do tego dochodzi. Bardzo często prezentowane powyżej metody przynoszą zadowalający efekt.
Wybierając panele, często kierujemy się ceną i estetyką. Można też pomyśleć o ich odporności na wilgoć. Panele winylowe są stosunkowo odporne, ale woda może wniknąć przez łączenia. Panele laminowane mogą wymagać demontażu dla dokładnego osuszenia. Panele drewniane są szczególnie wrażliwe i często wymagają użycia wentylatorów i osuszaczy. Jeśli odporność na zalanie to nasz priorytet, panele winylowe będą dobrym wyborem.
