Ile pożarów wybucha w Polsce rocznie od fotowoltaiki? Mamy dokładne dane

Coraz więcej osób decyduje się na fotowoltaikę, licząc na niższe rachunki i czystszą energię. Wraz z rosnącą popularnością pojawia się jednak pytanie, które potrafi skutecznie ostudzić entuzjazm: czy panele na dachu mogą stać się iskrą prowadzącą do pożaru? W dalszej części sprawdzimy, co mówią twarde dane i doświadczenia ekspertów, skąd biorą się realne zagrożenia oraz jakie konkretne kroki pozwalają je ograniczyć do minimum.
- Czy fotowoltaika często powoduje pożary?
- Pożary a fotowoltaika: dane 2018–2021
- Bezpieczeństwo PV: przepisy w Europie
- Jak wykrywa się łuki elektryczne PV
Czy fotowoltaika często powoduje pożary?
Zanim odpowiemy na pytanie, czy panele fotowoltaiczne często prowadzą do pożarów w domach, warto sięgnąć po twarde, oficjalne statystyki. Takie informacje publikuje m.in. Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej.
Z raportu za 2019 rok wynika, że w całej Polsce odnotowano łącznie 153 520 pożarów. Spośród nich 31 994 dotyczyło budynków mieszkalnych, czyli mniej więcej co piąte zdarzenie miało miejsce w domu lub mieszkaniu. W tej grupie 16 086 pożarów wystąpiło w domach jednorodzinnych.
Warto podkreślić, że jako przyczynę 5 773 z tych pożarów wskazano rozmaite usterki i nieprawidłowości związane z instalacjami elektrycznymi. Najczęściej chodziło o instalacje stare, wyeksploatowane albo wykonane niezgodnie ze sztuką. Jednocześnie w oficjalnych zestawieniach brakuje osobnej pozycji dla pożarów wywołanych konkretnie przez instalacje fotowoltaiczne. Takie zdarzenia należą do wyjątków i zwykle nie są wydzielane w statystykach jako osobna kategoria.
W praktyce oznacza to, że choć w skrajnych przypadkach fotowoltaika może mieć związek z pożarem, nie jest traktowana jako jedno z głównych źródeł zagrożenia.
Pożary a fotowoltaika: dane 2018–2021
Mimo że brakuje precyzyjnych badań, które wskazywałyby dokładnie, ile pożarów wywołały wadliwe instalacje fotowoltaiczne, dostępne są zestawienia dotyczące pożarów obiektów wyposażonych w panele PV. Takie informacje przedstawił mł. kpt. Łukasz Bednarczyk na łamach „Przeglądu Pożarniczego”.
Statystyki obejmują lata 2018–2021 i łącznie 411 zdarzeń, w których fotowoltaika pojawiała się w kontekście działań straży pożarnej. Z tej puli 308 przypadków stanowiły pożary. Trzeba jednak podkreślić, że nie każdy z nich był skutkiem działania instalacji PV — często chodziło po prostu o to, że panele znajdowały się na budynku objętym pożarem.
Wśród wszystkich odnotowanych zdarzeń około 145 pożarów faktycznie wiązano z usterkami technicznymi systemu fotowoltaicznego, m.in. awariami, błędami wykonawczymi podczas montażu lub uszkodzeniami mechanicznymi elementów instalacji.
Ratownicy uczestniczący w interwencjach wypełniali też ankiety opisujące, jaką rolę fotowoltaika odegrała w danym pożarze. Z ich odpowiedzi wynika, że w 128 przypadkach obecność paneli PV wpływała na przebieg zdarzenia. W 76 sytuacjach bezpośrednim źródłem problemu był zapłon instalacji albo przegrzewanie się modułów. Pojawiały się również inne scenariusze: szkody po burzach (wyładowaniach atmosferycznych), przegryzione przewody, nieprawidłowy montaż czy nieostrożnie prowadzone prace remontowe w pobliżu okablowania.
Warto dodać, że dziś fotowoltaika znajduje się na około 14% domów jednorodzinnych w Polsce, a pożary wywołane bezpośrednio przez panele to jedynie ułamek promila wszystkich pożarów. W praktyce oznacza to, że ryzyko pozostaje bardzo niskie — pod warunkiem, że instalacja została wykonana poprawnie i jest utrzymywana w dobrym stanie.

Bezpieczeństwo PV: przepisy w Europie
Instalacje fotowoltaiczne pracują przy wysokim napięciu prądu stałego (DC) – szczególnie wtedy, gdy słońce świeci mocno, a temperatura rośnie. Z tego powodu część krajów wprowadziła dodatkowe regulacje, które mają zwiększać bezpieczeństwo użytkowników oraz ułatwiać działania strażakom podczas pożarów.
W Niemczech stosuje się normę VDE 2100-712, opisującą m.in. zasady gaszenia pożarów, wymagania serwisowe oraz ochronę przed porażeniem w systemach PV. Austria zaostrzyła podejście jeszcze bardziej: norma OVE R11-1:2013 przewiduje możliwość szybkiego odcięcia prądu w pobliżu modułu fotowoltaicznego, co wyraźnie ogranicza ryzyko powstania zapłonu.
Jak wykrywa się łuki elektryczne PV
W Stanach Zjednoczonych funkcjonuje norma UL1699B, która wykrywa tzw. łuki elektryczne – niebezpieczne zwarcia mogące doprowadzić do pożaru. Takie rozwiązanie potrafi wychwycić zagrożenie i samoczynnie odłączyć całą mikroinstalację, zanim dojdzie do zapłonu.
W Unii Europejskiej wciąż brakuje wspólnych przepisów tak szczegółowych jak w USA, jednak na rynku są dostępne dodatkowe środki ochrony, które warto rozważyć. Jednym z nich jest optymalizator mocy – niewielkie urządzenie montowane przy modułach, które pomaga poprawić uzyski energii, a jednocześnie zwiększa bezpieczeństwo, umożliwiając szybkie zredukowanie napięcia i odłączenie instalacji w razie awarii.