Ten dom z lat 80-tych był zimny i wilgotny. Po remoncie zmieniło się wszystko

Państwo Bielscy przez lata dogrzewali swój dom jednorodzinny dodatkowymi grzejnikami. Choć ich budynek był stary i nieszczelny, miał swój klimat. Niestety w sezonie zimowym rodzina borykała się z wysokimi rachunkami za ogrzewanie, a ślady pleśni na ścianach w łazience pojawiały się każdego roku. Wszystko zmieniło się po ociepleniu domu. Dom, który kiedyś trudno było ogrzać, dziś stał się przyjemnym miejscem do życia.
- Stary dom z charakterem – wyzwania termomodernizacyjne
- Wyższe koszty ogrzewania – decyzja o ociepleniu domu
- Komfort cieplny w sezonie grzewczym
Stary dom z charakterem – wyzwania termomodernizacyjne
Dom Państwa Bielskich powstał w latach 80. Grube mury z pustaków nie zapewniały dobrej izolacji cieplnej, jednak były standardem w tamtych czasach. Przez wiele lat nikt nie zastanawiał się nad ociepleniem ścian, ani nad wymianą starych okien, które z roku na rok traciły szczelność.
Każdej mroźnej zimy pojawiały się problemy z ogrzewaniem. Mimo dużej ilości grzejników i wydajnego kotła węglowego, dom trudno było dogrzać. Pan Bielski rozpalał piec zawsze nad ranem, a ostatnią porcję opału dokładał przed snem. Mimo tego, w porze nocnej temperatura w pomieszczeniach potrafiła mocno spadać.
Coraz bardziej dotkliwy chłód w pomieszczeniach nie był jedynym problemem. Ściany zewnętrzne budynku były zimne, a co pewien czas pojawiał się na nich osad z pleśni. Rodzina usuwała go regularnie, jednak każdego roku problem pojawiał się na nowo.
Wyższe koszty ogrzewania – decyzja o ociepleniu domu
W 2021 roku rodzina Państwa Bielskich postanowiła zmodernizować swój budynek. Elewacja domu nie wyglądała już zbyt elegancko, dlatego rodzina uznała to za świetną okazję do wykonania termomodernizacji. O ich decyzji zadecydowały też coraz większe wydatki na ogrzewanie i chęć modernizacji pieca.
Rodzina zdecydowała się na montaż pieca gazowego, który nie wymaga obsługi. Dodatkowo dom przeszedł pełną termomodernizację. Państwo Bielscy skorzystali z rządowego dofinansowania, dzięki czemu cała kwota inwestycji nie była dla nich aż tak dużym obciążeniem.
W domu wymieniono stare drewniane okna na trzyszybowe z PCV. Dodatkowo ściany zewnętrzne pokryto 15 warstwą styropianu. Całość została wykończona tynkiem silikatowym. Po konsultacjach z fachowcami, rodzina zdecydowała też o ociepleniu podłogi na nieużytkowanym strychu.
Prace trwały kilka tygodni, a cały budynek był otoczony rusztowaniami. Po zakończeniu prac termomodernizacyjnych, rodzina zobaczyła długo oczekiwany efekt wizualny. Dom z nową elewacją i oknami wyglądał bardzo elegancko. Po kilku miesiącach przyszedł sezon grzewczy i czas na przetestowanie inwestycji w praktyce.

Komfort cieplny w sezonie grzewczym
Pierwszym efektem modernizacji budynku było ograniczenie rachunków za prąd. Wcześniej małżeństwo podgrzewało ciepłą wodę użytkową w bojlerze elektrycznym. Teraz Państwo Bielscy podgrzewają wodę z pomocą kotła gazowego. Co ważne, ciepła woda jest teraz w kranie cały czas, a nie tylko po włączeniu bojlera, jak miało to miejsce przed modernizacją budynku.
Termomodernizacja przegród zewnętrznych sprawiła, że dom zaczął się szybko nagrzewać. Wcześniej budynek wytracał dużo energii przez ściany i nieszczelne okna. Dziś w pomieszczeniach nie ma już wrażenia przeciągu, a Państwo Bielscy są bardzo zadowoleni z możliwości regulacji temperatury.
Pewnym zaskoczeniem dla rodziny było to, że ściany nie pokrywają się już nalotem pleśni. Dodatkowo przebywanie w pobliżu okien stało się bardziej komfortowe, a Pan Bielski nie musi już każdego dnia kontrolować paleniska. Dziś domownicy mówią, że po modernizacji poczuli, jak powinien funkcjonować dom. Gdyby wiedzieli, jak dużą różnice wywoła ocieplenie budynku, prawdopodobnie wykonaliby je wcześniej.