Czy to koniec drożyzny na rynku nieruchomości? Sprawdź, gdzie ceny spadają najszybciej

Wartości mieszkań w największych miastach Polski po raz pierwszy od długiego czasu zaczynają maleć. Czy to zapowiedź nowego trendu, na który liczyli nabywcy? Specjaliści twierdzą, że to raczej normalna korekta po wieloletnim wzroście, jednak dla wielu jest to okazja na bardziej dostępne nieruchomości. Dowiedz się, co powoduje zmiany na rynku i czego można się spodziewać w najbliższej przyszłości!
- Pierwszy kwartalny spadek cen mieszkań
- Cykliczne zmiany na rynku nieruchomości
- Prognozy cen nieruchomości na lata 2025-2026
Pierwszy kwartalny spadek cen mieszkań
W ostatnich miesiącach coraz częściej słyszy się o spadkach cen transakcyjnych oraz większej otwartości prywatnych sprzedawców na negocjacje. Teraz możemy zauważyć pierwszy kwartalny spadek cen mieszkań od siedmiu lat. Chociaż jest on niewielki – wynosi około 0,5% (czyli 68 zł za metr kwadratowy) – wiele osób uważa, że to zapowiedź dalszych obniżek.
Eksperci z Banku Pekao zaznaczają jednak, że dane dotyczą tylko siedmiu największych aglomeracji w Polsce. W mniejszych miejscowościach ceny mieszkań mogą nie spadać, szczególnie że obecne obniżki są na razie symboliczne.
Potencjalni kupujący chcieliby wierzyć, że statystyki wskazują na trwałą zmianę trendu i ceny nieruchomości będą systematycznie maleć. Jednak niewiele wskazuje na to, że nastąpi pęknięcie bańki cenowej znane sprzed kilkunastu lat. Bardziej prawdopodobna jest korekta cenowa – naturalny proces, który następuje po długotrwałym okresie wzrostów.
Cykliczne zmiany na rynku nieruchomości
Eksperci z Pekao twierdzą, że zbliżająca się korekta cen nieruchomości ma charakter cykliczny i jest wynikiem działania czynników makroekonomicznych. Decydujące znaczenie mają wysokie stopy procentowe, które zniechęcają niektórych Polaków do nabywania mieszkań. Wiele osób zmaga się obecnie z ograniczoną zdolnością kredytową oraz wysokimi kosztami finansowania, co opóźnia decyzje o zakupie.
W dłuższej perspektywie ceny mieszkań zwykle rosną, choć tempo tego wzrostu będzie uzależnione od nieprzewidywalnych obecnie wydarzeń. Wzrost kosztów spowodowany jest m.in. niedostatkiem nowych lokali – wiele mieszkań zbudowanych w czasach PRL-u nie spełnia już oczekiwań nowoczesnych rodzin. Problemem pozostaje również przeludnienie, przez które wiele rodzin mieszka na zbyt małej przestrzeni.
Jak podaje Onet.pl, sytuację kupujących komplikuje również ostatnie spowolnienie na rynku pierwotnym. Deweloperzy z różnych względów zmniejszali liczbę nowych inwestycji, przez co podaż nie nadążała za popytem. Obecnie rozpoczyna się więcej projektów budowlanych, jednak Polacy podchodzą do zakupu mieszkań z większą ostrożnością. Zwiększona podaż przy jednoczesnym spadku popytu sprzyja obniżaniu cen.

Prognozy cen nieruchomości na lata 2025-2026
Specjaliści z Banku Pekao stworzyli unikalny model ekonometryczny, którego celem jest prognozowanie zmian wartości nieruchomości w nadchodzących miesiącach. Model ten uwzględnia istotne czynniki ekonomiczne mające wpływ na popyt i podaż mieszkań oraz umożliwia bieżące aktualizowanie prognoz.
Specjaliści prognozują, że już w trzecim kwartale 2025 roku ceny spadną o 0,9% w ujęciu kwartalnym. W drugiej połowie roku oczekiwane są także pierwsze roczne spadki cen mieszkań, wynoszące około 1,1%. Większa dostępność mieszkań wywrze dodatkową presję na ceny, co szczególnie odczujemy na początku 2026 roku. Jednak po kilku miesiącach trend ulegnie zmianie i ceny znów zaczną rosnąć.
Warto zaznaczyć, że prognozowana korekta będzie minimalna i bardziej przypomina chwilowe ustabilizowanie cen niż ich znaczący spadek. Eksperci podkreślają, że w ciągu najbliższych dwóch lat rynek nieruchomości powróci do stanu równowagi sprzed krótkotrwałego okresu deflacji, ponieważ problem przeludnienia mieszkań oraz silna potrzeba posiadania własnego mieszkania nadal będą aktualne.