Turbina miała obniżyć rachunki za prąd do zera. Po roku wszystko dokładnie policzył

Niewielka turbina wiatrowa miała stać się świetnym uzupełnieniem fotowoltaiki, ale właściciele domu bardzo szybko przekonali się, że przydomowy wiatrak to strata pieniędzy. Pewna rodzina z Mazur przeżyła poważne rozczarowanie, gdy odkryła, jak nieopłacalna była to inwestycja.
- Turbina wiatrowa miała być uzupełnienie dla paneli PV
- Spore wydatki, nieznaczne oszczędności
- Dlaczego przydomowy wiatrak przynosił same rozczarowania?
- Czy opłaca się inwestować w niewielką turbinę wiatrową?
Turbina wiatrowa miała być uzupełnienie dla paneli PV
Pan Jacek razem ze swoją rodziną mieszka w niewielkim domu położonym z dala od miejskiego zgiełku. Mężczyzna wybudował go kilka lat temu. Od początku zależało mu na tym, by był to dom samowystarczalny. Pan Jacek jest posiadaczem instalacji fotowoltaicznej o mocy 1 kWp, ma też kolektory słoneczne do podgrzewania wody. Mężczyzna sam przeanalizował opłacalność tej instalacji, bo jest elektromechanikiem z trzydziestoletnim stażem.
Pan Jacek obliczył, że jego instalacja fotowoltaiczna dostarczała około 1000 kWh energii rocznie. Latem produkcja była wysoka, zimą niemal zerowa, a od listopada do lutego jego rachunki za prąd były zdecydowanie wyższe niż wiosną i w wakacje. Średnie zużycie energii w jego domu wynosiło około 3200–3400 kWh rocznie, zatem fotowoltaika pokrywała zaledwie jedną trzecią tej wartości.
Mężczyzna podjął decyzję o uzupełnieniu domowej instalacji o turbinę wiatrową. Przed jej zakupem jego roczne rachunki za energię elektryczną wynosiły około 1500 zł. Pan Jacek liczył na to, że po zainstalowaniu wiatraka opłaty wyraźnie spadną.
Spore wydatki, nieznaczne oszczędności
Pan Jacek rozbudował swój domowy system OZE o turbinę wiatrową o mocy nominalnej 1 kW. Sam wiatrak kosztował go około 3400 zł, ale mężczyzna zdecydował się także na dokupienie niewielkiego magazynu energii. Inwestor wierzył, że turbina dostarczy mniej więcej tyle samo energii, co panele PV. Niestety, rzeczywistość negatywnie go zaskoczyła. Wiatrak osiągał nominalną moc tylko przy bardzo silnym wietrze, wynoszącym około 15 m/s. Nierzadko zdarzało się, że turbina ledwo przekraczała próg rozruchu.
Po roku pan Jacek przygotował dokładne podsumowanie osiągów turbiny wiatrowej. Okazało się, że w ciągu 12 miesięcy urządzenie wyprodukowało tylko 300 kWh energii, a nie 1000 kWh, jak początkowo zakładał. To pozwoliło na obniżenie rocznego rachunku za prąd do kwoty 1275 zł, zatem różnica w opłatach wynosiła tylko 225 zł.

Dlaczego przydomowy wiatrak przynosił same rozczarowania?
Pan Jacek przeżył poważne rozczarowanie w momencie, gdy odkrył, ile energii wyprodukowała w trakcie zimy jego turbina. Co prawda w grudniu i styczniu dostarczyła więcej prądu niż fotowoltaika, ale gdy zapotrzebowanie domu wynosiło około 350–400 kWh miesięcznie, wiatrak produkował zaledwie 40–50 kWh energii.
Mężczyzna podliczył osiągi urządzenia oraz jego koszt i wyliczył, że w tym tempie inwestycja będzie się zwracać przez ponad 15 lat. Tak naprawdę okres byłby jeszcze dłuższy, bo wiatrak wymaga serwisu i regularnych przeglądów.
Okazało się, że turbina wiatrowa pod względem efektywności nie może równać się z fotowoltaiką. Pan Jacek był rozczarowany, bo miał wrażenie, że kupując wiatrak, wyrzucił pieniądze w błoto. W końcu mężczyzna zdecydował o odłączeniu i całkowitym demontażu urządzenia. Turbina i tak wymagała serwisowania, a koszty corocznych przeglądów mogły być większe niż oszczędności, jakie przynosił wiatrak.
Czy opłaca się inwestować w niewielką turbinę wiatrową?
Pan Jacek żałował zakupu turbiny wiatrowej, ale z drugiej strony był zadowolony, że zainwestował w magazyn energii. Chociaż wydał na to urządzenie kilkadziesiąt tysięcy złotych, zyskał większą niezależność energetyczną. Gdy w okolicy brakowało prądu, w jego domu wciąż było światło.
Mężczyzna przyznaje, że nigdy więcej nie wyda pieniędzy na turbinę wiatrową. Mógłby za to dołożyć kolejne panele PV albo rozbudować magazyn energii. Pan Jacek uwierzył sprzedawcy, który zapewniał go, że energia z wiatru będzie prawdziwym przełomem. Niestety, to rozwiązanie nie miało najmniejszego sensu w jego lokalizacji. Turbina wiatrowa opłaca się wyłącznie na wietrznych terenach – zanim zdecydujemy się na jej zakup, sprawdźmy, czy wiatrak rzeczywiście przyniesie obiecane korzyści.