Najważniejsza droga w Warszawie ma szansę zostać odblokowana. Zapadła ważna decyzja

Każda dotychczasowa koncepcja przebiegu Wschodniej Obwodnicy Warszawy rozbijała się o protesty i spory. Teraz jednak na horyzoncie widać scenariusz, który może pogodzić wszystkich zainteresowanych. Czy brakujący odcinek S17 doczeka się realizacji w zupełnie nowej formie — pod ziemią, jako tunel?
- Wschodnia Obwodnica Warszawy: spór o trasę
- Tunel pod Wesołą zyskuje poparcie
- Tunel zamiast nasypu? decyzja wciąż trwa
- Warszawska Obwodnica Wschodnia na S17
Wschodnia Obwodnica Warszawy: spór o trasę
Każde duże przedsięwzięcie, które z definicji niesie ze sobą hałas i dodatkowe zanieczyszczenia, niemal zawsze budzi sprzeciw części mieszkańców. Wschodnia Obwodnica Warszawy nie jest tu żadnym wyjątkiem. Choć koncepcje jej budowy pojawiły się jeszcze pod koniec PRL, do dziś żaden z tych planów nie doczekał się realizacji.
Od lat wśród rozważanych rozwiązań regularnie wraca pomysł poprowadzenia trasy w tunelu. Taka konstrukcja mogłaby jednak oznaczać gigantyczne wydatki, dlatego mimo opinii ekspertów nikt dotąd nie zdecydował się na ten wariant. Zamiast tego w 2015 roku, podczas posiedzenia Komisji Oceny Przedsięwzięć Inwestycyjnych, podjęto arbitralną decyzję o poprowadzeniu fragmentu trasy na wysokim nasypie. Nasyp miałby przeciąć środek dzielnicy Wesoła. Trzy lata później RDOŚ w Białymstoku zatwierdził to rozwiązanie, nadając decyzji rygor natychmiastowej wykonalności.
Tak zwany wariant zielony szybko wywołał opór i protesty mieszkańców. Kluczowym powodem było to, że trasa miałaby przebiegać bardzo blisko zabudowy, co oznaczałoby stały hałas i większe zanieczyszczenie powietrza. Na to rozwiązanie nie zgodziły się również władze miasta. Poza konsekwencjami dla środowiska — w tym ryzykiem dla ujęć wody pitnej — wskazywano też na uchybienia i nieprawidłowości w samej procedurze.
Tunel pod Wesołą zyskuje poparcie
Wiele wskazuje na to, że tunel jest dziś uznawany za najlepszy wariant. To rozwiązanie kosztuje więcej i wymaga więcej czasu niż wykonanie nasypu. Z perspektywy projektu okazało się jednak, że to, co miało być tańsze i szybsze, stało się największym hamulcem całego przedsięwzięcia.
W marcu 2025 roku wycofano wnioski o wydanie decyzji środowiskowej. Równolegle na stronie rządowej poinformowano o korekcie koncepcji, wyraźnie przesuwając akcent na wariant tunelowy. Tunel pod Wesołą zyskał wsparcie samorządów oraz GDDKiA, a także został zaakceptowany przez mieszkańców. Czy to oznacza, że wreszcie udało się dojść do najlepszego kompromisu?
Kluczowe jest to, że żaden z pozostałych wariantów nie ma pełnej akceptacji wszystkich stron. Choć tunel wymaga większych nakładów finansowych i organizacyjnych, można liczyć na szybsze uruchomienie prac i spokojniejszy przebieg budowy, bez ciągłych sporów i blokad. Za przykład, że takie rozwiązanie potrafi się sprawdzić, często podaje się tunel pod Ursynowem, otwarty 20 grudnia 2021 roku. Wciąż nie podano, jaką długość ma mieć planowany tunel, ale wiele wskazuje na to, że może znaleźć się wśród najdłuższych w Warszawie.
Tunel zamiast nasypu? decyzja wciąż trwa
Od wielu miesięcy mieszkańcy Wesołej i okolic konsekwentnie apelują o realizację tego wariantu. Tunel ma być rozwiązaniem mniej uciążliwym dla przyrody niż nasyp, a przy tym w mniejszym stopniu ingerować w codzienne funkcjonowanie lokalnej społeczności.
Mimo że wiele osób czeka na domknięcie sprawy, ostateczne rozstrzygnięcie wciąż nie zapadło. Rząd wyraźnie skłania się jednak ku budowie tunelu. To właśnie ten wariant ma być w pierwszej kolejności analizowany w studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowym.
Przetarg na wybór biura projektowego zaplanowano na połowę 2025 roku. Wyłoniona pracownia ma przygotować projekt trasy w możliwie najlepszym przebiegu. Inwestor zapowiada też spotkania informacyjne z mieszkańcami oraz udostępnienie dokumentacji do wglądu. Pojawi się również możliwość zgłaszania uwag. Czy tunel uda się utrzymać w planach? Przy wielu podobnych inwestycjach opinie mieszkańców i oddziaływanie trasy na środowisko nie zawsze okazują się argumentem przesądzającym.

Warszawska Obwodnica Wschodnia na S17
Warszawska Obwodnica Wschodnia to jeden z elementów szeroko zakrojonej modernizacji polskich dróg. Ekspresowa S17 już wkrótce stworzy wygodne połączenie między centrum kraju a granicą z Ukrainą, a dziś jest jednym z filarów krajowej sieci transportowej.
Po oddaniu do ruchu ponad 190 km S17 przejazd między Warszawą a Lublinem stał się wyraźnie krótszy. Docelowo trasa ma liczyć około 320 km. Jej finałowy fragment połączy Zamość z przejściem granicznym w Hrebennem. Roboty na tym odcinku mają ruszyć w 2025 roku — brakuje już tylko decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji od Wojewody Lubelskiego. Równolegle przygotowywane są przetargi na projektowanie odcinków: Łopiennik – Krasnystaw oraz Zamość Sitaniec – Zamość Wschód.
Wraz z szybkim postępem prac na kolejnych fragmentach S17 rośnie znaczenie Warszawskiej Obwodnicy Wschodniej. To właśnie ten kluczowy odcinek może przesądzić o pełnym domknięciu trasy i pozwolić w pełni wykorzystać potencjał całego korytarza transportowego.