Zima wraca do Polski! Spadnie nawet 30 cm śniegu. Znamy dokładną datę

Po ponad dwóch tygodniach słonecznej i wyjątkowo ciepłej pogody nad Polskę zacznie napływać arktyczne powietrze. Temperatury wyraźnie spadną, pojawią się opady śniegu, a w górach pokrywa śnieżna może zwiększyć się nawet o kilkadziesiąt centymetrów.
- Nad Polskę napłynie arktyczne powietrze
- Śnieżyce w górach i chłodny przyszły tydzień
- W ostatniej dekadzie marca śniegu może być więcej
Nad Polskę napłynie arktyczne powietrze
Według amerykańskiego modelu pogodowego GFS oraz europejskiego ECMWF jeszcze przed końcem tygodnia czekają nas wyraźne zmiany. Będą one związane z przełączeniem się cyrkulacji atmosferycznej nad Europą z południowej na północną.
To oznacza napływ coraz zimniejszego powietrza pochodzenia arktycznego nad Polskę. Spadek temperatury odczujemy już w niedzielę (15.03). W najcieplejszym momencie dnia na zachodzie, północy i w centrum kraju termometry pokażą zaledwie od 1 do 5 stopni.
Miejscami w północno-zachodnich regionach pojawią się opady deszczu ze śniegiem, śniegu lub krupy śnieżnej. Na drogach może być ślisko.
Śnieżyce w górach i chłodny przyszły tydzień
Jeszcze bardziej zimowa aura pojawi się w Sudetach, gdzie prognozowane są zawieje śnieżne. W poniedziałek (16.03) opady przesuną się nad Karpaty i tam śnieg może padać intensywniej również w kolejnych dniach.
W Tatrach może spaść nawet powyżej 15 cm świeżego śniegu. Przez cały przyszły tydzień trzeba się liczyć z wyraźnym ochłodzeniem. Noce i wczesne poranki przynosić będą mróz, choć zazwyczaj niewielki.
Przechodzić będą przelotne opady deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu, w zależności od temperatury. W najchłodniejszych porach doby, zwłaszcza między wieczorem a porankiem, w różnych regionach Polski może spaść od 1 do 5 cm śniegu.
Z tego powodu drogi i chodniki mogą być miejscami bardzo śliskie.

W ostatniej dekadzie marca śniegu może być więcej
Jeszcze bardziej zimowo zapowiada się ostatnia dekada miesiąca. Zgodnie z modelami pogodowymi mniej więcej od 20 marca, czyli od początku astronomicznej wiosny, zimowa aura może stać się bardziej dokuczliwa.
Śnieg ma pojawiać się na coraz większym obszarze kraju, a z powodu niskich temperatur będzie się utrzymywać dłużej.
Na nizinach w ciągu kilku dni może spaść od 1 do 5 cm śniegu, a miejscami nawet do 10 cm. Natomiast na terenach górzystych prognozuje się przyrost pokrywy śnieżnej o 5–15 cm, a w Tatrach nawet o 20–30 cm.