To główna przyczyna pożarów fotowoltaiki. Problem, który narasta latami

Instalacje fotowoltaiczne uchodzą za bezpieczne i bezobsługowe. Montowane masowo na dachach domów i firm, mają pracować latami bez ingerencji użytkownika. Tymczasem specjaliści zwracają uwagę, że w dynamicznie rozwijającym się rynku PV pojawia się coraz więcej sygnałów ostrzegawczych związanych z eksploatacją systemów.
- Przegrzane przewody – cichy mechanizm prowadzący do awarii
- Trzy miejsca, w których najczęściej pojawia się problem
- Nie tylko montaż. Znaczenie ma też dobór przewodów i warunki pracy
- Jak rozpoznać pierwsze sygnały ostrzegawcze?
- Jak zapobiegać przegrzewaniu przewodów PV?
- Ryzyko, które rośnie wraz z liczbą instalacji
Przegrzane przewody – cichy mechanizm prowadzący do awarii
Jednym z najczęstszych, a jednocześnie najmniej dostrzegalnych zagrożeń w instalacjach PV jest przegrzewanie się przewodów i punktów połączeń. Problem zwykle nie obejmuje całej długości kabla – pojawia się miejscowo, w newralgicznych punktach instalacji.
Z analiz prowadzonych na rozwiniętych rynkach fotowoltaiki wynika, że ponad połowa zdarzeń pożarowych ma związek z nieprawidłową jakością styku – w puszkach przyłączeniowych, wtykach i przewodach. Szczególnie wrażliwe są popularne złącza typu MC4. Jeśli zostaną źle zaciśnięte, poluzują się z czasem lub stracą szczelność, w miejscu styku rośnie rezystancja, a wraz z nią temperatura.
Eksperci ostrzegają również przed łączeniem złączy różnych producentów. Nawet jeśli pasują do siebie mechanicznie, mogą powodować wzrost oporu elektrycznego i intensywne nagrzewanie. W skrajnych przypadkach dochodzi do iskrzenia i powstania łuku elektrycznego.
Trzy miejsca, w których najczęściej pojawia się problem
Specjaliści wskazują trzy obszary szczególnie narażone na lokalne przegrzewanie:
Złącza dachowe (MC4)
To tam dochodzi do największej liczby połączeń. Błąd montażowy lub zużycie uszczelnienia mogą prowadzić do miejscowego wzrostu temperatury.
Skrzynki przyłączeniowe i rozdzielacze
Duża liczba przewodów, wilgoć i luzujące się styki sprzyjają powstawaniu punktów o podwyższonej temperaturze.
Przejścia przez dach i ściany
Zbyt ciasne przepusty, ostre krawędzie lub nadmierne zgięcia mogą uszkadzać izolację. Naruszona powłoka sprzyja zwarciom i lokalnemu przegrzewaniu.
Nie tylko montaż. Znaczenie ma też dobór przewodów i warunki pracy
Przegrzewanie może być również skutkiem przeciążenia instalacji lub zastosowania przewodów o zbyt małym przekroju względem obciążenia prądowego. Wysoka temperatura otoczenia – szczególnie pod połacią dachową latem – dodatkowo ogranicza zdolność przewodów do odprowadzania ciepła.
Każdy kabel posiada określoną temperaturę graniczną dopuszczalną trwale oraz przejściowo. Jej przekroczenie prowadzi do degradacji izolacji, a w konsekwencji do zwiększonego ryzyka zwarcia i pożaru. Właśnie dlatego normy instalacyjne, m.in. PN-HD 60364-7-712, kładą nacisk na właściwy dobór zabezpieczeń i stały nadzór nad stanem izolacji.

Jak rozpoznać pierwsze sygnały ostrzegawcze?
Instalacja zwykle wysyła sygnały, zanim dojdzie do poważnej awarii. Właściciele powinni zwrócić uwagę na:
- zmatowienia, żółte lub brązowe przebarwienia izolacji,
- spuchnięcia i deformacje przewodów,
- zapach stopionego plastiku lub gumy w okolicach skrzynek przyłączeniowych,
- spadek wydajności systemu.
W przypadku większych instalacji stosuje się monitoring prądów upływu lub przekaźniki kontroli izolacji, które pozwalają wykryć problem jeszcze przed pojawieniem się widocznych uszkodzeń. W domowych systemach istotną rolę odgrywają wyłączniki różnicowoprądowe typu B, reagujące także na składową stałą prądu.
Jak zapobiegać przegrzewaniu przewodów PV?
Specjaliści podkreślają, że kluczowe są trzy elementy: jakość komponentów, prawidłowy montaż i regularna kontrola.
Najważniejsze zasady to:
- unikanie mieszania złączy różnych producentów,
- stosowanie dedykowanych narzędzi do zaciskania konektorów,
- dobór odpowiedniego przekroju przewodów z uwzględnieniem temperatury otoczenia,
- zabezpieczanie kabli przed promieniowaniem UV, wilgocią i uszkodzeniami mechanicznymi,
- przestrzeganie dopuszczalnych promieni gięcia,
- okresowe kontrole wizualne i badania termowizyjne.
W przypadku wykrycia niepokojących objawów zaleca się natychmiastowe odłączenie problematycznego obwodu i wezwanie wykwalifikowanego instalatora.
Ryzyko, które rośnie wraz z liczbą instalacji
Rynek fotowoltaiki w Polsce rozwija się bardzo dynamicznie. Wraz ze wzrostem liczby systemów oraz ich starzeniem się zwiększa się prawdopodobieństwo usterek wynikających z degradacji materiałów czy błędów montażowych sprzed lat.
Przegrzewające się przewody nie są zjawiskiem powszechnym, ale gdy już wystąpią – mogą mieć poważne konsekwencje. Dlatego eksperci podkreślają: regularny nadzór nad instalacją PV to nie koszt, lecz inwestycja w bezpieczeństwo budynku i jego mieszkańców.