Cztery wieżowce znikną z panoramy Warszawy. Niektóre mają zaledwie 30 lat

W najbliższych latach z panoramy Warszawy znikną cztery charakterystyczne wieżowce. Niektóre z nich powstały zaledwie trzy dekady temu. Ich właściciele zdecydowali się jednak na wyburzenie i budowę nowych biurowców, które mają lepiej odpowiadać współczesnym standardom oraz wymaganiom najemców.
- Intraco – symbol PRL-u, który zniknie z panoramy
- Pekao Tower – kolejny projekt tego samego architekta
- PZU Tower – plan na nową, wyższą wieżę
- Ilmet – ponad 100-metrowy wieżowiec do rozbiórki
- Dlaczego w Warszawie burzy się stosunkowo nowe wieżowce
Intraco – symbol PRL-u, który zniknie z panoramy
Panorama Warszawy w najbliższych latach może się wyraźnie zmienić. Cztery znane wieżowce mają zostać wyburzone. Niektóre z nich są w panoramie Warszawy od niedawna, inne już od dłuższego czasu wpisały się w linię horyzontu.
Najwięcej emocji budzi planowana rozbiórka wieżowca Intraco. Budynek powstał w latach 1973–1975 i był jednym z symboli nowoczesnej architektury w czasach PRL-u. Charakterystyczna elewacja sprawiła, że przez lata był ważnym punktem orientacyjnym w tej części miasta.
Mimo modernizacji przeprowadzonej w latach 90. właściciel – spółka PHN – uznał, że obiekt nie spełnia już współczesnych wymogów technicznych i energetycznych. W jego miejscu ma powstać nowy wieżowiec o podobnej wysokości – około 107 metrów.
Nowy budynek będzie jednak znacznie szerszy i będzie miał mniej kondygnacji. Przy tej samej wysokości liczba pięter spadnie z obecnych 39 do około 23, co wynika ze współczesnych standardów projektowania biurowców.
Pekao Tower – kolejny projekt tego samego architekta
Wieżowiec o wysokości około 85 metrów powstał na początku lat 90. jako siedziba banku.
Po przeprowadzce instytucji finansowej budynek został sprzedany jako pustostan. Nowy właściciel – deweloper Echo Investment – uznał, że bardziej opłacalne będzie wyburzenie istniejącego obiektu i wzniesienie nowego.
W tym przypadku wysokość przyszłej inwestycji będzie ograniczona do około 90 metrów. Decyzja o rozbiórce wynika głównie z przestarzałego układu biur oraz braku możliwości dostosowania budynku do współczesnych standardów ekologicznych i technicznych.
PZU Tower – plan na nową, wyższą wieżę
Do rozbiórki przeznaczono również dawną siedzibę PZU. Biurowiec powstawał w latach 1997–2000 według projektu Tomasza Spychały – architekta znanego m.in. z projektu hotelu InterContinental w Warszawie.
Właściciel budynku już kilka lat temu wystąpił o zgodę na jego zastąpienie nową inwestycją. W miejscu obecnego obiektu może powstać wieżowiec o wysokości od 140 do 150 metrów.
Na razie nie podano konkretnego terminu rozpoczęcia prac, jednak decyzja o zmianie zabudowy pokazuje, jak dynamicznie zmienia się warszawski rynek biurowy.

Ilmet – ponad 100-metrowy wieżowiec do rozbiórki
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych budynków przeznaczonych do wyburzenia jest Ilmet, znajdujący się w centrum Warszawy przy rondzie ONZ. Wieżowiec o wysokości 103 metrów powstał w latach 1995–1997 i przez wiele lat był jednym z symboli nowoczesnej stolicy. Charakterystycznym elementem budynku było obracające się logo Mercedesa na jego szczycie.
Obiekt zaprojektował chorwacki architekt Miljenko Dumenčić. Choć jeszcze dwie dekady temu uznawany był za nowoczesny biurowiec, dziś nie spełnia już standardów wymaganych przez najemców. W 2016 roku wyprowadzili się z niego ostatni pracownicy.
Właściciel działki planuje w tym miejscu budowę nowego wieżowca – Warsaw One. Nowy budynek ma osiągnąć około 188 metrów wysokości i oferować nowoczesne powierzchnie biurowe z certyfikatami środowiskowymi.
Dlaczego w Warszawie burzy się stosunkowo nowe wieżowce
Eksperci wskazują kilka powodów takich decyzji inwestorów. Jednym z najważniejszych jest szybka zmiana standardów biurowych. Nowoczesne biurowce muszą oferować energooszczędne rozwiązania, elastyczne powierzchnie pracy oraz certyfikaty ekologiczne, które są dziś ważne dla najemców.
Drugim powodem jest rosnąca wartość gruntów w centrum Warszawy. W wielu przypadkach bardziej opłacalne staje się wyburzenie starego budynku i postawienie nowego, który pozwoli maksymalnie wykorzystać potencjał działki.
Architekci zwracają również uwagę na brak spójnej wizji urbanistycznej w latach 90. Wiele budynków powstawało wówczas jako pojedyncze inwestycje realizowane na podstawie decyzji administracyjnych, a nie długofalowego planu rozwoju miasta. Dlatego dziś coraz częściej podkreśla się, że w planowaniu przestrzennym najpierw powinna powstać całościowa koncepcja urbanistyczna, a dopiero później projekty konkretnych budynków.