Prąd nie drożeje, ale rachunki za prąd i tak wzrosną. Już od stycznia

Odmrożenie stawek energii elektrycznej nie przyniosło drastycznych zmian cen, ale Polacy i tak nie unikną podwyżek. Od 2026 roku wzrośnie opłata mocowa, co negatywnie odbije się na naszych kieszeniach. Rachunki będą wyższe, a sytuacji nie poprawi nawet oszczędzanie prądu, bo opłat stałych nie da się uniknąć.
- Prąd nie podrożeje, ale rachunki będą wyższe
- Od czego uzależniona jest wysokość opłaty mocowej?
- Większe opłaty stałe przełożą się na podwyżki cen dóbr i usług?
- Nie tylko opłata mocowa – za co jeszcze zapłacimy więcej?
Prąd nie podrożeje, ale rachunki będą wyższe
Od 1 stycznia 2026 obowiązują nowe taryfy energii zatwierdzone przez Urząd Regulacji Energetyki. Średnia cena energii elektrycznej dla gospodarstw domowych będzie wynosić 495,16 zł za MWh netto. Jest to jedna z tych informacji, która powinna ucieszyć Polaków, bo nowa średnia stawka jest o kilka złotych niższa od tej obowiązującej jeszcze przed odmrożeniem cen prądu.
Niestety, mimo spadających cen energii, nasze rachunki za prąd wcale nie będą niższe. Wyraźny wzrost kosztów dystrybucji sprawi, że przeciętne wydatki gospodarstwa domowego staną się bardziej odczuwalne. Według E.ON Polska opłaty dystrybucyjne podrożały średnio o 7,6%, zatem końcowy rachunek za prąd powinien być o około 4% wyższy niż faktury z zeszłego roku.
Ponieważ w naszym kraju nie obowiązuje już mechanizm mrożenia cen energii, Polacy powinni być przygotowani na ewentualny wzrost stawek w niedalekiej przyszłości. Nie wiadomo jeszcze, czy i kiedy dojdzie do podwyżek cen samego prądu.
Od czego uzależniona jest wysokość opłaty mocowej?
Opłata mocowa jest częścią rachunku za prąd – ten składnik od 2021 roku finansuje tzw. rynek mocy, czyli system gwarantujący dostępność energii w momentach zwiększonego zapotrzebowania lub niedoborów produkcji. To ryczałtowa opłata stała naliczana miesięcznie, a jej wysokość zależy od zużycia prądu.
W 2026 roku stawki tej opłaty wzrosły o około 50%, zatem jest to największa podwyżka w historii jej obowiązywania. W przypadku gospodarstw domowych wysokość opłaty nadal będzie zależna od rocznego zużycia energii, jednak wszyscy klienci indywidualni będą płacić więcej niż dotychczas:
- 4,29 zł zamiast 2,86 zł przy zużyciu poniżej 500 kWh rocznie,
- 10,31 zł zamiast 6,86 zł przy zużyciu w przedziale 500–1200 kWh,
- 17,18 zł zamiast 11,44 zł przy zużyciu w przedziale 1200–2800 kWh,
- 24,05 zł zamiast 16,01 zł przy zużyciu przekraczającym 2800 kWh rocznie.
Oznacza to, że przez samą opłatę mocową nasze roczne rachunki za prąd wzrosną o kilkadziesiąt złotych. Choć nie jest to podwyżka drastyczna, to osoby znajdujące się w trudnej sytuacji finansowej mogą poczuć, że w ich portfelach zostaje jeszcze mniej pieniędzy.

Większe opłaty stałe przełożą się na podwyżki cen dóbr i usług?
Podwyżka opłaty mocowej uderzy w kieszenie przedsiębiorców – w najgorszej sytuacji znajdą się firmy korzystające z taryf biznesowych lub przemysłowych. Wysokość opłaty mocowej dla dużych odbiorców jest uzależniona od ilości kilowatogodzin zużywanych w dni robocze w godzinach szczytu, czyli wtedy, gdy zapotrzebowanie na energię jest największe.
Od stycznia opłata mocowa w taryfach C dla przedsiębiorców wzrośnie o około 55%. Podwyżkę z pewnością odczują gospodarstwa rolne, zakłady produkcyjne i wszystkie firmy, które na szeroką skalę wykorzystują różne urządzenia elektryczne.
Większe faktury za prąd mogą mieć odzwierciedlenie w wyższych cenach produktów i usług. Rachunki za energię elektryczną stanowią koszt działalności firmy, który może być przeniesiony przez producenta na klienta końcowego.
Nie tylko opłata mocowa – za co jeszcze zapłacimy więcej?
W 2026 roku zmienia się nie tylko opłata mocowa. Nieco mniej mówi się o podwyżce opłaty kogeneracyjnej, która ma wspierać produkcję energii elektrycznej i ciepła w wysokosprawnej kogeneracji. Jeszcze w 2025 roku ta opłata wynosiła 3 zł za MWh, ale od nowego roku stawka wzrosła do 4,36 zł za MWh. To kolejna zmiana, która bezpośrednio odbije się na wysokości naszych rachunków za prąd.
Rosnące opłaty stałe sprawiają, że kwota widniejąca na fakturze za prąd nie zależy już wyłącznie od zużycia energii, ale też od czynników, na które odbiorca nie ma żadnego wpływu. Być może wysokie, dodatkowe opłaty zachęcą Polaków do poszukiwania sposobów na ograniczenie ilości prądu pobieranego z sieci – na przykład poprzez instalację paneli fotowoltaicznych. Nie zmienia to jednak faktu, że rodacy nie są zadowoleni z kolejnych podwyżek, a wiele wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach mogą nas czekać kolejne zmiany cen energii.