Znana sieć fast-food znika z Polski. Zamykają ostatnie lokale

Warszawskie galerie handlowe powoli tracą jeden ze swoich charakterystycznych punktów gastronomicznych. North Fish – sieć restauracji szybkiej obsługi specjalizująca się w daniach rybnych i owocach morza – znika z mapy stolicy. Kolejne lokale zamykają się w tempie kilku tygodni, a miejsca, w których jeszcze niedawno tętniło życie i zapach smażonej ryby, teraz stoją puste lub zasłonięte banerami promocyjnymi galerii. To koniec ery, która trwała w Warszawie od kilkunastu lat.
- Stopniowe zamykanie warszawskich lokali
- Warszawa zostaje z jednym punktem
- Co doprowadziło do upadku sieci?
- Historia sieci i obecność w Warszawie
- Właściciel sieci – Michał Sołowow
- Smutny widok w stołecznych galeriach
Stopniowe zamykanie warszawskich lokali
Pierwsze sygnały o kłopotach sieci pojawiły się już na początku 2026 roku. W styczniu firma North Food – operator North Fish – złożyła wniosek o upadłość w Sądzie Rejonowym w Kielcach. Powód? Utrata płynności finansowej, wynikająca głównie z wysokich kosztów wynajmu lokali w centrach handlowych.
W praktyce oznaczało to, że sieć zaczęła sukcesywnie zamykać swoje punkty w Warszawie. W ciągu zaledwie miesiąca zniknęło pięć z sześciu warszawskich restauracji:
- North Fish Galeria Arkadia, al. Jana Pawła II 82
- North Fish Galeria Mokotów, ul. Wołoska 12
- North Fish Sadyba Best Mall, ul. Powsińska 31
- North Fish Wola Park, ul. Górczewska 124
- North Fish Złote Tarasy, ul. Złota 59
W centrach handlowych, takich jak Westfield Arkadia, miejsce po North Fishu jest już zasłonięte banerami galerii, a wśród klientów i pracowników sieci pojawia się nostalgia i zaskoczenie.
Warszawa zostaje z jednym punktem
Obecnie w stolicy działa już tylko jeden lokal sieci, w centrum handlowym Blue City przy al. Jerozolimskich 179. To właśnie tam można jeszcze zamawiać dania North Fish, zarówno stacjonarnie, jak i online. Dla wielu mieszkańców Warszawy to jednak za mało – kultowe lokale w sercu miasta, które przez lata były miejscem spotkań, znikają z dnia na dzień.

Co doprowadziło do upadku sieci?
Według ekspertów, głównym problemem sieci była strategia obecności niemal wyłącznie w galeriach handlowych. W ostatnich latach czynsze i opłaty w takich lokalizacjach dramatycznie wzrosły, a w połączeniu ze spadającą rentownością lokali gastronomicznych spowodowało to rosnące straty finansowe. W 2024 roku straty sieci przekroczyły 4 miliony złotych.
Dodatkowo w mediach pojawiały się informacje o trudnej sytuacji finansowej operatora oraz ograniczeniach w programie lojalnościowym i firmowej aplikacji, co sygnalizowało poważne kłopoty firmy jeszcze przed zamknięciem lokali.
Historia sieci i obecność w Warszawie
Sieć North Fish działała w Polsce od 2002 roku. Pierwszy lokal powstał w Galerii Echo w Kielcach, a w kolejnych latach pojawiały się nowe punkty w całym kraju. W Warszawie sieć była obecna w większości dużych galerii handlowych, stając się rozpoznawalnym miejscem na mapie gastronomicznej stolicy.
Specjalizacja w daniach rybnych, owocach morza i opcjach wegetariańskich pozwoliła zdobyć wiernych klientów, którzy często wracali do tych lokali przez lata. Teraz pozostaje jedynie wspomnienie o tłumach klientów i charakterystycznym zapachu smażonej ryby w centrach handlowych.
Właściciel sieci – Michał Sołowow
Operator North Fish, spółka North Food, należy do multimiliardera Michała Sołowowa. Choć Sołowow jest znany w Polsce przede wszystkim jako inwestor w nieruchomości, budownictwo, energetykę i technologie, gastronomia była dla niego jednym z wielu pól działalności. Obecnie biznesmen koncentruje się na projektach związanych z medycyną, nowymi technologiami i zieloną energią, w tym na budowie małych reaktorów jądrowych w Polsce.
Smutny widok w stołecznych galeriach
Dla wielu mieszkańców Warszawy zamknięcie North Fish oznacza nie tylko utratę miejsca do szybkiego lunchu. To symbol końca pewnej epoki – sieci, która przez lata była obecna w niemal każdej dużej galerii handlowej w stolicy. Puste lokale i zasłonięte witryny to przypomnienie, jak dynamicznie zmienia się rynek gastronomiczny i jak trudne jest utrzymanie lokali w centrach handlowych w obecnych warunkach ekonomicznych.