Ogrzewa 100 m² za 2500 zł rocznie. Dlatego nie chce pompy ciepła

Mimo intensywnej promocji pompy ciepła wciąż nie podbiły serc Polaków. Mieszkańcy kraju nad Wisłą preferują sprawdzone i bezpieczne rozwiązania. Jak to możliwe, że tak wielu obywateli woli pozostać przy ogrzewaniu gazowym? Internauci wytłumaczyli, dlaczego nie chcą przechodzić na nowoczesne i ekologiczne źródła ciepła.
- Wygoda bez dodatkowych inwestycji – nie potrzebujemy zmian na lepsze?
- Tańsze niż pompa ciepła, czystsze niż węgiel – kotły gazowe wciąż na topie
- Statystyki nie pozostawiają wątpliwości – Polacy mają zaufanie do gazu
- Niepewna przyszłość ogrzewania gazowego – podwyżki są nieuniknione?
Wygoda bez dodatkowych inwestycji – nie potrzebujemy zmian na lepsze?
W minionych latach część mieszkańców Polski zamieniła stare piece na nowoczesne pompy ciepła, ale wielu obywateli nie chce inwestować w ten rodzaj ogrzewania – wszystko dlatego, że wolimy pozostać przy sprawdzonych kotłach gazowych. Swoją opinię dobitnie wyraził na przykład pan Waldemar, jeden z użytkowników popularnej platformy społecznościowej:
Tylko gaz. Kto by mi kazał wozić węgiel, rozpalać, pilnować, wybierać popiół, czyścić piec i komin albo drewno rąbać. Daj spokój. Nie dla mnie takie łopatowanie i machanie siekierą.
Wielu Polaków, podobnie jak pan Waldemar, nie zwraca uwagi na cenę paliwa ani na kwestie ekologiczne. Dla nich najważniejsza jest wygoda. Piec gazowy nie wymaga magazynowania opału, nie pozostawia też pyłu, a do tego jest urządzeniem praktycznie bezobsługowym. Nie wszyscy chcą inwestować w kosztowną pompę ciepła, bo kocioł gazowy jest równie wygodny, a błękitne paliwo wciąż cieszy się dużym zaufaniem wśród mieszkańców kraju nad Wisłą.
Tańsze niż pompa ciepła, czystsze niż węgiel – kotły gazowe wciąż na topie
Pani Danuta pochwaliła się swoją najnowszą inwestycją. Kobieta jest posiadaczką kotła gazowego. Błękitne paliwo czerpie z własnego zbiornika. Internautka obliczyła, że za 1200–1500 litrów gazu płaci około 2500 zł, a taka ilość paliwa wystarczy, by przez rok ogrzewać dom o powierzchni 100 m². Cała instalacja, razem z piecem i podłogówką, kosztowała ją 45 000 zł.
Dla jednych jest to wysoka kwota, a dla innych świetna alternatywa dla pompy ciepła. Koszt zakupu i instalacji tego nowoczesnego urządzenia grzewczego wynosi około 40 000–50 000 zł dla pompy powietrznej i 50 000–80 000 zł dla pompy gruntowej. Jeśli zależy nam na instalacji podłogówki, do tej kwoty będziemy musieli doliczyć jeszcze około 15 000–20 000 zł.
Piec gazowy pani Danuty jest niewielki – kobieta schowała go w szafie. Dla inwestorki ważny jest też fakt, że w jej domu jest czysto, a ona sama nie musi męczyć się z dźwiganiem opału. Pani Danuta jest przekonana, że ogrzewanie gazowe to lepsze rozwiązanie niż piec na węgiel, drewno czy pellet.

Statystyki nie pozostawiają wątpliwości – Polacy mają zaufanie do gazu
Według informacji opublikowanych przez GUS, w latach 2014–2024 struktura ogrzewania polskich domów wyraźnie się zmieniła. Liczba gospodarstw korzystających z pieców węglowych spadła z niemal 42% do 17%. Polacy stopniowo odchodzą od paliw stałych, zamieniając je na gaz oraz pompy ciepła.
W minionych latach wyraźnie rosło znaczenie gazu. Jeszcze w 2015 roku z ogrzewania gazowego korzystało 10,1% gospodarstw domowych, a w 2024 roku było to już 20,7%. Rosnące zainteresowanie błękitnym paliwem może wynikać z faktu, że gaz miał być rozwiązaniem przejściowym pomiędzy węglem a pompami ciepła, które powoli zdobywają zaufanie Polaków.
W 2024 roku najwięcej Polaków korzystało z ciepła systemowego – było to aż 44% gospodarstw domowych. Pompy ciepła wciąż pozostają rozwiązaniem niszowym. W 2015 roku korzystało z nich zaledwie 0,07% gospodarstw domowych, a w 2024 roku było to 2,4% Polaków. Wygląda na to, że osoby niemające dostępu do ciepła systemowego wciąż najchętniej wybierają ogrzewanie gazowe.
Niepewna przyszłość ogrzewania gazowego – podwyżki są nieuniknione?
Polacy wciąż wybierają gaz, choć już w 2027 lub 2028 roku zostanie wdrożony unijny mechanizm ETS2. Jest to system handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla, który doprowadzi do wyraźnego wzrostu cen paliw kopalnych, w tym gazu. Damian przyznaje, że ma gaz z prywatnego zbiornika, a od pięciu lat cena paliwa się nie zmieniła. Niestety, już niebawem także on odczuje wyraźne podwyżki cen gazu – po wprowadzeniu mechanizmu ETS2 będzie to nieuniknione.
Polska przechodzi transformację energetyczną, ale większość zmian charakteryzuje się powolnym tempem. Polacy stopniowo przyzwyczajają się do nowych, ekologicznych rozwiązań. Część mieszkańców potrzebuje więcej czasu, by oswoić się z pompami ciepła. Gaz jest dziś postrzegany jako opcja stosunkowo bezpieczna, akceptowalna cenowo i łatwo dostępna, zatem Polacy nie chcą rezygnować z ogrzewania domu przy pomocy błękitnego paliwa.
Być może już za parę lat popularność gazu spadnie – wysokie ceny tego paliwa zmuszą Polaków do przejścia na inne, ekologiczne źródła ciepła. Nie zmienia to jednak faktu, że dzisiaj co piąty mieszkaniec kraju nad Wisłą korzysta z kotła gazowego.