Dziennikarze sprawdzili wołowinę z McDonald's - wiadomo, skąd pochodzi

W dobie rosnącej świadomości konsumenckiej coraz więcej osób interesuje się tym, co je. Dziennikarze postanowili dokładnie przyjrzeć się temu, co trafia pomiędzy bułki w restauracjach McDonald’s w Polsce – chodzi o wołowinę. Czy mięso w popularnych burgerach rzeczywiście składa się wyłącznie z wołowiny? Analizie poddano skład kotletów, ich pochodzenie oraz cały proces produkcji. Wyniki śledztwa nie pozostawiają wątpliwości.
- Skład wołowiny w McDonald’s
- Kto odpowiada za dostarczanie wołowiny do McDonald’s?
- W jakich burgerach z McDonald's znajduje się wołowina?
Skład wołowiny w McDonald’s
Jednymi z najpopularniejszych kanapek w McDonald’s są proste hamburgery. Restauracja, według informacji zaczerpniętych z pysznosci.pl, sprzedaje 75 kanapek na sekundę. Właśnie dlatego coraz więcej ludzi zastanawia się, co tak naprawdę ląduje na ich tacach.
Pierwszym elementem sprawdzonym przez dziennikarzy był skład mięsa – a dokładnie wołowiny. Udało się ustalić, że kotlety wykorzystywane w polskich restauracjach McDonald’s powstają wyłącznie z czystej wołowiny. Na stronie napisane jest:
„Wykorzystywane przez nas mięso jest 100‑procentową wołowiną bez dodatków, polepszaczy i konserwantów”.
Mięso bez domieszek jest formowane w charakterystyczne krążki – w takiej formie po usmażeniu trafia do burgerów. Do ich produkcji wykorzystuje się fragmenty wyłącznie przedniej części tuszy wołowej. Chodzi o elementy takie jak: łopatka, kark, mostek oraz łata. To mięso cenione za odpowiednią strukturę i proporcję mięśni do tłuszczu, która wpływa na smak oraz soczystość po obróbce cieplnej.
Doprawianie wołowiny na burgery w McDonald’s odbywa się w bardzo ograniczonym zakresie – stosowana jest jedynie sól i pieprz, co pozwala zachować naturalny charakter wołowiny. Takie podejście wpisuje się w strategię uproszczonego składu, który coraz częściej doceniają klienci szukający produktów bez zbędnych dodatków.
Kto odpowiada za dostarczanie wołowiny do McDonald’s?
Dziennikarze sprawdzili również, kto odpowiada za przygotowanie wołowiny, zanim trafi do restauracji. Partnerem McDonald’s w Polsce jest firma OSI Food Solutions specjalizująca się w przetwórstwie wołowiny na potrzeby gastronomii. Zakład produkcyjny działa na podstawie ścisłych procedur bezpieczeństwa żywności, w oparciu certyfikaty m.in. IFS Food oraz ISO 22000. Każda partia surowca przechodzi kontrole weterynaryjne oraz badania jakościowe. Monitorowane są parametry takie jak świeżość, zawartość tłuszczu czy czystość mikrobiologiczna.
Duże kawałki mięsa rzeźni przechodzą wewnętrzną kontrolę, zanim zostaną poddane procesom przeróbki. Maszyna podczas mielenia dokładnie sprawdza, czy w mięsie nie zostały kości. Ze zmielonego mięsa formuje się kotlety. Na sam koniec przechodzą one dodatkową kontrolę – nie mogą zawierać więcej niż 20% tłuszczu. Mięso przechodzi też kontrolę smaku, a następnie partia zostaje zapakowana i wysłana do restauracji.
W restauracjach kotlety smażone są na specjalnych grillach kontaktowych, bez dodatku tłuszczu – dzięki temu jego zawartość spada poniżej 20% i jednocześnie zachowane zostają naturalne właściwości smakowe wołowiny. Standaryzowany proces sprawia, że burger zamówiony w dowolnym mieście w Polsce powinien smakować tak samo.

W jakich burgerach z McDonald's znajduje się wołowina?
Kotlet wołowy jest bazą wielu klasycznych kanapek dostępnych w menu McDonald’s. Znajdziemy go między innymi w:
- Hamburgerze
- Cheeseburgerze
- Big Macu
- McRoyalu
- WieśMacu
- Burgerach sezonowych (takich jak Jalapeño Burger)
Coraz więcej klientów chce wiedzieć, skąd pochodzi jedzenie i jak jest produkowane. McDonald’s udostępnia informacje dotyczące jakości surowców, takich jak mięso wołowe czy ziemniaki. Na swojej stronie internetowej restauracja nie ukrywa zasad współpracy z dostawcami. To słuszny element budowania zaufania w branży, która coraz częściej mierzy się z krytyką dotyczącą jakości składników.