Nikt nie zagląda do tego filtra. Kilka minut może poprawić pracę pompy ciepła

Filtr siatkowy to jeden z tych elementów instalacji grzewczej, które po montażu łatwo całkowicie ignorować. Nie widać go podczas codziennej pracy pompy ciepła, nie wymaga obsługi przez większość sezonu i zwykle przypomina niewielką metalową obudowę zamontowaną na rurze. W środku znajduje się jednak siatka, która zatrzymuje piasek, rdzę, opiłki oraz inne zanieczyszczenia krążące wraz z wodą. Z czasem może się nimi częściowo lub całkowicie zatkać. Wtedy problemem nie jest sam filtr, lecz ograniczony przepływ wody przez cały układ. A ponieważ pompa ciepła jest urządzeniem mocno zależnym od właściwego przepływu, zaniedbany filtr może przekładać się na jej wydajność, zużycie energii, a w skrajnych przypadkach również na pojawianie się błędów pracy.
- Mały filtr, przez który musi przepłynąć cała woda
- Zabrudzona siatka może ograniczyć przepływ w całej instalacji
- Co właściwie znajduje się w filtrze po kilku miesiącach?
- Czyszczenie zajmuje kilka minut, ale trzeba zachować ostrożność
- Nie warto czekać, aż pompa ciepła zgłosi błąd
Mały filtr, przez który musi przepłynąć cała woda
Filtr siatkowy montuje się w instalacji hydraulicznej po to, aby zatrzymywał zanieczyszczenia, zanim dotrą do wrażliwych elementów źródła ciepła. W przypadku pompy ciepła filtr może znajdować się na przewodzie powrotnym, możliwie blisko urządzenia. Dokładne miejsce montażu zależy od konkretnego układu i zaleceń producenta. Przykładowo firma Bosch wskazuje montaż filtra cząstek stałych na linii powrotnej do pompy ciepła, możliwie blisko jednostki zewnętrznej.
Woda krążąca w instalacji nie jest jednak idealnie czysta. W rurach mogą znajdować się pozostałości po montażu, drobiny rdzy, piasek czy cząstki powstające podczas eksploatacji starszej instalacji. Dlatego siatka stopniowo pokrywa się osadem. Początkowo nie musi to powodować żadnych zauważalnych problemów. Gdy jednak wolna powierzchnia filtra zaczyna się zmniejszać, przepływ przez niego staje się coraz trudniejszy.
To właśnie przepływ jest tutaj najważniejszy. Pompa ciepła musi przekazać odpowiednią ilość energii cieplnej do instalacji, a do tego potrzebuje właściwego przepływu wody. Producenci i specjaliści zwracają uwagę, że dobór filtrów powinien uwzględniać wymagany przepływ oraz opory hydrauliczne urządzenia. Zbyt duży opór filtra może więc niepotrzebnie obciążać cały układ.
Zabrudzona siatka może ograniczyć przepływ w całej instalacji
Zatkany filtr działa trochę jak zwężenie w rurze. Pompa obiegowa nadal próbuje przepchnąć wodę przez instalację, ale napotyka większy opór. W efekcie rzeczywisty przepływ może być mniejszy od wymaganego przez urządzenie. Nie zawsze od razu pojawi się awaria. Częściej pierwszym sygnałem jest mniej stabilna praca instalacji, dłuższe dochodzenie do zadanej temperatury albo pojawiające się komunikaty dotyczące przepływu.
W dokumentacji urządzeń grzewczych ograniczony przepływ wody jest wskazywany jako możliwa przyczyna problemów z pracą pompy ciepła. W instrukcjach serwisowych jako jeden z powodów obniżonego przepływu wymienia się zatkany filtr lub sitko, a zalecanym działaniem jest jego oczyszczenie albo wymiana.
Nie oznacza to jednak, że każde zabrudzenie filtra automatycznie powoduje duży spadek sprawności pompy ciepła. Znaczenie ma stopień zabrudzenia, konstrukcja filtra, średnica rur, wymagany przepływ oraz charakterystyka całej instalacji. Czysty filtr powinien stawiać możliwie mały opór, dlatego jego regularne sprawdzanie jest prostym sposobem na wyeliminowanie jednego z potencjalnych problemów hydraulicznych.
Co właściwie znajduje się w filtrze po kilku miesiącach?
