Zamontował panele za 2 tys. zł na balkonie. Spółdzielnia kazała je zdjąć

Instalacja paneli fotowoltaicznych na balkonie to dobry sposób na obniżenie rachunków za energię. Mieszkańcy bloków nie mają jednak pełnej dowolności w kwestii korzystania z takich udogodnień. Niedawno przekonał się o tym pan Błażej, który zainwestował w balkonową fotowoltaikę, a później musiał tłumaczyć się pracownikom spółdzielni.
- Panele PV na balkonie – trend, który przywędrował do Polski z Zachodu
- Zainstalował fotowoltaikę na balkonie. Był gotowy na rozmowy ze spółdzielnią
- Spółdzielnia zażądała demontażu i kosztownej modernizacji
- Pan Błażej musi usunąć fotowoltaikę? Inwestor ma związane ręce
Panele PV na balkonie – trend, który przywędrował do Polski z Zachodu
Rosnące ceny prądu sprawiają, że mieszkańcy bloków zaczynają interesować się rozwiązaniami opartymi na odnawialnych źródłach energii. Do niedawna instalacje fotowoltaiczne kojarzyły się głównie z domami jednorodzinnymi, ale moduły PV coraz częściej pojawiają się także na balkonach.
Takie instalacje są niewielkie i stosunkowo tanie. Zestaw balkonowej fotowoltaiki można kupić już za około 1,5–2 tysiące złotych. Wystarczy niewielki nakład początkowy, aby choć częściowo pokryć zapotrzebowanie gospodarstwa domowego na energię elektryczną.
Popularność tego rozwiązania wynika również z prostoty montażu. System typu „plug and play” wymaga jedynie podłączenia do gniazdka. Moda na balkonową fotowoltaikę przywędrowała do nas z Niemiec. Nasi zachodni sąsiedzi mogą zainstalować panele PV bez zbędnych formalności, co nie zawsze jest możliwe w Polsce.
Zainstalował fotowoltaikę na balkonie. Był gotowy na rozmowy ze spółdzielnią
Na portalu wyborcza.biz opisano historię pana Błażeja, który jest właścicielem mieszkania w bloku z wielkiej płyty. Mężczyzna mieszka na drugim piętrze, ma własny balkon i niedawno spełnił swoje marzenie o zakupie niewielkiej instalacji fotowoltaicznej o mocy 800 W. To prosta konstrukcja składająca się z dwóch paneli oraz mikroinwertera posiadającego certyfikat Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej.
Mężczyzna dobrze przygotował się do tej inwestycji. Pan Błażej najpierw założył panele, a następnie uzyskał zgody od sąsiadów, zgromadził dokumentację techniczną, schematy instalacji, wyliczenia dotyczące obciążenia balustrady oraz oświadczenie o odpowiedzialności cywilnej. Wszystkie dokumenty dołączył do wniosku o zgodę na montaż fotowoltaiki. Mężczyzna był przygotowany na ewentualną odmowę i dalszą wymianę pism, ale trudno byłoby przewidzieć dalszy rozwój sytuacji.

Spółdzielnia zażądała demontażu i kosztownej modernizacji
Po zapoznaniu się z dokumentacją zarząd spółdzielni nakazał demontaż paneli PV. Głównym powodem odmowy miała być instalacja elektryczna w budynku. W bloku znajduje się układ TN-C i nie ma głównej szyny uziemiającej. Spółdzielnia nakazała panu Błażejowi przywrócenie pierwotnego wyglądu balkonu.
Pan Błażej nie chciał usuwać paneli PV, więc zaproponował kompromis. Mężczyzna był w stanie wykonać uziemienie na własny koszt. Spółdzielnia się na to nie zgodziła – zamiast tego zaznaczyła, że panele PV mogą pozostać na balkonie, o ile właściciel mieszkania sfinansuje modernizację całej wewnętrznej instalacji elektrycznej w budynku.
Taka modernizacja miałaby obejmować przygotowanie projektu przez uprawnionego projektanta oraz nadzór nad pracami. Wszystkie koszty według spółdzielni powinien pokryć właściciel mieszkania, który chciał zamontować niewielką instalację na swoim balkonie.
Pan Błażej musi usunąć fotowoltaikę? Inwestor ma związane ręce
Specjaliści z dziedziny energetyki nie kryją swojego zaskoczenia – ich zdaniem spółdzielnia szukała argumentu, by zmusić mieszkańca do usunięcia fotowoltaiki. Operator energetyczny nie zgłosił bowiem żadnych zastrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa ani zgodności instalacji z obowiązującymi normami. Sam właściciel mieszkania podkreśla, że jego system ma niewielką moc i posiada wymagane certyfikaty.
Nie wolno jednak zapominać o tym, że elewacja oraz balustrady balkonowe są traktowane jak części wspólne budynku, zatem spółdzielnia może decydować o tym, czy mieszkańcy mają prawo ingerować we wspomniane elementy. Pan Błażej znalazł się w trudnym położeniu – choć mężczyzna wciąż prowadzi wymianę pism, to być może nie będzie miał innego wyjścia niż demontaż paneli PV. Balkonowa fotowoltaika to rozwiązanie, które jest mile widziane na przykład w Niemczech, jednak w Polsce podobne inwestycje wciąż bywają problematyczne.