Zainwestowali w kominek z płaszczem wodnym i szybko tego pożałowali. O tych problemach nikt nie ostrzega

Chociaż ten system grzewczy powoli jest wypierany przez nowoczesne alternatywy, to część Polaków wciąż chętnie wybiera kominki – szczególnie te z płaszczem wodnym. Niestety, wielu użytkowników przekonało się już, że jest to rozwiązanie wymagające, dość kosztowne i nie tak bezproblemowe, jak obiecywał sprzedawca. Sprawdź, na co najczęściej skarżą się właściciele kominków z płaszczem wodnym.
- Miało być wygodnie i oszczędnie – sprzedawcy nie mówią całej prawdy
- Ogrzewanie przy pomocy kominka z płaszczem wodnym jest nieekonomiczne?
- Inwestorzy nie kryją rozczarowania – na co skarżą się właściciele nowoczesnych kominków?
- Główne źródło ciepła czy ładny dodatek?
Miało być wygodnie i oszczędnie – sprzedawcy nie mówią całej prawdy
Kominek z płaszczem wodnym to rozwiązanie, które może łączyć funkcję dekoracyjną i praktyczną. Takie urządzenie wprowadza przytulny klimat, ale też ogrzewa dom. Dzięki wodzie krążącej pomiędzy podwójnymi ściankami wkładu ciepło z paleniska trafia nie tylko do salonu, ale również do grzejników w całym budynku. Taki kominek może współpracować z instalacją centralnego ogrzewania, a czasem także z innymi źródłami ciepła, takimi jak kocioł gazowy czy pompa ciepła. Sprzedawcy wkładów kominkowych chętnie sięgają po te argumenty, przedstawiając klientom wizję oszczędnego i niezawodnego systemu grzewczego.
Niestety, obietnice handlowców nie zawsze pokrywają się z prawdą. Kominek z płaszczem wodnym naprawdę może gwarantować komfortową temperaturę w domu i podgrzewać wodę użytkową, ale ma też wiele wad, o których rzadko się wspomina. Kominek z płaszczem wodnym wymaga stałego nadzoru ze strony domowników. Muszą oni zadbać o ciągłe podtrzymywanie ognia – opał należy dokładać regularnie, zazwyczaj co kilka godzin. Bez tego temperatura zacznie spadać, a w domu szybko zrobi się zimno.
Właściciele każdego kominka muszą przygotować się na regularne usuwanie popiołu, czyszczenie komory spalania i szyby, kontrolę stanu komina oraz coroczne przeglądy kominiarskie. Drewno kominkowe może wymagać sezonowania i potrzebuje specjalnego miejsca składowania. Wielu użytkowników dość szybko odkrywa, że kominek to poważny obowiązek, a nie tylko ozdoba z praktycznym zastosowaniem.
Ogrzewanie przy pomocy kominka z płaszczem wodnym jest nieekonomiczne?
Historie użytkowników kominków z płaszczem wodnym pokazują, że koszty eksploatacji takiego urządzenia mogą znacznie przekroczyć początkowe założenia. Marcin, właściciel dużego domu, wierzył, że taki kominek będzie niedrogi w zakupie, a do tego pozwoli mu zaoszczędzić na ogrzewaniu. Inwestycja pochłonęła aż 30 tysięcy złotych, a mężczyzna uświadomił sobie, że potrzeba wielu lat, by ten zakup się zwrócił.
Marcin narzeka też, że jego kominek z płaszczem wodnym potrzebuje mnóstwo czasu, by podgrzać wodę oraz nagrzać kaloryfery. Bez ciągłego dokładania drewna system błyskawicznie wytraca ciepło, przez co zużycie opału jest bardzo duże. Kolejną wadą jest fakt, że kominek i tak nie pracuje w nocy, bo nikt nie ma ochoty budzić się co godzinę, by podtrzymać ogień. Wtedy konieczne jest uruchomienie pieca gazowego.
Mężczyzna zwraca uwagę na problemy techniczne związane z użytkowaniem kominka z płaszczem wodnym. W przypadku nieplanowanej przerwy w dostawie prądu dochodzi do zagotowania wody w instalacji, co może mieć poważne konsekwencje. Inwestor przyznaje, że dziś nie zdecydowałby się na zakup kominka z płaszczem wodnym, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyłby na panele fotowoltaiczne.

Inwestorzy nie kryją rozczarowania – na co skarżą się właściciele nowoczesnych kominków?
Renacie zależało na tym, aby jej kominek nie przyczyniał się do roznoszenia kurzu po całym domu. Wiedziała, że system z dystrybucją gorącego powietrza nie jest rozwiązaniem dla niej, dlatego naturalnym wyborem wydawał się kominek z płaszczem wodnym. Kobieta postanowiła połączyć go z piecem gazowym. Choć zależało jej na czystości, już po pierwszej zimie zauważyła, że ściany w salonie zaczynają się brudzić, a okna i firanki wymagają częstszego czyszczenia.
Otwieranie drzwiczek podczas dokładania opału powodowało zadymienie i nawet zmiana drewna na twardsze nie przyniosła poprawy. Kobieta zaczynała wątpić w to, czy kominek został prawidłowo zamontowany. Bardzo szybko zraziła się do tego urządzenia – kiedyś lubiła przyjemny blask płomieni, ale teraz korzysta z kominka tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne.
Julia z kolei zauważyła, że po zainstalowaniu kominka z płaszczem zużycie wody w jej domu gwałtownie wzrosło. Każdego miesiąca kobieta traciła około 30 m³ wody, co generowało ogromne rachunki. Jej frustrację potęgował fakt, że po wizycie fachowca i wymianie elementów zabezpieczających sytuacja nie uległa poprawie. Co gorsza, Julia odkryła, że woda znikała nawet wtedy, gdy kominek nie pracował. Okazuje się więc, że instalacja kominka z płaszczem wodnym nie zawsze jest prosta – błędy wykonawcze mogą narazić inwestora na poważne i nieprzewidziane koszty.
Główne źródło ciepła czy ładny dodatek?
Kominek z płaszczem wodnym może być skutecznym urządzeniem grzewczym, jednak nie będzie to rozwiązanie uniwersalne. Taki system wymaga dużego zaangażowania oraz cierpliwości ze strony domowników. Ważne, by instalacją kominka zajęli się doświadczeni fachowcy – wszelkie błędy mogą negatywnie odbić się na kieszeni właściciela budynku.
Osoby marzące o kominku z płaszczem wodnym powinny przygotować się na wiele nieprzewidzianych problemów. Taki kominek raczej nie powinien być traktowany jako tańsza alternatywa dla nowoczesnych urządzeń grzewczych. To przede wszystkim ładny, ale też kosztowny dodatek do domu, który będzie wspierać nasz system grzewczy, lecz nie może być jedynym źródłem ciepła w budynku.