Po odkręceniu filtra siatkowego można czasem zobaczyć zaskakującą ilość drobnych zanieczyszczeń. Mogą to być czarne lub brunatne osady, drobiny rdzy, piasek oraz niewielkie cząstki metalu. Szczególnie w starszych instalacjach ich ilość może być znacznie większa niż w nowym, dokładnie przepłukanym układzie.
Warto przy tym odróżnić zwykły filtr siatkowy od separatora magnetycznego. Siatka zatrzymuje fizyczne zanieczyszczenia, natomiast separator magnetyczny jest przeznaczony między innymi do wychwytywania cząstek magnetycznych, takich jak magnetyt. W instalacjach z pompą ciepła stosuje się czasem oba rozwiązania, ponieważ pełnią nieco inne funkcje. Caleffi opisuje rozwiązanie, w którym separator i filtr pracują szeregowo, dzięki czemu większa część zanieczyszczeń zostaje usunięta przed dotarciem do filtra.
Samo czyszczenie filtra nie zastąpi oczywiście płukania mocno zabrudzonej instalacji. Jeżeli na sitku regularnie gromadzi się duża ilość osadu, warto ustalić przyczynę jego powstawania. W starszym układzie może to oznaczać obecność korozji i magnetytu, natomiast w nowej instalacji dużą ilość zabrudzeń mogą stanowić pozostałości po pracach montażowych.
Czyszczenie zajmuje kilka minut, ale trzeba zachować ostrożność
Przed czyszczeniem należy sprawdzić instrukcję konkretnego filtra i instalacji. W zależności od zastosowanego rozwiązania konieczne może być zamknięcie odpowiednich zaworów, a następnie odkręcenie pokrywy i wyjęcie wkładu siatkowego. Zanieczyszczenia usuwa się mechanicznie i płucze element pod bieżącą wodą. Po ponownym zamontowaniu trzeba zadbać o prawidłowe uszczelnienie oraz sprawdzić instalację pod kątem ewentualnych wycieków.
Nie należy robić tego na gorącej instalacji ani odkręcać przypadkowych elementów bez sprawdzenia, do czego służą. Woda w układzie grzewczym może mieć wysoką temperaturę i znajdować się pod ciśnieniem. Jeśli konstrukcja instalacji nie pozwala na bezpieczne odcięcie filtra albo użytkownik nie ma pewności, które zawory należy zamknąć, lepiej zlecić czynność instalatorowi lub serwisantowi.
Po wyczyszczeniu warto obserwować pracę pompy ciepła. Jeżeli wcześniej występowały problemy z przepływem, różnice temperatur między zasilaniem i powrotem lub okresowe alarmy, poprawa może być zauważalna. Jeżeli jednak objawy pozostają, nie należy zakładać, że winny jest filtr. Przyczyną może być między innymi zapowietrzenie, niewłaściwe ustawienie pompy obiegowej, problem z zaworem, zabrudzenie wymiennika albo nieprawidłowe zrównoważenie hydrauliczne instalacji.

Nie warto czekać, aż pompa ciepła zgłosi błąd
Filtr jest elementem ochronnym, dlatego jego czyszczenie powinno być traktowane jako część obsługi instalacji, a nie sposób na naprawienie pompy ciepła po wystąpieniu awarii. Szczególnie ważne jest sprawdzenie go po uruchomieniu nowej instalacji, modernizacji ogrzewania lub pracach, podczas których do rur mogły dostać się zanieczyszczenia. Producent pompy ciepła Daikin w swoich zaleceniach serwisowych przewiduje regularną kontrolę i czyszczenie separatora magnetycznego oraz usuwanie zebranych zanieczyszczeń.
Nie ma jednej uniwersalnej częstotliwości czyszczenia każdego filtra. W czystej, nowej instalacji sitko może przez długi czas pozostawać niemal bez osadu, podczas gdy w starym układzie może wymagać znacznie częstszej kontroli. Dobrym momentem na sprawdzenie filtra jest przegląd instalacji przed sezonem grzewczym albo serwis pompy ciepła.
Najważniejsze jest to, że filtr kosztuje i zajmuje niewiele, a jego stan może wpływać na hydraulikę całego układu. Kilka minut poświęconych na sprawdzenie sitka może wyeliminować prostą przyczynę problemów z przepływem. Jeśli jednak filtr szybko ponownie się zatyka, nie należy ograniczać się do kolejnego czyszczenia. W takiej sytuacji trzeba znaleźć źródło zanieczyszczeń, ponieważ sama wymiana lub mycie filtra będzie tylko usuwaniem skutku, a nie przyczyny.