Te zmiany zasad zniszczyły opłacalność fotowoltaiki. Różnice są drastyczne

Takie same instalacje, podobne dachy i podobne zużycie, jednak opłacalność zupełnie inna. To idealny opis instalacji fotowoltaicznych, które rozliczają się na starych zasadach w systemie net-meteringu oraz na nowych net-billingu. Zmiany zasad rozliczeniowych dla nowych prosumentów są bardzo odczuwalne i wpływają na realną opłacalność zakupu paneli PV.
- Fotowoltaika na starych zasadach – rozliczenie net-metering
- Fotowoltaika na nowych zasadach – rozliczenie net-billing
- Co zrobić, aby fotowoltaika na nowych zasadach była opłacalna?
Fotowoltaika na starych zasadach – rozliczenie net-metering
Stary system rozliczeń net-metering obowiązuje dla prosumentów, którzy zgłosili instalacje fotowoltaiczną przed 1 kwietnia 2022 roku i jest dostępny przez 15 lat od chwili rozpoczęcia produkcji energii. Na dzień dzisiejszy jest to system rozliczeń, który wielu prosumentów uważa za bardzo korzystny.
Net-metering to tak zwany system upustów, który polegał na tym, że część nadwyżki energii oddane do sieci można odebrać później w określonej proporcji. Na ogół jest to 70 do 80% energii wprowadzonej do sieci zewnętrznej.
Model rozliczeń net-metering pozwalał na wygenerowanie znacznych oszczędności. Instalacje fotowoltaiczne najefektywniej pracują w porze letniej. Prosumenci mają możliwość przekazania nadwyżki energii w lato i odebrania jej części w okresie zimowym. W porze zimowej następuje większe zużycie energii elektrycznej (np. przez systemy grzewcze), a produkcja energii z fotowoltaiki utrzymuje się na minimalnym poziomie. Możliwość odbioru nadprodukcji energii oznacza realną oszczędność i szybszy zwrot kosztów inwestycji w instalację fotowoltaiczną.
Fotowoltaika na nowych zasadach – rozliczenie net-billing
Wraz ze wzrostem zainteresowania instalacjami fotowoltaicznymi, do sieci zaczęło trafiać coraz więcej energii. W związku z tym zmieniono sposób rozliczeń dla nowych prosumentów. Obecnie inwestorzy, którzy przyłączają fotowoltaikę do sieci mogą rozliczać się na zasadzie net-billingu.
Net-billing obejmuje sprzedaż energii do sieci po cenach rynkowych oraz zakup po cenach detalicznych (powiększonych o opłaty dystrybucyjne i podatki). Problem polega na tym, że ceny rynkowe energii znacznie spadają w okresie letnim (czyli w momencie najintensywniejszej produkcji energii z fotowoltaiki).
Różnica pomiędzy ceną sprzedaży, a ceną zakupu energii elektrycznej ma kluczowe znaczenie dla opłacalności inwestycji w fotowoltaikę. Jeśli prosument sprzedaje duże nadwyżki energii po niskich cenach rynkowych, a w zimie kupuje prąd w znacznie wyższych kosztach, inwestycja w fotowoltaikę przestaje się opłacać. Dlatego optymalnym rozwiązaniem staje się obecnie zwiększenie poziomu autokonsumpcji wyprodukowanej energii elektrycznej.

Co zrobić, aby fotowoltaika na nowych zasadach była opłacalna?
Nowy system rozliczeń z prosumentami sprawił, że wielu inwestorów ponownie przelicza opłacalność całej inwestycji. Obecnie nie opłaca się już tworzenia instalacji fotowoltaicznej o większej mocy niż potrzebna. Różnice pomiędzy ceną sprzedaży nadprodukcji energii, a kosztem jej zakupu okazują się zbyt duże.
Większość inwestorów w 2026 roku z nadzieją spogląda na magazyny energii, pompy ciepła i inteligentne sterowanie zużyciem. Są to rozwiązania, które mogą realnie zwiększyć opłacalność całego przedsięwzięcia.
Z pomocą przychodzą rządowe dofinansowania. Zastosowanie magazynów energii zwiększa możliwości autokonsumpcji i sprawia, że instalacja fotowoltaiki nadal ma sens, nawet pomimo mniej korzystnego systemu rozliczeń z prosumentami.