Dwa domy, te same panele, a rachunki różne o 1000 zł. Jedna decyzja wszystko zmienia

Dwa niemal identyczne domy, panele na dachu i zbliżone zużycie energii… a rachunki za prąd jak z dwóch różnych światów. Zastanawiałeś się, skąd się bierze ta różnica i dlaczego to właśnie Twój sąsiad płaci wyraźnie mniej? Najciekawsze jest to, że niskie miesięczne opłaty wcale nie muszą oznaczać, że fotowoltaika naprawdę się opłaca. Za chwilę pokażemy, co może stać za tym zaskakującym paradoksem.
- Czy większa fotowoltaika się opłaca?
- Fotowoltaika 4 czy 8 kWp: rachunki i koszty
- Jak dobrać moc fotowoltaiki do domu
- Czy większa fotowoltaika się opłaca?
Czy większa fotowoltaika się opłaca?
Wyobraźmy sobie dwa domy w południowej Polsce, niemal bliźniacze pod względem metrażu. Oba są porządnie ocieplone i w skali roku zużywają około 4 000 kWh energii elektrycznej. Różni je tylko jedno: moc instalacji fotowoltaicznej. Ten z pozoru niewielki detal potrafi jednak wyraźnie zmienić wysokość miesięcznych rachunków.
W domu Adama pracuje instalacja PV o mocy 4 kWp, która pokrywa mniej więcej 90% rocznego zapotrzebowania na prąd. U sąsiada, Rafała, fotowoltaika ma już 8 kWp. Większa moc oznacza więcej wyprodukowanej energii, a to – na pierwszy rzut oka – powinno po prostu obniżać rachunki. Adam długo zastanawiał się, skąd tak niskie koszty u sąsiada, skoro jego własna instalacja miała być „idealnie dobrana”. Instalator nie wprowadzał go w błąd: 4 kWp rzeczywiście często bywa rozsądnym wyborem, bo przewymiarowana fotowoltaika nie zawsze jest najlepszą inwestycją.
Fotowoltaika 4 czy 8 kWp: rachunki i koszty
Instalacja Adama o mocy 4 kWp wytwarza w skali roku około 4 000 kWh. Około 20% tej energii zużywa on na bieżąco, a pozostała część trafia do sieci. Zakładając cenę energii na poziomie ok. 0,90 zł/kWh oraz sprzedaż nadwyżek po średniej stawce 0,60 zł/kWh, roczny koszt prądu pobranego z sieci to 960 zł, a opłaty stałe wynoszą 300 zł. W sumie daje to około 1 260 zł rocznie.
U Rafała instalacja generuje 8 000 kWh, z czego 1 600 kWh jest wykorzystywane od razu, a reszta oddawana do sieci. W efekcie jego roczny rachunek za energię spada do zaledwie 300 zł. Na pierwszy rzut oka różnica robi wrażenie – to aż 960 zł mniej niż przy mniejszej instalacji. Warto jednak spojrzeć szerzej: większa oszczędność wynika z dużo wyższej inwestycji na start. Rafał zapłacił za fotowoltaikę około 34 000 zł, podczas gdy Adam wydał 20 000 zł. W tym artykule pokazujemy, jak dobrać moc instalacji PV do potrzeb domu, żeby rachunki faktycznie spadały, a koszt zwrotu miał sens.

Jak dobrać moc fotowoltaiki do domu
Mimo że Adam płaci dziś wyższe rachunki za prąd, w praktyce może liczyć na szybszy zwrot z całej inwestycji. Instalacja fotowoltaiczna o większej mocy zwykle oznacza niższe miesięczne koszty energii, ale jednocześnie wymaga znacznie większego wydatku na start. Z kolei mniejszy zestaw pokrywa jedynie część potrzeb energetycznych domu Adama, jednak to właśnie on wypada korzystniej finansowo i szybciej „spina się” w domowym budżecie.
W każdym scenariuszu fotowoltaika powinna być dobrana do realnego zapotrzebowania budynku oraz codziennych nawyków domowników. Gdy moc będzie zbyt mała, różnica w comiesięcznych rachunkach może okazać się ledwo zauważalna. Przy instalacji przewymiarowanej opłaty faktycznie spadną, ale koszt zakupu i montażu paneli będzie na tyle wysoki, że czas zwrotu wyraźnie się wydłuży. Taki „zapas mocy” ma sens głównie wtedy, gdy w najbliższych latach zużycie energii mocno wzrośnie — na przykład po montażu pompy ciepła albo przy zakupie samochodu elektrycznego.
Czy większa fotowoltaika się opłaca?
Większa instalacja fotowoltaiczna to zwykle wyższy wydatek na start i dłuższy okres, zanim inwestycja zacznie się realnie opłacać. Nadwyżki energii co prawda trafiają do sieci, jednak w systemie net-billing są rozliczane po stawce niższej niż ta, po której później kupujesz prąd z sieci. Więcej na ten temat znajdziesz w naszym artykule.
Do tego większe instalacje potrzebują więcej przestrzeni i często wymagają mocniejszych, stabilniejszych konstrukcji montażowych. Ich opłacalność spada, gdy autokonsumpcja jest niska – bo wtedy większość wyprodukowanej energii i tak oddajesz do sieci. Kluczowe jest więc dopasowanie mocy paneli do faktycznego zużycia domowników. Zarówno u Adama, jak i u Rafała instalacja 4 kWp byłaby w zupełności wystarczająca, a zwrot z inwestycji nastąpiłby szybciej niż przy panelach o łącznej mocy 8 kWp.
Nie zawsze ma sens zestawiać własne rachunki z tym, ile płaci sąsiad. Choć Adam przez długi czas zazdrościł Rafałowi niższych kosztów, z czasem zrozumiał, że to on wybrał rozsądniej. Dzięki mniejszemu wydatkowi na początku szybciej odczuje realną ulgę w domowym budżecie.