Przeprowadzka z piekła rodem. Ta historia to przestroga dla każdego!

Przeprowadzka z łódzkich Chojen na Retkinię miała być prosta i bezstresowa . Zwłaszcza że zdecydowałam się na skorzystanie z usług profesjonalistów – pierwszy raz w życiu, właśnie dla zminimalizowania stresu. Decyzja była świetna, natomiast wybór ekipy – niekoniecznie. Oto moja historia i moje wnioski.
Z tego artykułu dowiesz się:
Trzeba było wysłać mail
Ogłoszenie znalazłam przez portal popularny wśród usługodawców oraz inwestorów. Nie było maila, więc zadzwoniłam. Konsultantka była uprzejma i sprawiała wrażenie profesjonalnej. Dokładnie spisała wszystko, co zamierzałam przewieźć ze starego mieszkania do nowego. Zapewniała, że firma ma duże doświadczenie. Ustaliłyśmy datę, godzinę i orientacyjny koszt. Do dziś pamiętam, jak mnie zapewniała, że cena może się zmienić najwyżej o pięćdziesiąt złotych.
Nadszedł ten dzień. 30 kwietnia, tuż przed weekendem majowym. Ekipa przeprowadzkowa spóźniła się ponad 40 minut. Czy uprzedzili, że się spóźnią? Oczywiście nie. Czy odbierali telefon? Tak, żeby zaraz się rozłączyć. Kiedy w końcu przyjechali, kierownik zespołu zaczął narzekać na brak miejsc parkingowych w okolicy, sugerując, że to moja wina. Szczęśliwie, sąsiad przestawił swój samochód i problem zniknął. Niesmak pozostał.
Panowie nie mieli ze sobą listy spisanej przez konsultantkę. Twierdzili jednak, że doskonale zapamiętali, co było do zabrania. Serio? Dwa ikeowskie regały i komoda jakoś im umknęły. Chcieli za to zabierać sofę, która – zgodnie z planem i ustaleniami – miała zostać.
To, co najbardziej uderza w tej sytuacji, to kompletny brak komunikacji wewnętrznej w firmie. Gdyby wszystkie ustalenia zostały potwierdzone drogą mailową, miałabym wszystko na piśmie. Komunikacja mailowa daje bezpieczeństwo obu stronom – klient ma potwierdzenie wszystkich ustaleń, a firma jasno określony zakres prac i cenę. Pozwala to uniknąć nieporozumień i ewentualnych sporów. Mój mąż nie pozwolił na dłuższe spory i po prostu zgodził się zapłacić ponad dwieście złotych dodatkowo – żeby panowie w ogóle raczyli usługę zrealizować.
Bezczelność gratis
Spodziewałam się, że profesjonaliści odpowiednio zabezpieczą rzeczy, zwłaszcza meble podatne na zarysowania. Przeliczyłam się. Mimo zapewnień o profesjonalizmie i doświadczeniu, pracownicy owijali meble w cienkie folie, które nie dawały żadnej rzeczywistej ochrony przed uszkodzeniami. Mało tego, jeden stolik zabezpieczyli wyłącznie taśmą klejącą, która zeszła razem z lakierem. Przeszklone drzwiczki komody w ogóle nie zostały zabezpieczone. „No co się im stanie?” – usłyszałam.
Jednak najgorszy moment nadszedł, gdy pracownicy weszli do salonu i zobaczyli mój wysłużony bujany fotel – odziedziczony po babci. I tak, przyznaję, nie wpasowuje się on w nowoczesne wnętrza ani w mój styl inspirowany Hamptons, jednak ma wartość sentymentalną. Kiedy przypominam sobie pytanie: „Ten staroć też zabieramy?”, zaczynam się zastanawiać, czy podstawowa grzeczność ze strony usługodawców to zbyt wygórowane oczekiwania.
Na co zwrócić uwagę, wybierając firmę przeprowadzkową?

Mądra Polka po szkodzie
Przeprowadzałam się piętnaście razy, a tylko raz korzystałam z usług firmy przeprowadzkowej. Nie wierzę, że ekipa, na którą miałam wątpliwą przyjemność trafić, prezentowała współczesne standardy. Z pewnością istnieją firmy oferujące usługi na najwyższym poziomie, a przede wszystkim szanują klientów oraz ich własność.
Sporo się nauczyłam przy okazji swojej czternastej (jak na razie przedostatniej) przeprowadzki.
Pierwsza lekcja: zawsze żądaj potwierdzenia ustaleń drogą mailową. Telefoniczne uzgodnienia są niewystarczające i łatwo mogą zostać zakwestionowane. Zawsze lepiej mieć wszystko na piśmie.
Warto korzystać z usług sprawdzonej ekipy. Może znajomi mogą jakąś firmę zarekomendować? Ja sprawdzałam opinie w internecie – nie były złe. Wybrana przeze mnie firma miała ocenę 4,5/5 z ponad dwudziestu opinii.
Polecam wykupienie dodatkowego ubezpieczenia mienia na czas przeprowadzki. Standardowe ubezpieczenie oferowane przez firmy przeprowadzkowe często nie pokrywa rzeczywistej wartości uszkodzonych przedmiotów. Lepiej zapłacić więcej, planowo, niż dać się zaskoczyć. Przeprowadzki bywają stresujące. Naprawdę warto zrobić wszystko, by stres zredukować.
Jak czy wiesz, jak spakować rzeczy?