Czy za pomoc sąsiadowi senior powinien płacić? Ta historia dzieli ludzi

Chociaż pani Zofia jest już w podeszłym wieku, to wciąż uważa się za osobę w pełni samodzielną. Niestety, kobieta nie ma już siły, by przerzucać węgiel. Sąsiad, którego zna od lat, zadeklarował, że będzie jej pomagać w noszeniu opału. Seniorka ma jednak dylemat – czy powinna zapłacić mu za pomoc? A jeśli tak, to ile pieniędzy dać, by sąsiad się nie obraził?
- Przerzucanie węgla było ponad jej siły
- Pomoc sąsiedzka przy przenoszeniu opału
- Ile pieniędzy należy się za przerzucanie węgla?
- Zwykłe podziękowanie czy godna zapłata?
Przerzucanie węgla było ponad jej siły
Pani Zofia od urodzenia mieszka w tym samym domu w niewielkiej wsi. Jeszcze kilka lat temu w budynku było gwarno i wesoło. Gdy jej córka wraz z rodziną przeprowadziła się do innego kraju, seniorka została całkiem sama. Na szczęście zdrowie jej dopisuje, a co kilka dni spotyka się z koleżankami mieszkającymi nieopodal. Kobieta nie narzeka na samotność, jednak z roku na rok coraz trudniej jest jej wykonywać niektóre prace fizyczne.
Jesień i zima to zawsze najtrudniejszy czas dla pani Zofii. Seniorka mieszka sama w dużym domu – co prawda nie ma problemów ze sprzątaniem i doglądaniem gospodarstwa, ale przerzucanie węgla to zadanie ponad jej siły. Kobieta przed sezonem grzewczym zamówiła zapas węgla na całą zimę, ale wiedziała, że nie porazi sobie z jego przenoszeniem. Seniorka wstydziła się poprosić o pomoc, a węgiel przez kilka dni leżał na podjeździe.
Pomoc sąsiedzka przy przenoszeniu opału
Pan Krzysztof – sąsiad mieszkający po drugiej stronie ulicy – zauważył, że na podjeździe seniorki zalega kilka ton węgla. Mężczyzna odwiedził kobietę i zaoferował pomoc. Powiedział, że przyjdzie do niej w weekend i przeniesie opał we wskazane miejsce. Pani Zofii zrobiło się ciepło na sercu – sąsiad już wielokrotnie pytał, czy czegoś jej nie potrzeba i regularnie oferował pomoc w robieniu zakupów.
Seniorka cieszyła się, że ktoś wykona za nią tę trudną pracę, ale jednocześnie czuła się skrępowana. Przerzucanie węgla to duży wysiłek. Kobieta doszła do wniosku, że zwykłe podziękowanie nie wystarczy. Chciała poczęstować sąsiada kawą i ciastem oraz zapłacić mu za wykonaną pracę. Pani Zofia nie miała pojęcia, ile pieniędzy powinna wręczyć sąsiadowi i jak to zrobić, by mężczyzna się nie obraził.

Ile pieniędzy należy się za przerzucanie węgla?
Wieczorem, po rozmowie z sąsiadem, pani Zofia nie mogła zasnąć. Kobieta zastanawiała się nad tym, jak wycenić podobną usługę. Jej emerytura była dość skromna, więc nie mogła dać dużo, a z drugiej strony nie chciała zlekceważyć pana Krzysztofa, proponując mu zbyt małą zapłatę.
Następnego dnia kobieta wybrała się w odwiedziny do koleżanki. Ta poradziła, by zapłacić sąsiadowi 50 zł od każdej przerzuconej tony węgla albo posłużyć się stawką godzinową – im dłużej będzie pracował pan Krzysztof, tym więcej pieniędzy powinien dostać.
Seniorka miała ogromny dylemat – kiedyś sąsiedzi pomagali sobie za darmo, ale kobieta zdaje sobie sprawę, że czasy się zmieniły, a poza tym czułaby się niezręcznie, gdyby nie wynagrodziła takiego wysiłku. Bała się, że brak zapłaty zostanie źle odebrany, nawet pomimo faktu, że pan Krzysztof nie wspominał o pieniądzach.
Zwykłe podziękowanie czy godna zapłata?
Pan Krzysztof dotrzymał słowa. Przyszedł do pani Zofii w sobotę po południu, a wieczorem skończył pracę. Emerytka zaprosiła go na kawę i domowe ciasto. Sąsiedzi odbyli przyjacielską pogawędkę, a na koniec kobieta wręczyła mu dwieście złotych. Obawiała się, że będzie to zbyt niska kwota, biorąc pod uwagę, że przerzucenie węgla zajęło panu Krzysztofowi kilka godzin, ale on się nie obraził – początkowo nie chciał pieniędzy, jednak po krótkich namowach zgodził się przyjąć zapłatę.
Pani Zofia cieszy się, że ma tak uczynnego i bezinteresownego sąsiada. Gdyby mogła, zapłaciłaby mu jeszcze więcej. Prawda jest taka, że wycena pomocy sąsiedzkiej bywa zadaniem problematycznym. Jeśli obie strony z góry ustalą, że jest to usługa odpłatna i określą stawkę – nie będzie żadnych spięć. Gorzej, gdy nie mamy pewności, czy sąsiad oferujący pomoc wymaga od nas zapłaty – w takim przypadku najlepiej sugerować się na przykład stawkami rynkowymi za świadczenie podobnych usług. Najlepszym wyjściem zawsze będzie szczera rozmowa na temat oczekiwań drugiej strony – pomoc bezinteresowna to piękny gest, ale nie zmienia to faktu, że sąsiad ma prawo oczekiwać zapłaty za wykonaną pracę.