Niemcy stawiają na to zamiast samej fotowoltaiki. Efektywność sięga nawet 90 proc.

W Polsce fotowoltaika stała się niemal oczywistym wyborem, ale na Zachodzie wcale nie jest tak jednoznacznie. Tam wielu inwestorów wciąż stawia na kolektory słoneczne — i robi to zaskakująco konsekwentnie. Wystarczy spojrzeć na Niemcy: w ogromnej liczbie domów ciepła woda nadal powstaje dzięki solarom, mimo rosnącej popularności paneli PV. Skąd ta różnica i co sprawia, że kolektory słoneczne nadal wygrywają w Europie Zachodniej? Za chwilę wszystko stanie się jasne.
- Solary a fotowoltaika: kluczowe różnice
- Dotacje i kredyty na solary w Niemczech
- Niemcy stawiają na domy solarne i hybrydy
- Solarthermia w Niemczech traci na znaczeniu
Solary a fotowoltaika: kluczowe różnice
W Niemczech tę technologię nazywa się solarthermie. Kolektory słoneczne służą przede wszystkim do podgrzewania ciepłej wody użytkowej, a w niektórych instalacjach mogą też wspierać ogrzewanie domu. Solary zamieniają promieniowanie słoneczne bezpośrednio w ciepło — to kluczowa różnica w porównaniu z mikroinstalacjami fotowoltaicznymi, które z tego samego źródła wytwarzają energię elektryczną.
Typowy zestaw solarny potrafi pokryć mniej więcej 60% rocznego zapotrzebowania na ciepłą wodę w przeciętnym gospodarstwie domowym. Z danych niemieckiej Federalnej Agencji Środowiska wynika, że już 6 m² kolektorów może wyprodukować około 2000 kWh energii cieplnej rocznie, co oznacza ograniczenie emisji gazów cieplarnianych o blisko 500 kg. Dodatkowo instalacje solarne zmniejszają zużycie kosztownych paliw kopalnych — a to korzyść odczuwalna zarówno w domowym budżecie, jak i w skali środowiska.
Mieszkańcy Europy Zachodniej cenią solary jednocześnie za oszczędności i za efekt ekologiczny. W Niemczech rynek kolektorów słonecznych rozwija się od wielu lat i zyskał popularność na długo przed tym, zanim w Polsce na dobre rozkręcił się boom na fotowoltaikę.
Dotacje i kredyty na solary w Niemczech
Niemcy coraz częściej decydują się na inwestycję w kolektory słoneczne. Obecnie mogą skorzystać z dotacji dostępnych w programie prowadzonym przez Federalny Urząd Gospodarki i Kontroli Eksportu (BAFA). Wsparcie finansowe da się przeznaczyć m.in. na zakup instalacji solarnej, jeśli stanowi ona element modernizacji starego, nieefektywnego systemu ogrzewania. W ramach programu można otrzymać nawet do 70% kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia.
Osoby planujące montaż solarów mają również do dyspozycji korzystny program finansowania oferowany przez KfW, czyli niemiecki Bank Rozwoju. Preferencyjne, niskooprocentowane kredyty mogą pokryć 100% kosztów kwalifikowanych inwestycji, co realnie ułatwia zakup instalacji do podgrzewania wody i wsparcia centralnego ogrzewania. Spłatę zobowiązania można rozłożyć nawet na 20 lat. Co więcej, część miast i landów przygotowała własne dopłaty, które można łączyć z rozwiązaniami na poziomie federalnym.
Tak rozbudowany system wsparcia wyraźnie przekłada się na rosnącą popularność instalacji solarnych w Niemczech. Trudno się dziwić — zakup i montaż takiego zestawu nie należą do najtańszych. Całkowity koszt inwestycji zwykle mieści się w przedziale od 4 000 do 15 000 euro. To duża rozpiętość, ponieważ na finalną kwotę wpływają m.in. liczba domowników, metraż budynku oraz typ zastosowanych kolektorów.

Niemcy stawiają na domy solarne i hybrydy
Od 2024 roku nowe instalacje grzewcze w Niemczech mają obowiązek opierać się w minimum 65% na odnawialnych źródłach energii. Regulacje w pierwszej kolejności obejmują głównie nowe osiedla, a docelowo miały zostać rozszerzone także na starsze budynki. Co interesujące, nasi zachodni sąsiedzi w ostatnim czasie zaczęli stopniowo odchodzić od tej koncepcji.
W Niemczech coraz mocniej przebija się idea tzw. domów solarnych, w których przynajmniej połowa zapotrzebowania na ciepło jest pokrywana dzięki energii słonecznej. Nie chodzi wyłącznie o domy jednorodzinne — rozwiązania trafiają również do budynków wielorodzinnych i obiektów komercyjnych. Same kolektory słoneczne są tam szczególnie cenione m.in. za wysoką sprawność rzędu ok. 80–90%. Dla porównania fotowoltaika nie osiąga takich wyników, bo jej efektywność zwykle kręci się w okolicach 20%.
Nasi zachodni sąsiedzi coraz częściej stawiają jednak nie na same solary, lecz na ich sprytne łączenie z innymi technologiami. Kolektory słoneczne coraz częściej pracują w tandemie z fotowoltaiką i pompami ciepła. W takim układzie słońce dostarcza zarówno ciepło, jak i energię elektryczną, a nadwyżki mogą zasilać domowe magazyny energii oraz ładowanie samochodów elektrycznych.
Solarthermia w Niemczech traci na znaczeniu
Pomimo licznych atutów niemiecki rynek solarthermie z roku na rok wyraźnie się zmniejsza. Największy boom tej technologii przypadł na 2012 rok — w zaledwie 12 miesięcy przybyło wtedy ok. 1,2 mln m² nowych kolektorów słonecznych. Dla porównania w 2022 roku zamontowano ok. 91 tys. nowych instalacji, a łączna powierzchnia działających kolektorów w całych Niemczech sięgnęła 22,1 mln m². O utrzymującym się trendzie spadkowym mówią też dane z 2024 roku: Niemcy kupili i uruchomili „zaledwie” ok. 220 tys. m² solarów. Za osłabienie popytu odpowiada m.in. mocna konkurencja ze strony fotowoltaiki, ale praktyka pokazuje, że te rozwiązania nie muszą ze sobą rywalizować — często najlepiej działają właśnie wtedy, gdy się uzupełniają.
Warto pamiętać, że kolektory słoneczne nie są technologią bez ograniczeń. Taka instalacja nie zapewni 100% pokrycia zapotrzebowania na ciepło, jednak może znacząco ograniczyć straty wynikające z konwersji energii. Mimo dominacji PV Niemcy nadal stawiają na solary, które w połączeniu z fotowoltaiką i magazynami energii potrafią stworzyć stabilny, przewidywalny i bardzo efektywny układ.